Kalendarz partyjny jest nieubłagany. Jesienią 2027 roku Xi Jinping musi zwołać XXI Zjazd KPCh. Owszem, to już nie są te czasy, kiedy zjazdy partii były miejscem realnych zmagań. Dzisiaj to dokładnie zaplanowane przedstawienia jedności. Jednak zmagania i gry nie zniknęły, tylko przesunęły się na okres przedzjazdowy. Obecnie, na rok z kawałkiem przed zjazdem, przywódcy KPCh są pogrążeni w machinacjach, gierkach i komponowaniu list potencjalnych delegatów.
Formalnie delegaci na Zjazd KPCh są wybierani przez wyznaczone jednostki wyborcze: prowincje, regiony autonomiczne, miasta wydzielone, organy centralne, państwowy system finansowy, przedsiębiorstwa centralne, uczelnie oraz ALW i ZML, zwykle kilka miesięcy wcześniej. Zjazd następnie zatwierdza ich mandaty przez procedurę kontroli kwalifikacji delegatów. Co ważne, KC KPCh wydaje zawiadomienie o rozpoczęciu wyborów delegatów jesienią roku poprzedzającego zjazd, czyli już za 5–6 miesięcy. Dla XX Zjazdu komunikat wydano w listopadzie 2021 roku, a sam zjazd odbył się w październiku 2022 roku. Oficjalnie wybory delegatów trwają od ogłoszenia komunikatu do końca czerwca w roku zjazdowym. W tej chwili uwaga Xi Jinpinga w 99,99% jest zaprzątnięta układanką przedzjazdową. Moim zdaniem przygotowanie do zjazdu determinuje także czystkę w aparacie i armii — ALW wystawi największą liczebnie delegację na zjazd — ale też kalendarz dyplomatyczny i spotkania z zagranicznymi przywódcami.
Choć jego władza tu i teraz nie jest zagrożona, absolutnym priorytetem dla Xi pozostaje odparcie nacisków ze strony aparatu, by na XXI Zjeździe wyznaczono jego następcę. Kogoś, kto będzie przygotowywany do przejęcia władzy na XXII Zjeździe w 2032 roku. Pojawienie się „delfina” oznacza, że część systemu zacznie się orientować na nowego przywódcę, a cała reszta będzie odliczać czas do odejścia Xi. Gensek chce jeszcze rządzić i mieć decydujący wpływ na wybór następcy, ale w Chinach, jak i w samej partii, odczuwalne jest zmęczenie Xi. Ten więc potrzebuje sukcesów i odwrócenia koniunktury, aby móc opóźnić moment oddania władzy oraz jednoosobowo wyznaczyć następcę. Teraz jest za mało czasu, więc musi odwlec te decyzje do 2032 roku.
Na XXI Zjeździe w przyszłym roku Xi musi jednak pokazać jakieś sukcesy, choćby połowiczne. Stąd też presja na modernizację ALW do końca bieżącego roku. Xi chce zameldować na zjeździe, że armia jest gotowa do „zjednoczenia” Tajwanu z macierzą. To nie oznacza, że zamierza rzucić ją od razu, jeszcze przed XXI Zjazdem, na wojnę, ale że potrzebuje tego sukcesu — i ze wszystkich „reform”, które obiecał, ta jest paradoksalnie najłatwiejsza. Czystka w wojsku pozwoli mu nie tylko na kontrolę nad wyborem wojskowych delegatów na Zjazd, lecz także na „dowiezienie” sukcesu w modernizacji ALW.
(...)
Wreszcie Xi potrzebuje stabilizacji w relacjach z Amerykanami. KPCh wierzy, że czas działa na korzyść Chin, dlatego wystarczy unikać otwartej konfrontacji, a USA same się zniszczą. W ostatnich latach Xi mało podróżował, ale nagle w tym roku wybiera się do USA. W ogóle planowane są w sumie cztery spotkania genseka z Trumpem.1 Prawdopodobieństwo, że dojdzie do jakiegoś realnego, długotrwałego porozumienia, jest niskie. Jednak Xi musi tylko utrzymywać Trumpa w nadziei, iż jeżeli nie teraz, to następnym razem. W międzyczasie Chiny mogą kupić trochę soi, samolotów pasażerskich lub kart graficznych. Dla Xi jest teraz ważne, aby mieć spokój w okresie przedzjazdowym. To też da czas na urabianie Trumpa w sprawie Tajwanu.
