sobota, 28 lutego 2026



🟩Moraliści geopolityczni:
1⃣ styczeń: reżim Ajatollaha wymordował tysiące protestujących - "Trump nie kiwnął palcem!" ❌
2⃣ luty: Trump kiwnął palcem - "reżim Trumpa zdradziecko zaatakował suwerenne państwo, złamał traktaty międzynarodowe!" ❌
 
🟫"Realiści" geopolityczni:
1⃣ styczeń: Po porażce z Wenezuelą, Trump będzie się bał powtórzyć atak na Iran. Zwłaszcza, że Rosja i Chiny dozbroiły Teheran, a Chiny pokazały, że metalami ziem rzadkich szachują USA. Amerykanie są w kropce i nie wiedzą co dalej zrobić. Chiny i Rosja ich ogrywają❌
2⃣ luty: Atak na Iran to objaw słabości. Amerykanie nie byli w stanie przekonać Teheranu w drodze negocjacji. Użycie siły to klęska USA, która przysłuży się Rosji i Chinom. ❌

🟥Trumpiści:
1⃣ Trump nie zaatakował Iranu, bo to mądry ruch. Uwiązałoby to USA w Zatoce Perskiej w długiej wojnie, a są ważniejsze wyzwania. ✅
2⃣ Atak na Iran to geopolityczne zwycięstwo. To sojusznik Rosji i Chin, które są w trwodze. Łamie się cały system wschodni, Trump eliminuje wszystkie ogniwa.✅

🟦Antytrumpiści:
1⃣ Trump jest tchórzem i zawsze się cofa, gdy przeciwnik/rywal stawia opór i demonstruje wolę walki. ❌
2⃣ Trump jest idiotą i kłamcą. Obiecywał, że nie będzie wszczynał wojen, a teraz rozpoczął i to jeszcze tam, gdzie USA nie miało prowadzić długich konfliktów. ❌

⬛️Analitycy:
Czy USA zaatakuje Iran? - I tak i nie. ✅❌
Czy to będzie błąd czy sukces? - to skomplikowane, trzeba poczekać na efekty ✅❌

x.com/KWojczal


OPL i wojska rakietowe Iranu mają swoje mocne strony: głębokość rozmieszczenia, doświadczenie w maskowaniu, pewne zdolności do pracy w warunkach zakłóceń. 

Ale cierpią na trzy fundamentalne bolączki: przeciążalne systemu dowodzenia (C2) - przy tej liczbie jednoczesnych bodźców (naloty w kilku regionach, zakłócenia, utrata części sensorów) centralne węzły dowodzenia nie są w stanie szybko przetrawić danych i wydawać spójnych decyzji. Zaczyna się improwizacja na dole, bez obrazu całości.

Niedoskonała sieciocentryczność - różne systemy widzą to samo niebo, ale niekoniecznie skutecznie dzielą się informacją w czasie rzeczywistym. To daje przeciwnikowi możliwość rozgrywania sektorów przeciwko sobie.

Wrażliwość „architektury rosyjskiej” na znane triki - jeśli twoje główne zestawy wysokiego piętra to warianty S‑300 i pochodne, a druga strona od trzech lat ćwiczy ich rozbrajanie, to wchodzisz do gry z kartami, które ktoś już kiedyś widział.

(...)

Osobny akapit poświecę bliskiej mi kwestii rosyjskiego sprzętu. Przez lata budowano wrażenie, że wejście S‑300/Bavar‑373 i innych rosyjsko‑inspirowanych systemów „zamyka niebo” nad Iranem. 

Ta operacja pokazuje, że w XXI wieku sam sprzęt nie wystarczy, jeśli: jego architektura jest dobrze znana przeciwnikowi z innego teatru działań, modernizacje i poprawki software’u przychodzą z opóźnieniem, bo producent ma swoje wojny i swoje priorytety, a użytkownik nie zbudował własnej, głębokiej warstwy obrony, maskowania, rozproszenia i nie wypracował niezależnych taktyk.

Innymi słowy: rosyjskie systemy w irańskich rękach okazały się w dużej mierze systemami, których „język” przeciwnik już dawno rozszyfrował. A dopóki Teheran nie wyrwie się z zależności od rosyjskiego serwisu i filozofii użycia, dopóty będzie grał cudzymi kartami w grze, w której druga strona zna talię.

(...)

I to jest lekcja dla nas. Każde państwo, które buduje sobie komfort psychiczny na bazie cudzej technologii i politycznych deklaracji, powinno obejrzeć tę operację klatka po klatce. Bo to, co dziś wydarzyło się nad Iranem, jutro może być matrycą dla zupełnie innego teatru działań.

x.com/Maciej_Korowaj


Uprzedzając gorące weekendowe wąteczki, krótko: Chiny niczego nie zrobią ws. Iranu. 

Tak, Iran to 13% ich importu ropy, ale Chiny mają jej ogromne rezerwy strategiczne, na setki dni (~1 mld baryłek). I inne źródła, np. Rosję. 

Teheran wcale nie jest kluczowym sojusznikiem w regionie, bo Chiny przyjaciół mają na Bliskim Wschodzie wszędzie. Utrata twarzy chyba nawet mniejsza, niż w Wenezueli.

To jak Izrael wciąga USA w kolejne wojny na Bliskim Wschodzie może wręcz działać na korzyść Pekinu, bo przepala zasoby USA. Tak samo jak Pekinowi opłaca się wojna Rosji z Zachodem, tak na pewno doceniłyby, gdyby USA zaczęła grzęznąć w Iranie.

Oczywiście pekińska dyplomacja i propaganda zręcznie wykorzysta kolejną interwencję Waszyngtonu by podburzać Globalne Południe przeciw Zachodowi. 

Oczywiście nie wiemy co przyniosą dalsze dni wojny i ile potrwa, a przede wszystkim - czy nie dojdzie do blokady Ormuzu. Ale na razie Pekin będzie wyczekiwał. Wcale nie musi gwałtownie działać, waga Iranu jako sojusznika jest nikła, a nuż sytuacja potoczy się korzystnie.

x.com/J_Jakobowski