wtorek, 15 września 2026



Dowódca 3 Korpusu Armii Ukrainy, generał brygady Andrii Biletskyi potwierdził 15 września, że siły ukraińskie prowadzą kontrofensywę — Operację Vivaldi — przeciwko rosyjskiemu występowi na północ od Łymania. Biletskyi oświadczył, że siły ukraińskie oczyściły lub wyzwoliły łącznie 85 kilometrów kwadratowych, w tym wyzwoliły Serednie (na północny zachód od Lymania) i oczyściły rosyjskich infiltratorów z Nowoseliwki (na południe od Serednie), Jarowej (na południowy zachód od Nowoseliwki), Oleksandrivki (na zachód od Serednie) i przedmieścia Korovii Yar (na północny zachód od Serednie). Biletskyi zauważył, że te ukraińskie zdobycze stanowiły dopiero pierwszą fazę operacji Vivaldi i że siły ukraińskie będą kontynuować operację. Siły ukraińskie prawdopodobnie poczyniły dodatkowe zyski wykraczające poza to, co donosił Biletskyi, a źródła rosyjskie zaczynają uznawać te zyski. Siły rosyjskie ostrzeliwują ukraińskie pozycje w Kolodyazi (na północny wschód od Lymania) artylerią rurową, według geolokalizowanego materiału filmowego opublikowanego 15 września. Wybitny rosyjski milbloger przyznał dodatkowo, że siły rosyjskie próbują wypchnąć siły ukraińskie z Kolodyazi — nieśmiałe potwierdzenie, że siły ukraińskie prawdopodobnie wyzwoliły Kolodyazi w związku z geolokalizowanym materiałem filmowym. Rosyjscy milblogerzy i źródło donoszące o Rosyjskim Zachodnim Ugrupowaniu Sił w dalszym ciągu wskazują, że sytuacja sił rosyjskich na tym obszarze, w tym na północ i południe od Kolodyazi, stale się pogarsza.

(...) 3. Korpus Armii opublikował dodatkowy film omawiający operację Vivaldi, zauważając, że jego operatorzy dronów dodatkowo odizolowali rosyjską logistykę poprzez dwa etapy ataków: najpierw na głębokościach do 50 kilometrów od linii frontu, a następnie rozszerzając się do 120 kilometrów od linii frontu. 3. Korpus Armii oświadczył, że te ukraińskie ataki zmusiły siły rosyjskie do zamknięcia rurociągu dostarczającego paliwo z Rosji do okupowanego obwodu ługańskiego; do przeniesienia elementów wsparcia 144. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych (20. Armia Połączonej Broni, Moskiewski Okręg Wojskowy) z okupowanej Ukrainy do obwodu woroneskiego; oraz do rozproszenia rosyjskich składów paliwa i amunicji, węzłów komunikacyjnych, stanowisk dowodzenia i transportów, w tym do Rosji i do lasów, co jeszcze bardziej utrudnia rosyjską logistykę. 

(...)

Dotychczasowe zdobycze Ukrainy na północ od Lymanu sprawiły, że i tak już nierealny rosyjski plan okrążenia Pasa Twierdzy od północy i południa stał się niewykonalny. Wybitny rosyjski milbloger powiązany z Kremlem zgodził się z oceną ISW, przyznając, że sukcesy Ukrainy opóźnią ofensywę Rosji na Słowiańsk — cel rosyjski po zajęciu samego Lymania. Milbloger ostrzegł, że północna flanka Rosyjskiego Południowego Ugrupowania Sił (działającego na obszarze na południowy wschód od Lymanu i na wschód od Kramatorska) jest obecnie narażona na ukraińskie kontrataki i wysiłki przechwytujące. Milbloger stwierdził, że siły rosyjskie również straciły pozycje na południe od Lymanu i walczą o odzyskanie pozycji w samym Lymanie z powodu ukraińskich postępów. Rosyjscy milblogerzy nadal obwiniają kulturę “pięknych doniesień”, w której przesadne twierdzenia o postępach Rosji od dowódców pól bitewnych do wyższego dowództwa wpływają na planowanie operacyjne, za umożliwienie ukraińskiego postępu. Inny znany milbloger twierdził, że niektórzy rosyjscy dowódcy wojskowi próbują ukryć skalę strat poniesionych przez Rosję, szybko tworząc oddziały szturmowe składające się z nieprzeszkolonego personelu w celu odzyskania terytorium, ale wyższe rosyjskie dowództwo wojskowe jest teraz świadome sytuacji na miejscu.

