czwartek, 13 kwietnia 2023


W ocenie Waszyngtonu 2023 r. zakończy się osiągnięciem przez obie strony "bardzo nieznacznych" zdobyczy terytorialnych w konsekwencji "niewystarczającej liczby żołnierzy i (możliwości) zaopatrzeniowych do prowadzenia skutecznych operacji" — czytamy na portalu "WP".

Sytuacja na froncie, którą można określić mianem patowej, może doprowadzić do zmiany nastrojów ukraińskiego społeczeństwa i coraz bardziej powszechnej krytyki sposobu prowadzenia wojny. Jest też prawdopodobne, że w warunkach "konfliktu na wyniszczenie" władze w Kijowie będą zmuszone sięgnąć po wszelkie dostępne rezerwy i wysłać na front jeszcze więcej młodych mężczyzn — wynika z ujawnionych dokumentów amerykańskiego wywiadu.

Według tego samego źródła, cytowanego przez "WP", strona ukraińska może w większym stopniu skoncentrować się na przeprowadzeniu ataków na cele na terytorium Rosji. Nie wydaje się natomiast prawdopodobne, by Kreml — według któregokolwiek z rozważanych scenariuszy — zdecydował się na użycie przeciwko Ukrainie broni jądrowej.

Negocjacje Kijowa z Moskwą rozpoczną się dopiero wówczas, gdy jedna ze stron będzie wyczerpana, co wydaje się obecnie odległą perspektywą — ocenił wywiad wojskowy USA.

PAP

Dlatego zacznijmy od pytania, co się właściwie stało?

A było tak: w styczniu tego roku na czacie o nazwie Thug Shaker Central zaczęły pojawiać się dokumenty z tajnych odpraw. W sumie zamieszczono ich ponad sto. Dotyczyły najróżniejszych rzeczy: Chin, Izraela, Brazylii, Arabii Saudyjskiej, Jemenu, chińskiej polityki w Jemenie i oczywiście Rosji oraz Ukrainy.

Czat został już zamknięty, a serwer wyłączony. Ale sądząc po dostępnych informacjach, poruszano tam wszelakie tematy: od piłki nożnej po geopolitykę, a użytkownicy dowartościowywali się w dyskusjach.

Należy szczególnie podkreślić, że nie był to tajny sposób wymieniania informacji przez szpiegów. To po prostu amerykański czat ludzi żyjących "na luzie". Po dwóch miesiącach, w marcu, zauważył ów czat użytkownik o nicku Lucca (obecnie konto jest usunięte). Na platformie mediów społecznościowych Discord — na serwerze Minecraft Earth Map — zmieścił on kilka zdjęć stamtąd ściągniętych. A że użytkownicy serwisu gry Minecraft dyskutowali również o polityce, to czasem zamieszczali zrzuty ekranu z wyżej wspomnianymi dokumentami. Wynikło z nich, że Rosjanie są pokonani! Mają wprawdzie przewagę liczebną, ale nie mogą już nic zdziałać, bo są wykończeni. To właśnie potwierdzają rzeczone dokumenty, a inna opinia się nie liczy!

Kilka godzin po tym, gdy na wszystkich serwerach Discord już była zamieszczona powyższa informacja, zaczęły pojawiać się zdjęcia z poprawionymi danymi, gdzie rosyjskie straty są pomniejszone (w oryginale były większe niż ukraińskie). Potem dokumenty wypłynęły także na Telegramie. Wybuchł skandal, agencje wywiadowcze USA zaczęły szukać źródła wycieku. Lucca usunął konta co do jednego, a wszyscy się pogubili.

A jak to skomentować?

Wcześniej byli już Edward Snowden, Mordechaj Vanunu i starszy szeregowy Manning, który ujawniał dokumenty w imię szczytnych zasad, poszedł do więzienia, gdzie odkrył, że nie nazywa się Bradley, tylko Chelsea. Ale pajac zamieszczający ściśle tajne dokumenty, by poprawić swój status na czacie, z pewnością podnosi poprzeczkę na nowy poziom. I — jak widać — ją przeskakuje.

Nasuwa się jednak pytanie: co takiego tajnego jest w tych dokumentach? Odpowiedź przypomina historię opowiedzianą przez znanego rosyjskiego korespondenta wojennego. Było to na początku pierestrojki. Zaproszono go w pewne miejsce i uroczyście zapowiedziano, że zaraz zostaną mu pokazane tajne raporty sowieckich szpiegów w Waszyngtonie. Przygotował się więc do wielkiego wydarzenia. Umył ręce, poprawił krawat. Wprowadzono go do pokoju, gdzie na masywnym stole leżała jedna kartka papieru. Dziennikarz rozłożył ją i przeczytał: "Nasz agent donosi, że według »The New York Timesa«, dzieje się to i tam to".

Amerykanie są teraz wściekli: w końcu to ich zdjęcia intymne znalazły się w internecie. Ale powiedzmy sobie szczerze, że w widok obnażonego państwa nie pokazuje nam niczego, czego nie moglibyśmy się spodziewać po tego rodzaju zdjęciach.

onet.pl/Nowa Gazieta

Medyczny serwis Miedwiestnik alarmuje, że wśród Rosjan gwałtownie wzrosła zachorowalność na szereg chorób "o znaczeniu społecznym". Obszerny raport analizuje styczniowe dane Rosstatu oraz rosyjskiego odpowiednika sanepidu - Rospotrebnadzoru. Odnotowano o 71 proc. więcej chorych na syfilis (choroba przenoszona drogą płciową). 20 proc. więcej zakażeń HIV, kilkukrotny wzrost zachorowań na odrę, krztusiec i świnkę. Do tego o jedną dziesiątą więcej przypadków gruźlicy. 45 proc. więcej przypadków ostrego zapalenia wątroby - WZW typu A wzrost półtora raza, zaś WZW typu C – wzrost o 42 proc.

Georgy Wikulow, dyrektor Narodowego Centrum Badań nad Zapobiegania i Leczenia Zakażeń Wirusowych w Rosji przyznał, iż na wzrost zachorowań wpłynęła m.in. rosyjska operacja specjalna w Ukrainie.

- W operacjach wojskowych częstotliwość infekcji jelitowych wzrasta, a my mamy dużą liczbę hospitalizowanych uczestników specjalnej operacji wojskowej (tak Rosjanie nazywają wojnę w Ukrainie - przyp. red), którzy mogą mieć wirusowe zapalenie wątroby typu A. Ponadto wybuchy infekcji często występują podczas klęsk żywiołowych i operacji wojskowych - powiedział mediom Wikulow.

wp.pl