Bartosz Oleszko-Pyka: - Xi Jinping skupił w swoich rękach tyle władzy, że obecnie nie ma żadnej istotnej, w miarę niezależnej postaci, która mogłaby go kontrolować. Czy to ułatwia mu przeprowadzenie inwazji na Tajwan? Xi Jinping wielokrotnie mówił o konieczności ponownego zjednoczenia chińskich "prowincji", jak nazywa Tajwan.
Alice Han: Patrząc na historię, począwszy od założenia Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) w 1949 r., kwestia Tajwanu zawsze stanowiła rdzeń strategicznych dążeń partii. Xi Jinping podąża tym samym kursem. Jednak od miesiąca lub dwóch wyczuwam poważną zmianę.
- Jaki fundamentalny zwrot w polityce Chin ma pani na myśli?
Xi Jinping jest bardziej zainteresowany politycznym rozwiązaniem niż militarnym, a w szczególności poprawą relacji z Tajpej.
Dlaczego tak uważam? Znaczenie ma fakt, że zaprosił przewodniczącą Kuomintangu (KMT), Cheng Li-wun, oraz to, że coraz częściej mówi o poprawie stosunków po obu stronach cieśniny. Mają temu służyć handel, turystyka i zacieśnianie współpracy w różnych innych obszarach. Te działania sugerują, że Xi Jinping nie przyjmuje podejścia stricte militarnego, polegającego na przykład na prowadzeniu ćwiczeń wokół stref obronnych Tajwanu.
Alice Han: Patrząc na historię, począwszy od założenia Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) w 1949 r., kwestia Tajwanu zawsze stanowiła rdzeń strategicznych dążeń partii. Xi Jinping podąża tym samym kursem. Jednak od miesiąca lub dwóch wyczuwam poważną zmianę.
- Jaki fundamentalny zwrot w polityce Chin ma pani na myśli?
Xi Jinping jest bardziej zainteresowany politycznym rozwiązaniem niż militarnym, a w szczególności poprawą relacji z Tajpej.
Dlaczego tak uważam? Znaczenie ma fakt, że zaprosił przewodniczącą Kuomintangu (KMT), Cheng Li-wun, oraz to, że coraz częściej mówi o poprawie stosunków po obu stronach cieśniny. Mają temu służyć handel, turystyka i zacieśnianie współpracy w różnych innych obszarach. Te działania sugerują, że Xi Jinping nie przyjmuje podejścia stricte militarnego, polegającego na przykład na prowadzeniu ćwiczeń wokół stref obronnych Tajwanu.
Chce także spróbować przechylić szalę zwycięstwa w następnych wyborach na Tajwanie. Odbędą się one w styczniu 2028 r. Obecnie KMT nie jest faworytem do ich wygrania.
To jeden scenariusz. Ale jeśli Xi Jinping zastąpi Centralną Komisję Wojskową — elitarny szczebel, najwyższy organ państwowy i partyjny zarządzający wojskiem — potakiwaczami, to może zdecyduje się pójść na całość w kwestii inwazji na Tajwan. Choć myślę, że w głębi duszy, na przykład w porównaniu do Putina, jest osobą bardziej unikającą ryzyka. Dlatego nie sądzę, aby podjął to ryzyko.
W krótkiej perspektywie stawia on na to, że Tajwan zostanie osłabiony nie tylko przez kryzys energetyczny, ale także przez to, że Trump nie posiada realnych środków odstraszania w regionie. Chińczycy liczą, że uda im się przywrócić KMT do władzy.
onet.pl