W poprzednich analizach wskazywałem na rozbudowę Federalnej Służby Ochrony (FSO), wzrost jej etatu o co najmniej jedną piątą i przekazanie jej kompetencji operacyjnych zastrzeżonych dotąd dla Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).
Ten wątek ma dziś swoje domknięcie personalne. Nie chodzi o to, że gabinety śledcze zostały obsadzone ludźmi FSO w sensie dosłownym, gdyż dotyczy to głównie byłych funkcjonariuszy. Chodzi o coś skuteczniejszego. Sieć wychowanków FSO przejęła zawór kadrowy nad całym aparatem przymusu Federacji Rosyjskiej.
Bardzo ciekawe i znamienne jest, że od niedawna Aleksiej Diumin, były zastępca szefa ochrony prezydenta służący kiedyś pod Zołotowem, dziś pomocnik prezydenta i sekretarz Rady Państwa, kieruje również prezydencką komisją kadrową decydującą, które teczki nominacyjne w ogóle trafiają na biurko Putina.
Drugi eks-ochroniarz Putina, Dmitrij Mironow, jako pomocnik prezydenta odpowiada za kadry struktur siłowych. W mojej ocenie, ale nie tylko mojej, ta sieć byłych funkcjonariuszy FSO działa jak sieć „czyścicieli" i „nadzorców kadrowych" wysyłanych kolejno do MSW, FSB, prokuratury federalnej i regionalnej.
Trzeci z tego środowiska, Zołotow, dowodzi Rosgwardią, która na początku 2026 roku uzyskała rangę trzeciego sztabu generalnego.
Oznacza to, że ludzie, którzy przez dwadzieścia lat nosili za prezydentem teczkę i parasol, dziś decydują, kto będzie nosił rosyjskie pagony.W systemie personalistycznym taka konfiguracja bije każdą dywizję.
Diumin formalnie niczym nie dowodzi i to jest jego największa siła, ponieważ nie można go oskarżyć o budowanie armii przeciw komukolwiek. On trzyma zawór. A w państwie, w którym wszystko jest kadrą, zawór kadrowy jest bronią o większej sile rażenia niż jakakolwiek struktura z własnym sztandarem.
(...)
Miecz Damoklesa nie wisi nad jednym urzędnikiem Administracji Prezydenta. Wisi nad całym pokoleniem beneficjentów starego systemu, a włos, na którym go zawieszono, trzymają ludzie z jednej służby, którzy przez ćwierć wieku stali za plecami pryncypała i nauczyli się od niego najważniejszego, że władza w Rosji nie należy do tego, kto najgłośniej mówi, tylko do tego, kto obsadza stanowiska.
Pozdrawiam i dziękuję.
x.com/Maciej_Korowaj