Ukraina "stopniowo, powoli przegrywa" tę wojnę. Nie są to słowa propagandysty z Kremla, lecz samego Mychajły Fedorowa, niedawno odwołanego ministra obrony Ukrainy /Fedorow opuścił kraj, aby objąć stanowisko doradcy ministra obrony Włoch, jest skonfliktowany z władzami Ukrainy - red./, który wypowiedział się w tej sprawie w rozmowie z agencją Reutera w zeszłym tygodniu. W ciągu kilku dni po tej ponurej prognozie Rosja zintensyfikowała ataki na Ukrainę do niemal apokaliptycznego poziomu.
W ramach diabelsko skutecznego posunięcia Kreml przeszedł od masowych ataków dronami i rakietami do nieustannych, trwających 60 godzin fal bombardowań, podczas których w ciągu jednego dnia Kijów doświadczył 19 nalotów, które wyczerpały zarówno siły obronne, jak i zapasy rakiet przeciwlotniczych.
Atak na magazyn amunicji w Buczy na przedmieściach Kijowa — miejscu, gdzie w kwietniu 2022 r. doszło do jednych z najbardziej znanych masakr ukraińskiej ludności cywilnej podczas tej wojny — spowodował śmierć co najmniej 38 cywilów, w tym większości mieszkańców domu spokojnej starości. Rosja atakowała też magazyny żywności, hipermarkety, magazyny pocztowe, z książkami oraz inne obiekty biznesowe w okolicach stolicy. — Rosja dąży do tego, by Kijów stał się martwym miastem — mówi Siergiej Sumlenny, ukraiński żołnierz i aktywista.
Tymczasem ukraińskie twierdzenia, że odwracają losy wojny na swoją korzyść poprzez głębokie uderzenia na rafinerie i magazyny logistyczne w głębi Rosji, tracą na znaczeniu w obliczu znacznie większych rosyjskich kampanii odwetowych i zemsty.
Od czerwca Ukraina zadaje rosyjskiej gospodarce poważne, choć nie śmiertelne straty, wykorzystując roje prostych dronów oraz pociski manewrujące Flamingo. Wkrótce ma pojawić się również pocisk balistyczny produkcji ukraińskiej. W zeszłym tygodniu premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham przekazał w Kijowie Wołodymyrowi Zełenskiemu technologię dotyczącą lokalnej produkcji anglo-francuskich pocisków manewrujących Storm Shadow.
Jednak według najnowszych raportów NATO zdolności ofensywne Rosji rosną znacznie szybciej niż Ukrainy. Rosjanie montują silniki odrzutowe w wersji startującej z powietrza popularnego drona Gerań (wzorowanego na irańskim Szahidzie), co podwaja jego zasięg i potraja prędkość do 500 km na godz. Zdając sobie sprawę, że masa ma większe znaczenie niż celność, Rosja twierdzi, że jest gotowa wyprodukować w przyszłym roku 10 tys. sztuk nowych, tanich pocisków Dan-T, które mają głowicę bojową i zasięg podobne do pocisku Storm Shadow, ale kosztują jedną szóstą jego ceny.
Kolejną tanią i skuteczną nową rosyjską bronią jest wystrzeliwany z powietrza pocisk manewrujący Banderol, który od momentu rozpoczęcia seryjnej produkcji pod koniec lipca zmienił ukraińskie wybrzeże Morza Czarnego w śmiertelnie niebezpieczną zakazaną strefę dla statków towarowych i stał się głównym elementem kampanii Moskwy przeciwko Odessie.
Ponadto Kreml podobno pozyskał duże pociski balistyczne z Korei Północnej i opracował najwyraźniej skuteczny system zakłócania sieci Starlink — Wołna Kupoł Garant — który mógłby poważnie zakłócić działanie ukraińskich systemów dowodzenia i kontroli na linii frontu.
onet.pl\The Telegraph