We wtorek w stanie Indiana rozpoczyna swoją kampanię odwetową, próbując pozbawić stanowisk ośmiu republikańskich legislatorów stanowych, którzy zablokowali jego plan zmiany okręgów wyborczych.
Następnie przenosi się do Luizjany i Kentucky, gdzie wspiera konkurentów dwóch swoich wieloletnich przeciwników — senatora Billa Cassidy’ego i kongresmena Thomasa Massiego, których od lat chce usunąć z polityki. Trump wskazał też swoich faworytów w zaciętych prawyborach republikańskich do Senatu w Alabamie oraz na stanowisko gubernatora Georgii. Problem w tym, że jego kandydaci nie radzą sobie z walką z konkurencją.
Wyniki pokażą, na ile skuteczna jest polityczna machina prezydenta w mobilizowaniu republikańskich wyborców, gdy jego nazwisko nie widnieje na karcie do głosowania, oraz jak bardzo zwolennicy ruchu MAGA są gotowi poprzeć jego kolejną kampanię odwetu.
Były kongresmen republikański Adam Kinzinger, częsty cel ataków Trumpa, który odszedł z Kongresu po burzliwych reakcjach na jego głos za impeachmentem prezydenta w 2021 r., ujął to tak: jego zdaniem Trump osiągnął już maksimum swojej politycznej mocy, a teraz widać początek jej spadku. Dodał też, że "może to być ostatni cykl wyborczy, w którym Trump będzie miał realny wpływ na własną przyszłość, a jego wyborcy zaczynają coraz bardziej myśleć o tym, co będzie dalej".
Trump ma długą historię skutecznego eliminowania swoich przeciwników w Kongresie — wspierał rywali swoich krytyków w prawyborach, a także wykorzystywał media społecznościowe i swoją pozycję, by tworzyć tak nieprzyjazne warunki polityczne, że wielu jego oponentów po prostu rezygnowało z dalszej kariery.
Republikańscy kandydaci od lat zabiegają — i wciąż niemal potykają się o siebie nawzajem — o jego poparcie, byle tylko nie znaleźć się po złej stronie jego gniewu.
Rzecznik Białego Domu Davis Ingle podkreśla, że poparcie Trumpa to najbardziej wpływowe wsparcie w historii amerykańskiej polityki i że jego skuteczność mówi sama za siebie.
Mimo to jego bilans w wyrównanych wyścigach jest bardzo nierówny. Jego kandydaci pokonali niektórych z największych przeciwników w prawyborach republikańskich, w tym byłą kongresmenkę Liz Cheney oraz innych polityków, którzy poparli jego impeachment podczas pierwszej kadencji.
Z drugiej strony Trump poniósł też kilka głośnych porażek — nie udało mu się usunąć gubernatora Georgii Briana Kempa, a część jego kandydatów przegrywała wybory do Kongresu, jak senator Luther Strange w Alabamie czy uwikłany w skandale kongresmen Madison Cawthorn w Karolinie Północnej.
(...)
5 maja: Indiana
W obliczu narastających sporów o podział okręgów wyborczych wtorkowe wybory pokażą, czy prezydent nadal utrzymuje kontrolę nad republikańską koalicją.
Choć Biały Dom i jego sojusznicy uruchomili pełną machinę polityczną przeciwko ośmiu legislatorom z Indiany — wydając łącznie prawie 10 mln dol. (ok. 40 mln zł) — coraz częściej tonują oczekiwania co do pełnego sukcesu. Krytycy mówią, że strategia jest chaotyczna i pozbawiona dyscypliny.
To, ilu urzędujących polityków utrzyma swoje stanowiska, będzie ważnym sygnałem na resztę maja.
16 maja: Luizjana
Wspierana przez Trumpa kongresmenka Julia Letlow ma trudności z uzyskaniem wyraźnej przewagi w prawyborach przeciwko Cassidy’emu, który naraził się zwolennikom MAGA, głosując za skazaniem Trumpa w procesie impeachmentu w 2021 r. Najnowsze sondaże pokazują bardzo wyrównany wyścig trzech kandydatów.
Letlow wystartowała na wyraźną zachętę Trumpa i ma wsparcie gubernatora Luizjany Jeffa Landry’ego oraz krajowych organizacji, które obiecały wsparcie finansowe — ok. 1 mln dol. (ok. 4 mln zł).
Mimo to sam Trump nie zaangażował się w jej kampanię w pełni — nie przeznaczył własnych środków ani nie pojawił się osobiście w stanie, by ją wesprzeć.
19 maja: Kentucky, Alabama i Georgia
W Kentucky Trump mierzy się z dwoma różnymi wyzwaniami: wspiera Andy’ego Barra jako następcę ustępującego senatora Mitcha McConnella, a jednocześnie próbuje usunąć ze sceny politycznej swojego wieloletniego krytyka Thomasa Massiego.
Choć Trump i jego sojusznicy wydali ponad 10 milionów dolarów (około 40 milionów złotych) na kampanię przeciwko Massiemu, ten jak dotąd skutecznie się broni i prowadzi w sondażach.
W Alabamie sytuacja jest mniej związana z osobistą vendettą, ale i tam kandydat Trumpa — Barry Moore — walczy o przebicie się w zatłoczonym wyścigu.
W Georgii poparcie Trumpa dla Burta Jonesa to jednocześnie wyraźna krytyka wobec sekretarza stanu Brada Raffenspergera. Jednak nawet tutaj jego wsparcie ma ograniczoną skuteczność — Jones nie dominuje w sondażach.
26 maja: druga tura w Teksasie
Po marcowych prawyborach Republikanie w Waszyngtonie czekali na poparcie Trumpa dla jednego z kandydatów. Ostatecznie się go nie doczekali.
W jednym z najbardziej wyraźnych sygnałów, że ruch MAGA zaczyna podejmować decyzje samodzielnie, republikanie w Teksasie zjednoczyli się wokół Kena Paxtona, mimo jego kontrowersji. Sondaże wskazują, że nawet ewentualne poparcie Trumpa dla jego rywala nie zmieniłoby znacząco układu sił.
Jeden z republikańskich konsultantów podsumował to krótko: poparcie Trumpa nadal ma znaczenie, ale z każdym dniem — coraz mniejsze.
onet.pl\Politico