środa, 19 sierpnia 2026



— Jednym z najważniejszych aspektów terapii dla pacjentów, którzy doświadczyli psychozy, jest uświadomienie im różnicy między faktem a osądem — wyjaśnia. — Kiedy rozmawiają ze mną i przedstawiają swoje myśli lub pomysły jako fakty, mogę skłonić ich do podania tego w wątpliwość. Kiedy przedstawiają coś swojemu chatbotowi jako fakt, AI zazwyczaj traktuje to jako fakt, co tylko utwierdza ich w przekonaniach. Wielu pacjentów to, co mówi im AI, traktuje tak, jakby informacja została zweryfikowana lub była naukowo udowodniona. Nagle muszę podważać coś, co dana osoba przyjęła za fakt w 100 proc., podczas gdy to, co ja jej mówię, jest w jej umyśle jedynie moim przypuszczeniem — dodaje Deb Bushong.

Keith Sakata, psychiatra z UC San Francisco i Amae Health, opisuje ten frustrujący schemat jako "konkurencyjną narrację terapeutyczną". Lekarz może poświęcić godzinę tygodniowo, by pomóc pacjentowi w podważeniu zniekształconego przekonania, a chatbot przez resztę tygodnia będzie je potwierdzał.

Na tym polega fundamentalny problem związany z AI, który dotyczy nie tylko zdrowia psychicznego, ale niemal każdego możliwego jej zastosowania. Sztuczna inteligencja może reagować wyłącznie na przekazane jej informacje, a jakość i dokładność polecenia (promptu) determinują jakość i dokładność odpowiedzi.

O ile za jakość wpisywanego promptu odpowiada tylko użytkownik bota, to specjaliści ds. zdrowia psychicznego mogą uzyskać mnóstwo informacji od osób pozostających pod ich opieką, nawet jeśli pacjenci w ogóle się nie odzywają.

(...)

Dla osoby wrażliwej, podatnej na poważniejsze problemy ze zdrowiem psychicznym, takie jak urojenia, psychoza lub myśli samobójcze, ta luka informacyjna może mieć katastrofalne konsekwencje. Narzędzie to może wydawać się czymś więcej niż tylko źródłem informacji lub nieustannie dostępnym terapeutą; może się stać przewodnikiem duchowym lub partnerem romantycznym, wszechmocnym bóstwem lub współspiskowcem.

(...)

Doktor Suzette Glasner, wykładowczyni na Wydziale Psychiatrii i Nauk Biobehawioralnych Uniwersytetu Kalifornijskiego, wyjaśniła, że takie sytuacje mogą się zdarzać, ponieważ dostępne na rynku chatboty AI są tak projektowane i szkolone, by przypochlebiać się użytkownikom.

— Prawdziwa terapia polega na wspieraniu pacjenta, ale także na wyrażaniu sprzeciwu, kiedy trzeba. Sztuczna inteligencja jest szkolona tak, by ludzie ­czuli się dobrze z otrzymaną odpowiedzią, co zwiększa ich skłonność do angażowania się, ale jest sprzeczne z najlepszymi praktykami terapeutycznymi — tłumaczy Glasner. — Narzędzia AI nie mają też niezawodnej zdolności do odróżniania rzeczywistych doświadczeń użytkownika od tych, które mogą już wskazywać na utratę kontaktu z ­rzeczywistością.

onet.pl\Newsweek


Część 1 (Kobieta):
„I to by było na tyle. Wszystko się skończyło. Srev oficjalnie nie istnieje, bo nie mamy już nic. Dzięki magazynowi w Szuszarach, który był naszym głównym magazynem... Na własnym magazynie, w biznes-centrum nie mamy praktycznie nic.
I tak 8 lat poszło na marne. Wszystko, nie ma nic. Nic.
Tak, są małe... ile tam, 30-40 tysięcy... Przepraszam, 15 milionów.
Nie mam... Ale nie mamy już nic. Mam na myśli, że nie ma zapasów, nie ma oszczędności, żeby jakoś... robić coś dalej. W każdym razie, wyzerowaliśmy się.
Wszystko. Dzisiaj... Siedzę i myślę, no tak naprawdę to niczego nie miałam. Mówiąc szczerze, klienci byli z Wildberries, kupujący z Wildberries, logistyka z Wildberries, reklama z Wildberries. A ja miałam tylko moje majtki i już ich nie ma. Cholera, płakać się chce, ale nie ma już siły.
Przepraszam.
Oficjalnie jestem nędzarką. I w dodatku w długach, k***a. Tak sobie żyjemy.”

