piątek, 25 lipca 2025



Wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie ujawnił jeszcze jedno oblicze Waldemara Skrzypczaka – wziętego komentatora. Na początku marca 2022 roku, gdy wszyscy zastanawiali się nie czy, lecz kiedy Rosjanie wezmą Kijów, generał wiedział już, że Putin tej bitwy nie wygra. I generalnie, że Ukrainy nie pokona. Był pierwszym ekspertem, który mówił o tym głośno. Ze skrawków dostępnych informacji wywnioskował to, czego inni nie potrafili dojrzeć. Dał tu o sobie znać jego kunszt dowódcy i analityka.

Później, komentując bieżące wydarzenia na Wschodzie, nie zawsze miał rację, ale zawsze jego publiczne wypowiedzi doprowadzały do szału kremlowską propagandę. Za słowami Skrzypczaka stał bowiem jego wielki autorytet. – Jeszcze kilka tygodni temu pozostawał na służbie, nie odpuszczał sobie – zwraca uwagę gen. Andrzejczak. – Komentował wojnę w Ukrainie, wszędzie go było pełno. Jego stan był już poważny, ale to Waldek, on był przeciwpancerny.

polska-zbrojna.pl


Andrij Jermak nie jest prezydentem Ukrainy. Ale często zachowuje się jak on. Jako Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy — to jego oficjalny tytuł — Yermak, lat 53, opracowuje plany pokojowe, kieruje dyplomacją back-channel i ręcznie wybiera urzędników państwowych. Premier i najwyższa władza wojskowa często mu się podporządkowują. Jeśli chodzi o negocjacje o wysoką stawkę — zamianę więźniów z Moskwą; powrót uprowadzonych ukraińskich dzieci; oferty do utrzymania ziarna spływającego przez Morze Czarne — Yermak prowadzi spektakl. Rządy europejskie koordynują z nim pomoc wojskową i finansową. Jest po imieniu z globalnymi brokerami władzy i gwiazdami Hollywood.

W Kijowie, w pozłacanych salach siedziby prezydenta Jermak nadzoruje zgrany zespół około dwudziestu osobiście wybranych, pobożnych doradców, którzy mają dostęp do odpraw dotyczących bezpieczeństwa narodowego i spotkań z wizytującymi głowami państw, co większość zachodnich rządów uważa za wysoce niekonwencjonalne standardy. Ta grupa wspólnie zarządza krajem. Rola Jermaka została opisana w niezliczony sposób przez tych, którzy obserwowali go — od prawej ręki Zełenskiego po faktycznego wiceprezydenta Ukrainy. Jednak jego sojusznicy i krytycy zgadzają się, że na Ukrainie prawie nic się nie dzieje bez jego wiedzy i aprobaty. Nikt nie dostaje się do prezydenta, nie przechodząc przez niego.

(...)

“Jego problemem jest mikrozarządzanie. Stara się być wszędzie i robić wszystko - powiedział Alexander Rodnyansky, dyrektor ukraińskiej telewizji i stary przyjaciel Jermaka.

Jermak stał się uosobieniem debaty toczącej się w kraju na temat tego, czy scentralizowane uprawnienia narzucone przez administrację wojenną mogą sparaliżować demokratyczną przyszłość Ukrainy po zakończeniu wojny. Dla wielu Ukraińców jest symbolem starego porządku, który desperacko chce pozostać. W tym tygodniu Zełenski stanął przed najpoważniejszym krajowym wyzwaniem swojej prezydentury, po radykalnym posunięciu mającym na celu odsunięcie na bok niezależnych organów antykorupcyjnych Ukrainy, które wywołało pierwsze duże masowe protesty od początku wojny. Wśród wielotysięcznych tłumów zgromadzonych w Kijowie śpiewano “Yermak out” i “Fuck Yermak”.

