czwartek, 1 października 2026



- Jeśli dojdzie do bezpośredniego ataku na Federację Rosyjską, w tym przypadku chodzi o Królewiec (…), wówczas nieuchronnie i natychmiast pojawi się kwestia użycia wszystkich rodzajów uzbrojenia, jakimi dysponuje nasz kraj - powiedział Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Moskwie.

W środę Reuters poinformował, że Rosja wysłała do NATO nieoficjalny dokument, w którym zagroziła użyciem broni jądrowej w przypadku próby odcięcia obwodu królewieckiego. W dokumencie przekazanym NATO Moskwa zarzuciła Sojuszowi obranie "niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu", niosącego ze sobą "wysokie ryzyko wybuchu bezpośredniego konfliktu zbrojnego".

Przywódca Rosji podkreślił, że jego kraj zdaje sobie sprawę, iż miałby do czynienia z przeciwnikiem dwukrotnie większym od siebie.

- I w tej walce będziemy musieli wykorzystywać nasze przewagi konkurencyjne. Tak, oczywiście, Francja i Wielka Brytania są mocarstwami jądrowymi, doskonale to rozumiemy i w pełni zdajemy sobie z tego sprawę, ale nikt inny nie dysponuje dziś takim uzbrojeniem, jakie ma Rosja. To jest nasza przewaga konkurencyjna - zaznaczył.

Jak dodał, nie można mieć pewności, iż broń masowego rażenia nigdy nie zostanie użyta; podkreślił jednocześnie konieczność zapobieżenia takiemu scenariuszowi.

Putin oszacował, że ukraińskie ataki na rafinerie kosztowały Rosję 1 proc. PKB. Przyznał, że Kijów częściowo osiągnął swoje cele, prowadząc ostrzał rosyjskich rafinerii. Powiedział, że Moskwa odpowiedziała tym samym.

Rosyjski przywódca zauważył też, że Kijów nie byłby w stanie przeprowadzać ataków w głębi terytorium Rosji bez technicznego wsparcia Zachodu, co - jego zdaniem - oznacza bezpośrednie zaangażowanie w konflikt.

Jak dodał, Moskwa nie zamierza obecnie atakować zagranicznych zakładów produkujących broń dla Ukrainy, jednak jest to kwestia, którą rosyjskie wojsko i służby wywiadowcze powinny uważnie monitorować.

Wcześniej, w środę, rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oświadczyła na briefingu prasowym w Moskwie, że zakłady produkujące broń dla Ukrainy, znajdujące się w państwach europejskich, są dla Rosji potencjalnymi celami wojskowymi. Była to odpowiedź na pytanie o plany dotyczące serwisowania w Polsce rakiet do wyrzutni Patriot.

W czwartek Putin oświadczył też, że zachodnie firmy, które zostały objęte tymczasowym zarządem zewnętrznym, mogłyby odzyskać swoje aktywa w Rosji, jeśli zrealizuje się "korzystny scenariusz". - Nikomu niczego nie znacjonalizowaliśmy - zapewnił Putin. Według niego działania te są odpowiedzią na zajmowanie rosyjskich aktywów na Zachodzie.

Jak zaznaczył, jest gotów na trójstronne spotkanie z prezydentem Chin Xi Jinpingiem i prezydentem USA Donaldem Trumpem, ale najpierw konieczne jest uzgodnienie programu rozmów. Informacje o możliwym trójstronnym spotkaniu podczas listopadowego szczytu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) pojawiły się na początku września.

Klub Wałdajski to doroczne międzynarodowe forum dyskusyjne skupiające ekspertów, politologów, historyków i dziennikarzy zajmujących się polityką Rosji. Tym razem na obrady przyjechało 120 przedstawicieli z 40 krajów. 

PAP


/Co powiedział Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Moskwie - red./

"[...] Zasada - jeśli masz siłę, nie potrzebujesz rozumu - wydaje się najbardziej odpowiednia dla niektórych graczy na arenie międzynarodowej [...].

[...] Pomimo wieloletnich prób Rosji, by stać się częścią zachodniej cywilizacji, próbowano rozbić Federację Rosyjską [...].

[...] Państwo nie może zamienić się w muzeum dawnej wielkości [...].

[...] Eskalacja nigdy nie jest jednostronna, a moment, w którym nie da się już nic zmienić, może nadejść bardzo szybko i nieoczekiwanie dla wszystkich [...].

[...] Chcę ostrzec, że moment, w którym nie da się już nic zmienić, może nadejść nieoczekiwanie dla wszystkich [...]

[...] Jeśli na początku spektaklu broń wisi na ścianie, to na pewno zostanie użyta 

[...] Wojny były, są i będą - to część naszego życia - [...]".

"[...] Nikt inny nie dysponuje takimi środkami rażenia, jakie posiada obecnie Rosja [...] Nie mamy aż tak wielu narzędzi obrony [...] Oczekiwali od nas takiej odpowiedzi, teraz ją wykorzystają i będą nadużywać, rozpowszechniając tezę, jakoby Rosja groziła bronią jądrową [...] 

[...] Rosja nie zamierza nikogo atakować ani w 2029 roku, ani w 2030 roku, ani w 2050 roku, ale na agresję odpowiemy [...] 

[...] Jelcyn próbował dojść do porozumienia z Zachodem w sprawie Jugosławii, ale tam nikt go nie słuchał i robili, co chcieli [...]

[...] Ukraina nie może istnieć samodzielnie, traci elementy państwowości [...]"

Władimir Putin, Prezydent FR 

x.com/Maciej_Korowaj