Siły rosyjskie w dalszym ciągu przedkładają ataki mające na celu natarcie frontalnie na Pas Twierdzy od południa i okrążenie Pasa Twierdzy od południowego zachodu nad wysiłki mające na celu natarcie na miasta od wschodu, mimo że wysiłki wokół Łymania nie powiodły się. Rosyjskie dowództwo wojskowe może w dalszym ciągu internalizować utratę istotnej i taktycznej inicjatywy Łymania na tym obszarze lub może dążyć do przecięcia ukraińskich naziemnych linii komunikacyjnych (GLOC) z Pasem Twierdzy od zachodu. Rosyjskie dowództwo wojskowe prawdopodobnie będzie również dążyć do osiągnięcia efektów informacyjnych poprzez kontynuowanie rzekomych lub rzeczywistych postępów w obwodzie donieckim, co jest priorytetowym wysiłkiem Rosji, który Kreml może przedstawić jako zwycięstwa w kraju i za granicą. Trwająca kontrofensywa Ukrainy podważa jednak rosyjskie wysiłki w zakresie wojny poznawczej i prawdopodobnie będzie je kontynuować w miarę kontynuowania sił ukraińskich, a później ujawniania większej ilości informacji na temat operacji Vivaldi.


(...)

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow 15 września odstąpił od zaproponowanego przez USA i Ukrainę zawieszenia broni w zakresie infrastruktury energetycznej. Nazwał zaproponowane przez USA zawieszenie broni “bardzo dobrym pomysłem” i “dobrą inicjatywą”, ale zauważył, że zawieszenie broni energetycznej nie rozwiąże problemów światowego rynku energii i że Rosja potrzebuje, aby Zachód zniósł sankcje nałożone na Rosję, aby “nasycić” światowy rynek rosyjską energią.

(...)

Podoficer ukraińskiego batalionu działającego w kierunku Dobropillyi oświadczył 15 września, że siły rosyjskie rozmieszczają nowe jednostki i intensyfikują próby dotarcia do Dobropillyi w ciągu ostatnich kilku tygodni przed zmianami sezonowymi i utratą liści. Podoficer stwierdził, że siły rosyjskie coraz częściej wykorzystują różnego rodzaju drony uderzeniowe, usprawniają rozpoznanie i starają się zwiększyć głębokość uderzeń w tym rejonie. Podoficer zauważył, że rosyjskie drony światłowodowe nadal stanowią wyzwanie dla sił ukraińskich, gdyż jedynym skutecznym środkiem zaradczym jest rozmieszczenie mobilnych grup ogniowych na szlakach logistycznych. Podoficer stwierdził, że siły rosyjskie mogą próbować wykorzystać złą pogodę jako przykrywkę do przeniesienia dużej liczby personelu w kolumnach zmechanizowanych na kierunek Dobropillya, tak jak to miało miejsce wcześniej w kierunku Pokrowska przy użyciu mgły, ale stwierdził, że siły ukraińskie są w pełni przygotowane na ten scenariusz, jeśli Rosjanie się na to zdecydują. Podoficer stwierdził, że rosyjska zdolność do zorganizowania dużej liczby grup piechoty jest ograniczona, głównie ze względu na potrzebę wsparcia powietrznego, i oceniono, że rosyjskie ataki zmechanizowane na tym obszarze są obecnie mało prawdopodobne.


(...)

Siły ukraińskie utrzymują pozycje na północ od Biłohirii (na wschód od Orichowa) i w centrum Orichowa — na obszarach, na których źródła rosyjskie twierdziły wcześniej, że siły rosyjskie utrzymują pozycje — zgodnie z geolokalizowanym materiałem filmowym opublikowanym 13 i 14 września.

(...)

