Do senatora Lindseya Grahama… Wiadomość z serca Riyadu.
Przeczytaj to uważnie, bo to, co za chwilę usłyszysz, nie będzie kwiecistym oświadczeniem dyplomatycznym, ale prawdą płynącą ze stolicy podejmowania decyzji, która prowadzi świat w kierunku sprawiedliwego pokoju:
Po pierwsze: Królestwo Arabii Saudyjskiej nie potrzebuje od nikogo lekcji „odwagi”. Pamiętajcie, że 22 maja 2026 r. w Riyadzie zainaugurowano historyczną inicjatywę „Międzynarodowa Koalicja na rzecz rozwiązania dwupaństwowego”, skupiającą 165 narodów z całego świata, aby ją poprzeć, rozpoznać i wesprzeć. Taka jest nasza międzynarodowa pozycja i to jest nasza śmiałość, która nie potrzebuje waszego poparcia.
Po drugie: Cały świat darzy Królestwo najwyższym szacunkiem i szacunkiem. Budujemy nasze strategiczne stosunki ze Wschodem i Zachodem, z Pekinem, Moskwą i Waszyngtonem, a także z Unią Europejską, Wielką Brytanią i innymi wpływowymi mocarstwami międzynarodowymi, zgodnie z naszymi interesami narodowymi i naszymi mocnymi zasadami, a nie według niczyich nakazów. A jeśli wydacie oświadczenie łączące kontynuację stosunków lub grożące „poważnymi konsekwencjami”, w ten sposób – w najbardziej rażący sposób – podważacie historyczne strategiczne stosunki między Królestwem a Stanami Zjednoczonymi. Taki wulgarny język jest niestosowny w stosunku do sojuszników i kierujemy go tylko do tych, którzy nie mają pojęcia o pozycji i prestiżu Królestwa.
Po trzecie: Kto zainspirował Cię, abyśmy poprosili nas o przyłączenie się do Porozumień Abrahamowych, jakbyś wyświadczał nam przysługę lub dyktował nasze wybory? Powiedzmy sobie jasno: nasze stanowisko w sprawie palestyńskiej nie jest kartą przetargową i ani groźby, ani zachęty nie mają na to wpływu. Nie będzie pokoju bez ustanowienia niepodległego państwa palestyńskiego ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie. Takie stanowisko zadeklarowaliśmy światu i to jest istota naszej inicjatywy, za którą poparło 165 krajów. Jesteśmy po właściwej stronie historii i legitymizacja międzynarodowa jest po naszej stronie.
Po czwarte: Darmowa rada… Zanim zaczniesz grozić i czynić groźby, przyjrzyj się szerszej perspektywie. Królestwo Arabii Saudyjskiej czerpie swoją siłę najpierw od Boga, następnie od swoich mądrych przywódców na przestrzeni wieków, od założyciela, króla Abdulaziza, niech Bóg zmiłuje się nad nim, po Kustosza Dwóch Świętych Meczetów, króla Salmana bin Abdulaziza, i wreszcie od księcia koronnego Mohammeda bin Salmana, który przewodzi tej historycznej transformacji wraz ze swoim lojalnym ludem i wszystkimi wolnymi ludźmi na świecie. Bądźcie pewni, że historia dowodzi, że Riyad nigdy się nie ugiął i nie ugnie się dzisiaj.
Podsumowując: historia zapamięta tych, którzy poprowadzili świat w kierunku sprawiedliwego pokoju, i zapamięta tych, którzy postawili na język gróźb i szantażu i przegrali zakład. Nie oceniaj błędnie sytuacji… znowu.
/Saudyjski użytkownik skupiający się na głębokiej analizie geopolitycznej i prognozowaniu wydarzeń na Bliskim Wschodzie i poza nim, często dzielący się spostrzeżeniami zza kulis z punktu widzenia skoncentrowanego na Riyadzie./
x.com/abdulslam2017