sobota, 11 października 2025



Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że tegoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, wenezuelska opozycjonistka Maria Corina Machado, zadzwoniła do niego i powiedziała mu, że przyjmuje wyróżnienie na jego cześć, bo na nie zasłużył.

Prezydent Trump wielokrotnie przekonywał, że zasługuje na Nagrodę Nobla, podkreślając, że doprowadził do zakończenia szeregu konfliktów.

Również w piątek w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że dzięki jego działaniom zawarto porozumienia w sprawie zakończenia "ośmiu wojen". - Cieszę się, bo ocaliłem miliony istnień. Wiele milionów istnień - dodał.

- Osoba, która faktycznie dostała Nagrodę Nobla, zadzwoniła dzisiaj do mnie i powiedziała: przyjmuję to na cześć pana, bo pan naprawdę na to zasłużył. To bardzo miłe. Ale nie powiedziałem: to daj mi ją (nagrodę). Sądzę, że mogłaby. Była bardzo miła - opowiadał Trump.

- Pomagałem jej przez cały czas. W Wenezueli potrzeba dużo pomocy. To katastrofa - kontynuował prezydent.

Zaznaczył też, że Nagrodę Nobla "przyznawano za rok 2024, a on w roku 2024 ubiegał się" o reelekcję.

PAP


Prezydent USA Donald Trump powiadomił, że nie odwołał swojego spotkania z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Wcześniej tego dnia powiedział, że nie widzi powodu, by spotykać się z chińskim liderem i zapowiedział nowe cło na Chiny w wysokości 100 proc.

- Nie, nie odwołałem (spotkania), ale nie wiem, czy do niego dojdzie. Ale i tak tam będę, więc zakładam, że może się odbyć - powiedział dziennikarzom Trump.

Wcześniej w piątek Trump powiedział, że nie widzi powodu, by spotykać się z przywódcą Chin wobec ogłoszonych przez Chiny restrykcji eksportowych na metale ziem rzadkich. Trump miał spotkać się z chińskim przywódcą podczas nadchodzącego szczytu APEC w Korei Południowej. Jak poinformował w sobotę Reuters Pekin nigdy nie potwierdził tego spotkania.

Trump dodał, że ogłoszenie przez Chiny restrykcji eksportowych na metale ziem rzadkich było "szokujące".

- Zobaczymy, co się stanie, dlatego określiłem datę 1 listopada - podkreślił, pytany o to, czy wycofa się z ogłoszonego tego dnia cła na Chiny, jeśli Pekin zrezygnuje ze swoich restrykcji.

Trump ogłosił wcześniej, że 1 listopada nałoży na Chiny nowe cło w wysokości 100 proc. Zapowiedział też wprowadzenie kontroli eksportu oprogramowania o znaczeniu krytycznym.

Pytany, czego jeszcze mogą dotknąć kontrole eksportowe, odparł, że jest wiele opcji. - Mamy samoloty, mamy części samolotowe (...) Mają dużo samolotów Boeinga, potrzebują części - dodał.

PAP


(...)

Punkt krytyczny – eskalacja czy powolna erozja?

Kreml wciąż ma instrumenty eskalacji. Może ogłosić pełną mobilizację, uderzyć na kierunku północnym (Sumy, Czernihów) lub sięgnąć po środki asymetryczne – cyberataki, sabotaż infrastruktury, presję atomową.

Jednak każda z tych opcji ma koszt wewnętrzny. Kolejna fala mobilizacji może zachwiać stabilnością społeczną, a sankcje odcięły wiele kanałów finansowania armii.

Dlatego Rosja wybiera strategię „trwania” – pozornej stabilności i niskiej intensywności ofensyw, by nie doprowadzić do przesilenia.

Zachód tymczasem prowadzi grę na czas. Kolejne pakiety wsparcia USA i UE – nawet opóźnione – utrzymują Ukrainę na poziomie zdolności obronnej. Każda kolejna zima to test nie tylko frontu, ale i gospodarki FR.

W rosyjskich analizach wojskowych coraz częściej pojawia się pojęcie „długiej wojny nerwów” (война на истощение нервов) – uznanie, że ostateczny wynik nie zależy od czołgów, lecz od zdolności systemu do wytrzymania presji.

(...)

x.com/Maciej_Korowaj