Rosyjski milbloger twierdził, że siły rosyjskie w dużej mierze kontrolują Orichów, konsolidują pozycje i prowadzą operacje oczyszczające w mieście. Siły rosyjskie przeprowadziły ograniczone misje infiltracyjne do Orichowa, ale ISW nie zaobserwowało żadnych dowodów pozwalających ocenić, czy siły rosyjskie skonsolidowały jakiekolwiek pozycje w mieście.


understandingwar.org


OpenAI obwieścił, że popiera ponadpartyjną propozycję ustawy Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, która de facto zwiększy kontrolę nad działalnością całej branży. Chodzi o nałożenie na czołowe firmy zajmujące się AI obowiązku angażowania zewnętrznych ekspertów w celu zapewnienia bezpieczeństwa opracowywanych przez nie modeli.

Chris Lehane, dyrektor ds. spraw międzynarodowych w OpenAI, powiedział we wtorek dziennikarzom, że firma popiera kluczowy zapis ustawy FRONTIER, czyli projektu autorstwa przedstawicieli Izby Reprezentantów Jaya Obernolte'a (republikanina z Kalifornii) i Lori Trahan (demokratki z Massachusetts), który stworzyłby pierwsze federalne ramy dotyczące bezpieczeństwa sztucznej inteligencji.

Ustawa ta zmusiłaby między innymi czołowe laboratoria zajmujące się sztuczną inteligencją do dopuszczenia do swoich firm "niezależnych organizacji weryfikacyjnych" (IVO), aby upewnić się, że ich modele są opracowywane w bezpieczny sposób.

Podczas poniedziałkowego spotkania na Kapitolu Lehane powiedział, że spotkał się z jednym ze współautorów projektu ustawy i "szczegółowo omówił nasze stanowisko w sprawie niezależnych organizacji weryfikacyjnych oraz jasno dał do zrozumienia, że możemy to poprzeć".

— Myślę, że ważne było dla nich, aby to usłyszeć właśnie od nas, i chcieliśmy wyrazić to naprawdę jasno — dodał lobbysta OpenAI.

To pierwszy przypadek, kiedy OpenAI poparło konkretny federalny nakaz wymagający, by zewnętrzni eksperci ds. bezpieczeństwa weryfikowali działania czołowych firm opracowujących zaawansowaną sztuczną inteligencję.

Jednak firma — której lobbyści mają ogromne wpływy na Kapitolu i w stanowych organach ustawodawczych — od kilku dni ostrożnie zbliżała się do tej idei.

W zeszłym tygodniu OpenAI z opóźnieniem poparło kalifornijski projekt ustawy ustanawiający proces akredytacji i weryfikacji "niezależnych organizacji weryfikacyjnych" — ten techniczny termin obejmuje grupę podmiotów, głównie z obszaru Zatoki San Francisco, które prawdopodobnie zostałyby wykorzystane przez władze do oceny [działań] twórców sztucznej inteligencji. Firma ogłosiła swoje poparcie dla tego rozwiązania dokładnie w momencie, gdy demokratyczny gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał ustawę.

Tego samego dnia Lehane opublikował wpis na blogu, w którym nazwał "niezależną weryfikację" kluczowym filarem "obowiązkowych krajowych wymogów dotyczących bezpieczeństwa sztucznej inteligencji", do których przyjęcia obecnie wzywa Kongres. W sobotę dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, zobowiązał się do dobrowolnego włączenia zewnętrznych oceniających do swojej firmy — była to odpowiedź na oświadczenie dyrektora generalnego Anthropic, Dario Amodeiego, który złożył podobną obietnicę kilka godzin wcześniej.

/Bańka pęka? - red./

onet.pl\Politico


Po zbombardowaniu w połowie lipca przez Arabię Saudyjską (KAS) lotniska w Sanie uśpiony przez ok. cztery lata konflikt zaczął nabierać intensywności. Na początku września br. przerodził się w regularne starcia Hutich ze wspieranymi przez Saudyjczyków siłami rządowymi Rady Przywództwa Prezydenckiego (PLC) oraz prorządowymi Narodowymi Siłami Oporu. 8 września Huti przeprowadzili ataki na cele w Arabii Saudyjskiej (m.in. na infrastrukturę energetyczną w regionie Dżazan, Absze i Nadżranie), a w ciągu kolejnych dni poczynili znaczące postępy terytorialne i przed 11 września przejęli kontrolę m.in. nad jemeńskim portem Mokka oraz wyspą Perim u wejścia do Bab al-Mandab. Tym samym poszerzyli możliwości kontrolowania i ewentualnego zablokowania cieśniny. W ataku Huti zastosowali nowe technologie – użyto modelu językowego Claude do zaprogramowywania trajektorii pocisków. Pojawiły się również doniesienia, że jedną z przyczyn błyskawicznej ofensywy na wybrzeżu Morza Czerwonego było przygotowanie deepfake’a ze spreparowanym głosem przywódcy Narodowych Sił Oporu, który miał nawoływać do odwrotu. 