Część 2 (Mężczyzna w samochodzie):
„Spójrzcie, teraz spaliło się 80% Wildberries. Towarów, magazynów — tego już się nie odzyska.
I pytanie brzmi następująco: to przecież nie są tysiące, nie dziesiątki tysięcy, ani nawet nie setki tysięcy ludzi — to są miliony ludzi, którzy pracowali na Wildberries i wokół Wildberries. Czyli to jest ogromny rynek podatników, ludzi, biznesów. W większości to wszystko jednoosobowe działalności gospodarcze (IP). Oni odpowiadają swoim majątkiem przed bankami.
Czyli w tej chwili jest to bankructwo, no... milionów ludzi. Bezrobocie na rynku wynosi już chyba z 40-50%. Tak, jeśli jesteś tokarzem czy spawaczem, to rzeczywiście znajdziesz pracę. Ale nie każdy chce nim być. Ja na przykład nie chcę być... Jestem raczej za naukami humanistycznymi. Każdy wybiera swoje.
I pojawia się pytanie: co mają robić ci ludzie? Jak mają się dalej rozwijać, jak wyżywić dzieci, jak patrzeć w przyszłość?
Powstaje pytanie — jak mamy dalej żyć w harmonii z tym, co się dzieje? Ja nie mam pytań, bardzo mocno kocham Rosję i nigdy nie myślałem o tym, żeby ją opuszczać. Ale teraz pojawia się myśl, że chyba trzeba zrobić ten krok mając 40 lat i znaleźć coś nowego w innym miejscu. Ale ja tego nie chcę... Po prostu nie rozumiem, jak dalej żyć, tak szczerze.”

/Translacja z materiałów wideo nagrywanych przez zrozpaczonych Rosjan - red./

x.com/CiemnejW


Skandal w rosyjskiej bankowości: Wnieszekonombank właśnie zwolnił swojego głównego ekonomistę Andrieja Klepacza po jego opinii, że Rosja właśnie przegrywa wojnę, bo Ukraina ma sojuszników.

Rosja nie będzie w stanie wygrać rywalizacji w „wojnie na wyniszczenie”, dopóki Ukraina jest wspierana przez świat zachodni. Powiedział o tym podczas sesji Klubu Nikickiego Andriej Klepacz, główny ekonomista Wnieszekonombanku (WNP . RF) — kluczowego rosyjskiego banku państwowego, który finansuje projekty narodowe Kremla i ma status „państwowej korporacji rozwoju”.

Według Klepacza koszty ponoszone przez rosyjską gospodarkę wskutek sankcji i zachodniej blokady rosną, zwiększają się straty spowodowane ukraińskimi uderzeniami w porty, infrastrukturę, zakłady chemiczne i rafinerie, a Rosja coraz bardziej pozostaje w tyle za światem pod względem rozwoju technologicznego.

„Pozostajemy w tyle. Przegrywamy zarówno technologiczną, jak i gospodarczą konkurencję na świecie. Co więcej, jak już mówiłem, przegrywamy ją nie tylko z Chinami i USA — w pewnych obszarach przegrywamy ją nawet z Ukrainą. Ukraińska gospodarka jest oczywiście częściowo zniszczona, kraj przeżywa katastrofę demograficzną. Ale mimo wszystko ukraińska gospodarka przetrwała. Oczywiście otrzymuje ogromną pomoc finansową […] Przy takiej skali pomocy ich wydatki wojskowe i własne wydatki to łącznie mniej więcej niemal 50% naszego budżetu” — powiedział Klepacz.

Według portalu "The Bell"  ekonomistę zwolniono po „telefonie z góry”. Drugie źródło również powiązało tę decyzję z wypowiedzią Klepacza o wojnie.

x.com/AryoSomeGumul