poniedziałek, 27 października 2025



Rosja już w przeszłości chwaliła się, że Buriewiestnik ma mieć silnik wykorzystujący reaktor jądrowy i "nieograniczony" zasięg. Jeszcze nigdy nie zbudowano broni z tego rodzaju napędem. Putin po raz pierwszy ujawnił nową broń w 2018 roku i już wtedy chwalił się, że pocisk ten potrafi przełamać każdy współczesny i przyszły system obrony powietrznej. Według Inicjatywy na rzecz Zagrożenia Nuklearnego z 13 znanych testów pocisku aż 11 zakończyło się niepowodzeniem. W 2019 roku Buriewiestnik rozbił się na Morzu Białym, a podczas próby wydobycia reaktora jądrowego doszło do eksplozji, w wyniku której śmierć poniosło pięć osób.

gazeta.pl


Dmitrijew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, przybył do Stanów Zjednoczonych zaledwie kilka dni po tym, jak administracja Trumpa nałożyła nowe sankcje na czołowe rosyjskie firmy naftowe i gazowe oraz odwołała planowany szczyt z Putinem w Budapeszcie.

Napięcie dyplomatyczne osiągnęło punkt kulminacyjny w niedzielnym programie CBS Face the Nation, gdzie sekretarz skarbu USA bezpośrednio zakwestionował słowa Dmitrijewa, że nowe amerykańskie sankcje "nie będą miały absolutnie żadnego wpływu na rosyjską gospodarkę", a jedynie doprowadzą do wzrostu cen benzyny w USA.

Bessent zakwestionował sensowność upubliczniania komunikatu specjalnego wysłannika Kremla. — Czy naprawdę zamierzacie opublikować to, co mówi rosyjski propagandysta? — zapytał, ostrzegając przed strategią komunikacyjną Moskwy.

Stwierdził, że Dmitrijew nie jest zdolny do szczerości, pytając: — Co innego on ma powiedzieć? Że "och, to będzie straszne, i że to doprowadzi Putina do stołu negocjacyjnego"?

Bessent szczegółowo opisał bezpośredni wpływ sankcji, powołując się na fakt, że Indie "całkowicie wstrzymały już zakupy rosyjskiej ropy", a "wiele chińskich rafinerii je wstrzymało".

Obalił też pogląd, że rosyjska gospodarka jest "odporna", zauważając, że dochody Rosji ze sprzedaży ropy spadły już o 20 proc. w ujęciu rok do roku, a nowe środki prawdopodobnie spowodują ich dalszy spadek o "kolejne 20 lub 30 proc".

onet.pl\Kyiv Post


Flota cieni transportuje około połowy rosyjskiej ropy. Pozostałą część, jak pokazują obliczenia fińskiego centrum CREA, przewożą tankowce należące do właścicieli z krajów G7 lub ubezpieczone przez kraje zachodnie.

Są to przede wszystkim statki greckie, które chętnie przewożą rosyjską ropę, jeśli przestrzegana jest zasada "pułapu cenowego" — zauważa Aleksiej Gromow, główny dyrektor ds. energii w Instytucie Ekonomii i Finansów. Obecnie limit ten wynosi 47,6 dol. (173,2 zł) za baryłkę.

Jak zauważa Gromow, w wyniku sankcji Rosnieft i Łukoil mają praktycznie zakaz dokonywania rozliczeń w dolarach amerykańskich, co jest dla nich głównym problemem.

— Największy cios spadł na Indie, ponieważ z Chinami od dawna handlujemy w walutach krajowych — juaniach i rublach, a z Indiami nadal nie udało nam się znaleźć rozwiązania w zakresie płatności za dostawy rosyjskiej ropy w walutach krajowych. Nie odpowiadają nam warunki indyjskiej strony dotyczące płatności w rupiach, dlatego handlujemy głównie w dolarach amerykańskich i dirhamach Zjednoczonych Emiratów Arabskich — mówi.

Gromow przypomina, że podobne sankcje USA nałożyły wcześniej na dwie inne duże rosyjskie firmy — Gazprom Neft i Surgutneftegaz [rosyjskie przedsiębiorstwo działające w przemyśle gazowym i petrochemicznym]. — Obecnie praktycznie całość swojego eksportu kierują one do Chin — mówi.

onet.pl