piątek, 5 czerwca 2026



Ossoff: We wrześniu ubiegłego roku prezydent Kazachstanu dzwoni do Donalda Trumpa i mówi, że chce przyznać amerykańskiej firmie prawa do wydobycia wolframu. Już w następnym miesiącu Eric i Don Jr. dostają udziały w amerykańskiej firmie realizującej umowę wydobywczą.

Sześć dni później, sześć dni po objęciu udziałów przez księcia Eryka i księcia Dona, Kazachstan ogłasza, że ​​ta firma otrzyma „największe znane niezagospodarowane zasoby wolframu na świecie”. Mija jeszcze kilka tygodni, a rząd USA, kierowany przez ich ojca, odkłada 1,6 miliarda dolarów z waszych podatków na sfinansowanie i finansowanie ich projektu wydobywczego. W Kazachstanie.

Wszystko to przy jednoczesnej wyższej cenie za benzynę, artykuły spożywcze, opiekę zdrowotną, a to dopiero wierzchołek góry lodowej.

x.com/TeamOssoff


Rosyjska armia nie próbowała trafić rakietą balistyczną Oriesznik w ważne obiekty na Ukrainie, lecz celowo uderzała w cywilną infrastrukturę, aby sprawdzić efekty uderzeń tej rakiety. Oświadczył to Władimir Putin 4 czerwca podczas spotkania z zagranicznymi dziennikarzami w ramach Petersburskiego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego.

— Zdradzę wam wielką tajemnicę wojskową i państwową: tak naprawdę na terytorium Ukrainy nie mieliśmy ani jednego bojowego, w pełnym tego słowa znaczeniu, użycia Oriesznika! Po prostu uderzaliśmy tam, gdzie wygodnie było obserwować wyniki — mówił dziennikarzom.

Putin stwierdził, że wszystkie dotychczasowe użycia Oriesznika miały charakter testowy, a nie bojowy. 

–  Dotyczy to zarówno Białej Cerkwi, jak i rejonu Donieckiej Republiki Ludowej. Potem wleciały tam nasze drony i obejrzały wszystko co do milimetra. Jest to dla nas ważne, żeby w przyszłości móc ocenić zastosowanie Oriesznika przeciwko celom, w tym w obszarach zabudowy miejskiej — powiedział.

Chodzi o ostatni atak Oriesznikami na Ukrainę, przeprowadzony w nocy z 23 na 24 maja. W jego wyniku zniszczone zostały garaże w Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim. Był to trzeci przypadek użycia tej rakiety przez Moskwę przeciwko Ukrainie. Poprzednie uderzenia miały miejsce 21 listopada 2024 roku — na Dniepr, oraz 9 stycznia 2026 roku — na Kijów i Lwów. Eksperci ankietowani przez rosyjskojęzyczny kanał Vot Tak oszacowali przybliżony koszt każdego uderzenia Oriesznikiem na miliard dolarów.

centrumeuropy.pl


Obecna płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto, co przekłada się na około 3606 zł na rękę. To o 3 proc. więcej w porównaniu do płacy minimalnej z 2025 r.

Warto jednak zrobić korektę inflacyjną. To bowiem powie nam, ile realnie zyskali pracownicy. W tym miejscu zaczynają się jednak problemy. Prognozy inflacyjne NBP z lipca 2025 r. wskazywały na to, że ceny towarów i usług wzrosną w 2026 r. o 3,1 proc.

To oznaczałoby, że mielibyśmy do czynienia nie z podwyżką, ale \"podniżką\" płacy minimalnej. Rząd o tym doskonale wiedział i zgodził się na ryzyko utraty dochodu przez najmniej zarabiających.

Rok 2026 rozpoczął się jednak zaskakująco dobrze, jeśli chodzi o inflację. Zanim Donald Trump zdecydował o bezmyślnym ataku USA na Iran, wzrost cen zwiastował, że realnie najgorzej opłacani pracownicy jednak wyjdą w 2026 na plus. Po trumpowskich atakach sytuacja jednak się zmieniła.

Według prognozy Komisji Europejskiej z końca maja średnioroczna inflacja w Polsce w obecnym roku dobije do 3,6 proc. 

(...)

Rozumiem oczywiście, że nie możemy podwyższać płacy minimalnej w tempie, które obserwowaliśmy kilka lat temu. Przypomnijmy, że od stycznia 2023 do stycznia 2024 najniższa krajowa podskoczyła nominalnie o 22 proc., co było absolutnym rekordem w całej potransformacyjnej historii Polski. Wzrost ten nie był jednak bezpodstawny – chronił najbardziej wrażliwych pracowników (z naddatkiem!) przed szokiem inflacyjnym pożerającym nasze dochody.

money.pl


Nasdaq Composite w piątek zaliczył zjazd o 4,18%, spadając do 25 709,43 punktów. Zmasowanej przecenie poddano zwłaszcza tak hołubione ostatnimi czasy akcje spółek powiązanych z boomem na generatywną AI. Kurs Nvidii spadł o ponad 6%, Broadcomu o niemal 8%, AMD o 11%, a Micron Technology o ponad 13%. Branżowy indeks producentów półprzewodników zanotował spadek o przeszło 10%.

Szeroki rynek mierzony indeksem S&P500 zanotował spadek o 2,64% i odwrót do linii 7 383,74 punktów. Średnia przemysłowa Dow Jonesa utraciwszy 1,35% wycofała się do 50 866,78 pkt.

Katalizatorem tak silnej wyprzedaży na tak rozgrzanym wcześniej rynku był majowy raport rynku pracy USA. Przyrost zatrudnienia w sektorach pozarolniczych okazał się dwukrotnie wyższy od mediany prognoz ekonomistów, a rewizje danych za poprzednie miesiące istotnie zmieniły obraz amerykańskiego rynku pracy.

- To jest dobry raport i pokazuje, że rynek pracy w niezłej formie przeżył ostatnie spowolnienie. A to kolejny powód, by wierzyć, że następnym ruchem Fedu będzie podwyżka stóp procentowych – spointował Peter Cardillo, główny ekonomista w nowojorskim Spartan Capital Securities cytowany przez agencję Reuters.

Rynek terminowy już na 70% wycenia szanse przynajmniej jednej 25 punktowej podwyżki stopy funduszy federalnych do końca 2026 roku – wynika z obliczeń FedWatch Tool. Jeszcze w czwartek szanse te były wyceniane na ok. 50%. Co więcej, jakieś 1/3 szans daje się podwyżce o przynajmniej 50 pb. A jeszcze na początku tego roku rynek liczył, że Fed będzie kontynuował obniżki kosztów kredytu. Teraz o tym nie może być mowy: inflacja CPI zmierza w stronę 4%, a bezrobocie pozostaje niskie. Wybór dla decydentów z FOMC wydaje się być dość oczywisty.

To samo zdaje się myśleć rynek walutowy, który zdecydowanie umocnił dolara w relacji do euro. Kurs EUR/USD runął z 1,1640 do ok .1,1520. To pociągnęło za sobą zmasowaną przecenę metali. Notowania srebra spadły o 8%, palladu o prawie 7%, platyny i ponad 6%, a miedzi o blisko 3%. Nawet zwykle stabilne złoto potaniało o 3,6%, wyznaczając najniższy kurs zamknięcia od początku roku.

bankier.pl