Część 1 (Kobieta):
„I to by było na tyle. Wszystko się skończyło. Srev oficjalnie nie istnieje, bo nie mamy już nic. Dzięki magazynowi w Szuszarach, który był naszym głównym magazynem... Na własnym magazynie, w biznes-centrum nie mamy praktycznie nic.
I tak 8 lat poszło na marne. Wszystko, nie ma nic. Nic.
Tak, są małe... ile tam, 30-40 tysięcy... Przepraszam, 15 milionów.
Nie mam... Ale nie mamy już nic. Mam na myśli, że nie ma zapasów, nie ma oszczędności, żeby jakoś... robić coś dalej. W każdym razie, wyzerowaliśmy się.
Wszystko. Dzisiaj... Siedzę i myślę, no tak naprawdę to niczego nie miałam. Mówiąc szczerze, klienci byli z Wildberries, kupujący z Wildberries, logistyka z Wildberries, reklama z Wildberries. A ja miałam tylko moje majtki i już ich nie ma. Cholera, płakać się chce, ale nie ma już siły.
Przepraszam.
Oficjalnie jestem nędzarką. I w dodatku w długach, k***a. Tak sobie żyjemy.”
Część 2 (Mężczyzna w samochodzie):
„Spójrzcie, teraz spaliło się 80% Wildberries. Towarów, magazynów — tego już się nie odzyska.
I pytanie brzmi następująco: to przecież nie są tysiące, nie dziesiątki tysięcy, ani nawet nie setki tysięcy ludzi — to są miliony ludzi, którzy pracowali na Wildberries i wokół Wildberries. Czyli to jest ogromny rynek podatników, ludzi, biznesów. W większości to wszystko jednoosobowe działalności gospodarcze (IP). Oni odpowiadają swoim majątkiem przed bankami.
Czyli w tej chwili jest to bankructwo, no... milionów ludzi. Bezrobocie na rynku wynosi już chyba z 40-50%. Tak, jeśli jesteś tokarzem czy spawaczem, to rzeczywiście znajdziesz pracę. Ale nie każdy chce nim być. Ja na przykład nie chcę być... Jestem raczej za naukami humanistycznymi. Każdy wybiera swoje.
I pojawia się pytanie: co mają robić ci ludzie? Jak mają się dalej rozwijać, jak wyżywić dzieci, jak patrzeć w przyszłość?
Powstaje pytanie — jak mamy dalej żyć w harmonii z tym, co się dzieje? Ja nie mam pytań, bardzo mocno kocham Rosję i nigdy nie myślałem o tym, żeby ją opuszczać. Ale teraz pojawia się myśl, że chyba trzeba zrobić ten krok mając 40 lat i znaleźć coś nowego w innym miejscu. Ale ja tego nie chcę... Po prostu nie rozumiem, jak dalej żyć, tak szczerze.”
/Translacja z materiałów wideo nagrywanych przez zrozpaczonych Rosjan - red./
x.com/CiemnejW