W wywiadach z ponad 40 osobami, w tym obecnymi i byłymi urzędnikami ukraińskimi, zachodnimi dyplomatami w Kijowie oraz urzędnikami rządów europejskich i Waszyngtonu, którzy mieli bezpośredni kontakt z Jermakiem, często mówiono mi, że ma on takie same wpływy jak Zełenski, a może większe. Dla krytyków Jermak jest niewybranym carem gromadzącym bezgraniczną władzę, która podważa demokratyczne mechanizmy kontroli i równowagi, które Kijów wprowadził od czasu rewolucji na Euromajdanie w 2014 roku. Sporządza listy wewnętrznych wrogów politycznych, które Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy ma nałożyć sankcje. Został oskarżony o manipulowanie dochodzeniami sądowymi w celu zdyskredytowania rywali i wstrzymywanie dochodzeń antykorupcyjnych. Mówi się, że organizuje tajne operacje, rozpowszechniając przecieki i plotki za pośrednictwem anonimowych kanałów w Telegramie. “Jego celem jest centralizacja wszystkiego w poradzieckim stylu rządów, który przypomina coś nie tak odmiennego od autokracji” powiedziała jedna z osób, która blisko współpracowała z Yermakiem w biurze prezydenckim

W zeszłym tygodniu jedna z bliskich sojuszniczek Jermaka, Julia Swyrydenko, została mianowana nowym premierem Ukrainy — co było szeroko komentowane jako dowód jego rosnącej władzy nad Zełenskim. Ambasador Zachodu bez ogródek opisał rolę Yermaka: “On jest prezydentem, premierem, ministrem spraw zagranicznych... wszyscy ministrowie razem wzięci”. Jeden z ukraińskich ministrów ostrzegł mnie, że niewielu członków rządu odważy się mówić o Jermaku do protokołu, co okazało się prawdą.

“Przyszłość i losy wszystkich” powiedział “są zdeterminowane przez Andriya Yermaka”.

(...)

Jednak nie przeszedł przez politykę ani wojsko. Nie należał do świty przyjaciół z dzieciństwa Zełenskiego ani do jego trupy komediowej Kvartal 95. Urodzony w sowieckim Kijowie w 1971 r. Jermak cieszył się wieloma przywilejami inteligencji mieszczańskiej ZSRR. Jego ojciec, Borys, pracował w renomowanym zakładzie produkcyjnym Artem w dziedzinie obronności, zanim został wysokim rangą dyplomatą w ambasadzie radzieckiej w Afganistanie podczas wojny radziecko-afgańskiej. To zadanie doprowadziło do spekulacji, że jego rola wiąże się z powiązaniami z sowieckimi służbami bezpieczeństwa. Kiedy poruszyłem te pogłoski z Yermakiem, ten odrzucił je ponuro: “Gdzie jest dowód?”

Jako młody człowiek Yermak marzył o zostaniu pilotem myśliwca odrzutowego. Zamiast tego wstąpił na Uniwersytet Narodowy im. Tarasa Szewczenki, uzyskując tytuł magistra prawa międzynarodowego. Podczas gdy wielu jego kolegów z klasy kontynuowało naukę na Zachodzie i dołączyło do czołowych europejskich kancelarii prawnych, Jermak pozostał w Kijowie i otworzył własną praktykę, koncentrując się na prawie własności intelektualnej. (...)

Dopiero gdy w 2011 roku Jermak (...), poznał młodego Wołodymyra Zełenskiego, już gwiazdę kraju i generalnego producenta tego kanału. Ich pierwsza rozmowa nie trwała długo, ale kliknęli od razu. “Widziałem, że był bardzo mądrą, bardzo inteligentną osobą - wspominał ” Yermak. (...)

Na początku 2019 roku wkroczył w politykę, przyłączając się do kampanii prezydenckiej Zełenskiego. Kiedy Zełenski wygrał wybory, mianował Jermaka swoim głównym doradcą w sprawach międzynarodowych. Nawet bliscy nowego prezydenta byli zaskoczeni. Zespół Zełenskiego składał się głównie z przyjaciół, których znał od czasów szkolnych w szorstkim przemysłowym mieście Krzywy Róg. Jednak obaj mężczyźni wspólnie rozpoczęli pracę nad niektórymi z najbardziej ambitnych obietnic Zełenskiego, w tym zakończeniem wojny, która toczyła się na wschodniej Ukrainie od aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r. oraz inwazji na regiony Doniecka i Ługańska.

W pierwszym teście swojej przenikliwości politycznej tego lata Jermak stał się głównym punktem kontaktowym między Kijowem a kręgiem prezydenta USA Donalda Trumpa, gdy amerykańscy urzędnicy naciskali na Ukrainę, aby wszczęła śledztwo w sprawie rzekomej korupcji ze strony demokratycznego rywala Trumpa, Joe Bidena i jego syna Huntera. (...)

