niedziela, 27 listopada 2016
Od niemal ośmiu stuleci Rosja tkwi w tym samym luźnym cyklu: wyłania się z chaosu, wraca jako potęga regionalna lub wręcz globalna, mocno się rozrasta - aż system zaczyna pękać i załamuje się, by podnieść się z powrotem. Cykl ten w mniejszym stopniu wynika z decyzji politycznych, a raczej jest skutkiem uwarunkowań geograficznych. Otóż z geograficznego punktu widzenia Rosja ma narzuconą przez naturę słabą pozycję. Jest największym krajem na świecie, obejmującym 13 stref czasowych (podzielonych obecnie na cztery mega-strefy) – jednakże 75 proc. powierzchni to praktycznie niezdatna do zamieszkania tundra, latem zmieniająca się w bagna, przez co wewnętrzna wymiana handlowa jest niezwykle utrudniona. Także handel morski nie jest dla Rosji łatwy, biorąc pod uwagę, że jej jedyny port morski na wodach ciepłych leży nad Morzem Czarnym i jest blokowany przez potencjalnych rywali, w tym Turcję. Skutkiem wymienionych czynników kraj doświadczał trudności w rozwoju gospodarczym.
Co więcej, lądowe serce Rosji – rozciągające się od Petersburga na południe przez Moskwę do regionu nadwołżańskiego – leży na równinach, przez co ze wszystkich stron jest narażone na atak. Zmusza to Rosję do stałego poszerzania granic i stref wypływów, by stworzyć w ten sposób strefę buforową pomiędzy sercem terytorium a potencjalnymi przeciwnikami.
(...)
Rozszerzanie rosyjskiej strefy wpływów wiąże się z ogromnymi kosztami finansowymi, wojskowymi, politycznymi i społecznymi. W okresie sowieckim Moskwa musiała scentralizować kontrolę nad całym obszarem radzieckim, subwencjonując gospodarki większości republik, jednocześnie zarządzając ich zróżnicowaną populacją. Co więcej, PKB Związku Radzieckiego stanowiło połowę amerykańskiego, choć oba kraje miały porównywalną liczbę ludności. W ostatnim dziesięcioleciu istnienia ZSRR zachodnie źródła wywiadowcze oceniały, że połowa produkcji przemysłowej szła na potrzeby wojska, co powodowało braki w zaopatrzeniu w dobra przemysłowe. Stąd dylemat: Rosja musi rozrastać się, by przetrwać, ale ekspansja jest na dłuższą metę nie do utrzymania i prowadzi do upadku kraju.
wiadomosci.onet.pl
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)