Zaognienie konfliktu jest związane z przedłużającym się impasem negocjacyjnym między USA a Iranem i ma na celu wywarcie presji na Amerykanów. Huti, ugrupowanie klienckie Iranu, jest uzależnione od zasobów i doraźnych interesów swojego patrona, chociaż realizuje również własne cele związane z utrzymaniem i poszerzaniem kontrolowanego terytorium. Huti wykorzystali wewnętrzne osłabienie zwalczającej ich koalicji – w styczniu 2026 r. siły emirackie pod presją saudyjską wycofały się m.in. z wyspy Perim i z Mokki, pozostawiając margines bezpieczeństwa. Najnowsza eskalacja ma też na celu sprawdzenie przez Iran i jego sojuszników praktycznego działania paktu z Mekki. Jego członkowie – KAS, Turcja i Pakistan – deklarowali, że atak na jednego z nich będzie atakiem na wszystkich. Do tej pory ani Turcja, ani Pakistan nie zaangażowały się zbrojnie. Starają się one uniknąć uwikłania w potencjalnie długi konflikt i liczą, że nie dojdzie do rozlania się działań zbrojnych na terytoria saudyjskie, co – według oświadczenia pakistańskiego ministra obrony z 8 września – uruchomiłoby postanowienia o wspólnej obronie. Będzie do tego potrzebna wyraźna prośba KAS.

Eskalacja na południu Półwyspu jest niebezpieczna przede wszystkim dla KAS, które postrzega Hutich jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Państwo to stało się celem ataku dronowego, który 11 września rozlegle uszkodził rurociąg Petroline, najważniejszą alternatywę przesyłową dla cieśniny Ormuz. Drony miały zostać wysłane z Iraku. Brak wyraźnego wsparcia Turcji i Pakistanu – sojuszników z Mekki – sprawia, że siła oddziaływania nowej osi bezpieczeństwa regionalnego słabnie. Zaognienie konfliktu w Jemenie utrudni ponadto przełamanie impasu po drugiej stronie Półwyspu. Narażenie statków na ataki w Zatoce Adeńskiej i na Morzu Czerwonym podnosi koszty wojny USA i Izraela z Iranem dla państw regionu. Wzmacnia również przeświadczenie o nieefektywności Stanów Zjednoczonych jako głównego gwaranta bezpieczeństwa państw Rady Współpracy Państw Zatoki (GCC). Chociaż spodziewana jest kontrofensywa sił PLC wspierana przez saudyjskie bombardowania pozycji Hutich w głębi kontrolowanego przez nich terytorium, nie jest jasne, czy uda im się odbić utracone ziemie w ciągu najbliższych dni.

(...)

Z perspektywy europejskiej najistotniejszym – i najbardziej negatywnym – skutkiem zaostrzenia konfliktu w Jemenie jest zdolność Hutich do efektywnego zamknięcia cieśniny Bab al-Mandab. Akwen ten jest ważny z perspektywy światowego handlu, ponieważ jest częścią szlaku morskiego łączącego Azję z Europą poprzez Morze Czerwone i Kanał Sueski. Rejs alternatywną trasą, prowadzącą wokół kontynentu afrykańskiego, jest dłuższy nawet o dwa tygodnie, a przez to bardziej kosztowny. Wzrost ryzyka żeglugi krótszą trasą będzie miał więc negatywne konsekwencje gospodarcze. Ekspansja terytorialna z początku września w połączeniu z atakiem na Petroline wywołała z kolei wzrost cen ropy na światowych rynkach, co przyczyni się do dalszych podwyżek cen paliw i innych towarów. Niepokój inwestorów dodatkowo pogłębiło oświadczenie Omanu z 14 września, w którym ogłoszono odłożenie spotkania przedstawicieli państw GCC i Iranu w sprawie nowego modelu zarządzania cieśniną Ormuz, a także ataki na statki w tym regionie.

pism.pl