Największym dokonaniem Jermaka latem 2019 r. były negocjacje w sprawie wymiany więźniów z Moskwą, zapewniające powrót uznanego reżysera Ołeha Sencowa i 34 innych osób. Poleciał do Moskwy, aby osobiście odebrać więźniów — o czym później wspominał, mieszając dumę i żal. “Żadnego mojego zdjęcia” powiedział mi. (...) Na początku 2020 r. Zełenski zwolnił szefa sztabu i mianował na jego miejsce Jermaka.

Więź między Zełenskim a Jermakiem została naprawdę wykuta w tyglu wojny. Od 24 lutego 2022 r., kiedy siły Putina przekroczyły granicę ukraińską, są oni nierozłączni. Mieszkają i pracują na terenie kompleksu prezydenckiego, barokowego budynku, w którym mieścił się komitet centralny Komunistycznej Partii Ukrainy aż do uzyskania niepodległości od Związku Radzieckiego w 1991 roku. (...)

Biuro Jermaka znajduje się dwa piętra niżej od biura Zełenskiego. Tam pracuje przy rozległym biurku otoczonym prezentami od zagranicznych dygnitarzy i ukraińskich żołnierzy, w tym ceramiczną czaszką namalowaną z wizerunkiem Kremla w płomieniach. Jermak, który nie jest żonaty i nie ma dzieci, całkowicie poświęcił się swojej pracy. Jego stare mieszkanie jest w dużej mierze nieużywane i rzadko odwiedza rodziców, którzy pozostają w Kijowie. “Może pracować 24 godziny bez przerwy, bez przesady" - powiedział Sybiha, minister spraw zagranicznych. “To nie tylko jego ambicja. To jego system operacyjny.”

Relacje między obydwoma mężczyznami wykraczają poza pracę, twierdzą ich współpracownicy i sojusznicy. “Jest najbliższy prezydentowi soratnik” - powiedział Sybiha. Słowo to można przetłumaczyć jako towarzysz lub szwagier. Śpią blisko siebie w bunkrze budynku, osłoniętym przed rosyjskimi nalotami, które nasiliły się od wiosny tego roku. Tam po długim dniu pracy mogą odpocząć grając w tenisa stołowego lub oglądając klasyczne filmy, które tak dobrze znają, że potrafią recytować wersety. Większość poranków zaczynają od treningu, obaj obok siebie, podnosząc ciężary. “Uwielbia wyglądać jak przystojny mężczyzna” - powiedział Rodnyansky, przyjaciel Yermaka, producenta filmowego. “Obaj ciężko pracują.”

(...)

Kiedy Kreml zadzwonił do Kijowa we wczesnych godzinach inwazji na pełną skalę, aby zmusić go do przyznania się do porażki, zadzwonił telefon Jermaka. Na linii był zastępca szefa sztabu Putina Dmitrij Kozak. Kazał Jermakowi przekonać Zełenskiego do poddania się lub przygotowania się na stawienie czoła pełnej potędze armii rosyjskiej. “Pieprz się!” Yermak odpowiedział, rozłączając się.

Według dwóch ukraińskich urzędników zaangażowanych w planowanie wojskowe Jermak kilkakrotnie uchylał przywództwo wojskowe i w pewnych sytuacjach miał “pełny wpływ” na operacje na polu bitwy. Twierdzą, że jednym z najbardziej rażących przykładów był jego wpływ na bitwę pod Bachmutem.

Bachmut został wzniesiony jako osada-twierdza w 1571 roku, kiedy Iwan Groźny nakazał obronę południowej granicy Rosji. Nigdy nie miał powrócić do swojego pierwotnego celu, ale pod koniec 2022 roku został ponownie oblężony, gdy siły rosyjskie się zbliżyły. Wielu dowódców frontu Ukrainy nalegało na strategiczny odwrót, ale Jermak dostrzegł okazję do opowiedzenia innej historii. Swoją historią twierdza Bachmut niosła ze sobą pewną surową moc narracyjną. Stałaby się symbolem nierozerwalnego oporu Ukrainy. Zełenski również chciał wielkiego zwycięstwa na polu bitwy, które podniosłoby morale narodowe. Bakhmut nie upadł; nie mógł upaść.