zawielkimmurem.net
Formalnie delegaci na Zjazd KPCh są wybierani przez wyznaczone jednostki wyborcze: prowincje, regiony autonomiczne, miasta wydzielone, organy centralne, państwowy system finansowy, przedsiębiorstwa centralne, uczelnie oraz ALW i ZML, zwykle kilka miesięcy wcześniej. Zjazd następnie zatwierdza ich mandaty przez procedurę kontroli kwalifikacji delegatów. Co ważne, KC KPCh wydaje zawiadomienie o rozpoczęciu wyborów delegatów jesienią roku poprzedzającego zjazd, czyli już za 5–6 miesięcy. Dla XX Zjazdu komunikat wydano w listopadzie 2021 roku, a sam zjazd odbył się w październiku 2022 roku. Oficjalnie wybory delegatów trwają od ogłoszenia komunikatu do końca czerwca w roku zjazdowym. W tej chwili uwaga Xi Jinpinga w 99,99% jest zaprzątnięta układanką przedzjazdową. Moim zdaniem przygotowanie do zjazdu determinuje także czystkę w aparacie i armii — ALW wystawi największą liczebnie delegację na zjazd — ale też kalendarz dyplomatyczny i spotkania z zagranicznymi przywódcami.
Choć jego władza tu i teraz nie jest zagrożona, absolutnym priorytetem dla Xi pozostaje odparcie nacisków ze strony aparatu, by na XXI Zjeździe wyznaczono jego następcę. Kogoś, kto będzie przygotowywany do przejęcia władzy na XXII Zjeździe w 2032 roku. Pojawienie się „delfina” oznacza, że część systemu zacznie się orientować na nowego przywódcę, a cała reszta będzie odliczać czas do odejścia Xi. Gensek chce jeszcze rządzić i mieć decydujący wpływ na wybór następcy, ale w Chinach, jak i w samej partii, odczuwalne jest zmęczenie Xi. Ten więc potrzebuje sukcesów i odwrócenia koniunktury, aby móc opóźnić moment oddania władzy oraz jednoosobowo wyznaczyć następcę. Teraz jest za mało czasu, więc musi odwlec te decyzje do 2032 roku.
Na XXI Zjeździe w przyszłym roku Xi musi jednak pokazać jakieś sukcesy, choćby połowiczne. Stąd też presja na modernizację ALW do końca bieżącego roku. Xi chce zameldować na zjeździe, że armia jest gotowa do „zjednoczenia” Tajwanu z macierzą. To nie oznacza, że zamierza rzucić ją od razu, jeszcze przed XXI Zjazdem, na wojnę, ale że potrzebuje tego sukcesu — i ze wszystkich „reform”, które obiecał, ta jest paradoksalnie najłatwiejsza. Czystka w wojsku pozwoli mu nie tylko na kontrolę nad wyborem wojskowych delegatów na Zjazd, lecz także na „dowiezienie” sukcesu w modernizacji ALW.
(...)
Wreszcie Xi potrzebuje stabilizacji w relacjach z Amerykanami. KPCh wierzy, że czas działa na korzyść Chin, dlatego wystarczy unikać otwartej konfrontacji, a USA same się zniszczą. W ostatnich latach Xi mało podróżował, ale nagle w tym roku wybiera się do USA. W ogóle planowane są w sumie cztery spotkania genseka z Trumpem.1 Prawdopodobieństwo, że dojdzie do jakiegoś realnego, długotrwałego porozumienia, jest niskie. Jednak Xi musi tylko utrzymywać Trumpa w nadziei, iż jeżeli nie teraz, to następnym razem. W międzyczasie Chiny mogą kupić trochę soi, samolotów pasażerskich lub kart graficznych. Dla Xi jest teraz ważne, aby mieć spokój w okresie przedzjazdowym. To też da czas na urabianie Trumpa w sprawie Tajwanu.
zawielkimmurem.net