Dla Iranu relacja z Chinami ma wartość tylko wówczas jeśli nie jest sprzeczna z jego racją stanu. W czasach nowożytnych, w tym w szczególności w XX w., relacje irańsko-chińskie nie były ani intensywne, ani szczególnie przyjazne. Dopiero izolacja Iranu, związana z jego programem nuklearnym, otworzyła Chinom drogę do zintensyfikowania współpracy z Iranem ale nie doprowadziło to do zaniknięcia nieufności ze strony Irańczyków, w tym elit rządzących. Przełomowe znaczenie miała wizyta Xi Jinpinga w 2016 r. i chińskie plany włączenia Iranu w projekt Inicjatywy Pasa i Szlaku. Po podpisaniu JCPOA Iran był jednak zainteresowany zrównoważoną współpracą gospodarczą zarówno z Chinami jak i Europą. Dopiero wystąpienie Trumpa z JCPOA postawiło Teheran w sytuacji bezalternatywnej, co Pekin brutalnie wykorzystał doprowadzając do podpisania w 2021 r. 25-letniego Planu Współpracy. Zakłada on chińskie inwestycje w Iranie o wartości 300-400 mld USD ale w praktyce nic takiego się nie stało, a jedynym realnym efektem było to, że Iran sprzedawał Chinom swoją ropę z gigantycznym rabatem.
Umowa ta była od początku krytykowana w Iranie, w tym przez przedstawicieli elity rządzącej, jako zagrażająca irańskiej suwerenności ale ośrodki decyzyjne uciszały te głosy, gdyż niepowodzenie w negocjacjach z Zachodem stawiało Iran w sytuacji bez wyjścia. Z drugiej strony Chiny były zainteresowane rozwiązaniem kwestii programu nuklearnego Iranu, gdyż otworzyłoby to im drogę do inwestycji w Iranie, choć pozwoliłoby też Iranowi sprzedawać swoją ropę i ściągać inwestycje z Zachodu. Jeszcze w 2025 r. Iran był gotów wpuścić amerykańskich inwestorów w ramach kompleksowego dealu ale wojna zmieniła to podejście. Obecnie można już oczekiwać, że po zniesieniu sankcji Chiny utrzymałyby swoją uprzywilejowaną pozycję, choć Iran nie byłby całkowicie zamknięty dla Europy (w odniesieniu do USA sytuacja byłaby już jednak inna).
Iran gotów był zatem na asymetryczny deal gospodarczy z Chinami ze względu na swoją izolację oraz oczekiwanie, że doprowadzi to do stworzenia sojuszu irańsko-chińskiego (a szerzej irańsko-chińsko-rosyjskiego). Przed wybuchem wojny Chiny nie były jednak takim sojuszem zainteresowane, gdyż ograniczałoby to im pole manewru w relacjach z sunnickimi państwami arabskimi. Iran nie miał natomiast żadnego lewara by podnieść swoją atrakcyjność względem Chin.
defence24.pl