Ale Bachmut był już piekłem po siedmiu miesiącach zaciętych walk. Kiedy na początku grudnia 2022 roku zgłosiłem się z miasta, centrum zostało zdewastowane. Rosyjskie ataki naziemne były bezlitosne. Nawet zatwardziali amerykańscy generałowie byli zdumieni brutalnością walki i oszałamiającymi stratami Moskwy. A jednak wciąż przychodzili.

W szczytowym momencie bitwy, 20 grudnia, Zełenski wraz z Jermakiem u boku złożył tajną i ryzykowną wizytę na linii frontu bachmuckiego. Następnego dnia Zełenski poleciał do Stanów Zjednoczonych i podczas wspólnej sesji Kongresu przedstawił postrzępioną ukraińską flagę podpisaną przez wojska w Bachmucie. Spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi przytrzymała ją nad podwyższeniem, ku owacji na stojąco. Ukraina miała swoje Alamo.

Za kulisami zachodni urzędnicy byli zaniepokojeni ofiarami. Ukraińscy dowódcy skarżyli się, że marnuje się zasoby, aby uzyskać niewielki zwrot taktyczny. Wielu twierdziło, że decyzja o pozostaniu została podjęta w kręgu prezydenta, a nie przez wojsko. “Manewr polityczny przebrany za bohaterstwo” był tym, jak opisał mi to jeden z dowódców walk.

Ostatecznie twierdza Bachmut upadła. Koszty ludzkie podważyły ukraińską kontrofensywę latem 2023 roku, która również zakończyła się porażką. “Bycie w Bachmucie tak długo było błędem" powiedział wyższy rangą urzędnik ukraiński zaangażowany w planowanie wojskowe. “Mieliśmy nasze rozkazy” Zapytałem od kogo, a on wskazał dowódcę sił lądowych Ukrainy. Urzędnik dodał jednak, że generał otrzymał własny rozkaz. Pochodził z biura prezydenta. “Można zgadnąć od kogo”.

 (...)

Publicznie Jermak przemawia wyważonym, niemal monotonnym głosem, nieco wyższym, niż można by się spodziewać po mężczyźnie jego wzrostu. Mówi tak długo, że często gubi się jego znaczenie. “Na początku myślałem, że to taktyka, która nas męczy i zmniejsza zainteresowanie przeprowadzaniem z nim wywiadów” powiedział ukraiński dziennikarz, który nie chciał być zidentyfikowany. “Ale teraz zdaję sobie sprawę, że on po prostu mówi i mówi.” (...)

“On jest czasami brutalny - przyznał minister spraw zagranicznych Sybiha. Zapytany o przykłady, zaoferował jedynie chytry uśmiech: “Proszę, zapytaj kilku innych urzędników.” Zapytałem kilku przedstawicieli różnych stopni, którzy współpracowali z Yermakiem na różnych stanowiskach, ale większość w żadnym wypadku nie chciała zabierać głosu. “Samobójstwo w karierze” powiedział jeden. “Nie, przepraszam” inny odpowiedział. “Chciałbym zachować swoją pracę.” Jeden z bliskich doradców opisał Yermaka jako “twardego, ale skutecznego". Inny przyznał, że był “ruthless” i “cunning”. Może nie jest typem osoby, której chcesz pomóc przewodzić w czasie pokoju - dodał - ale to była wojna. A kto jeszcze mógłby zrobić to, co on robi dla prezydenta?

Zełenski nie zgodził się na wywiad w tej sprawie, ale prezydent zaciekle bronił swojego szefa sztabu, mówiąc w zeszłym roku reporterowi, że Jermak był “jednym z najsilniejszych menedżerów ” w swoim zespole. “Szanuję go za wyniki, robi to, co mu mówię.” W jednym z naszych wywiadów Yermak przyznał, że może ostro krytykować swój personel, ale zlekceważył skargi, które mógł być apodyktyczny. “Nie da się nie być twardym i uzyskać rezultatów, wiesz?” powiedział. “Większy krytyk mnie samego niż ja sam nie istnieje”,

“Jestem menadżerem prezydenta" - kontynuował Yermak. “To nie tylko dzisiejszy przywódca Ukrainy — Wierzę, że jest przywódcą wolnego świata".  (...)

ft.com