wtorek, 20 października 2026



Urodzony w 1975 r. Wiktar jest najstarszym synem Łukaszenki i najdłużej towarzyszy ojcu w zarządzaniu państwem. Ukończył stosunki międzynarodowe w stołecznym Białoruskim Uniwersytecie Państwowym (BGU), a po studiach podjął pracę w MSZ. W tym samym czasie odbył również służbę wojskową w wojskach pogranicznych (śladem ojca, co można uznać za pewien rodzaj rodzinnej tradycji). W latach 2003–2005 pracował w jednym z kluczowych państwowych zakładów zbrojeniowych Agat. Zwrotem w karierze Wiktara była nominacja w 2005 r. na doradcę prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego o statusie członka Rady Bezpieczeństwa (od 2007 r.)[5]. Jak przyznał po latach sam Łukaszenka, decyzja o powierzeniu tej funkcji pierworodnemu wynikała z potrzeby „skutecznej kontroli nad strukturami bezpieczeństwa, a to mógł zapewnić jedynie zaufany człowiek, będący w stałym kontakcie z głową państwa”[6].

Wiktar wykonywał swoje obowiązki, unikając rozgłosu medialnego. Jednocześnie w niezależnych kanałach informacyjnych krążyły pogłoski, że zbudował dobrą sieć kontaktów z siłowikami, co miało się jakoby przekładać na istotny głos doradczy w nominacjach kadrowych (mogło tak być np. w przypadku nominowania w 2012 r. na szefa KGB Waleryja Wakulczyka, który pełnił tę funkcję do 2020 r.), a także ułatwiało nawiązywanie znajomości z zamożnymi przedsiębiorcami prywatnymi, powiązanymi z reżimem (np. z Alaksandrem Zajcewem). Budowaniu nieformalnych wpływów Wiktara w elitach polityczno-biznesowych miała również sprzyjać aktywność w stołecznych kręgach miłośników stylowych motocykli.

Szczególna pozycja Wiktara wynika jednak przede wszystkim z jego intensywnych kontaktów z elitami państw arabskich, a zwłaszcza Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA). Do tego regionu podróżował on wielokrotnie, zarówno w towarzystwie ojca, jak i samodzielnie. Białoruskie władze długo nie wyjaśniały oficjalnie tego aspektu działalności Wiktara i unikały nagłaśniania jego kontaktów zagranicznych. Dopiero w 2023 r. rzeczniczka prasowa Łukaszenki Natalla Ejsmant poinformowała, że rolę „pełnomocnika” na kierunku bliskowschodnim powierzono najstarszemu synowi Łukaszenki „na skutek prośby ze strony szejków w ZEA, gdzie zgodnie z tamtejszą tradycją dobrze widziane jest, aby państwo reprezentował zaufany członek najbliższej rodziny przywódcy”.

W tej roli Wiktar objął swoją odpowiedzialnością również Oman, z którym od końca ubiegłego roku Mińsk rozwija bliską współpracę (Maskat deklaruje m.in. wsparcie logistyczne w dystrybucji białoruskich towarów w regionie). Rozmowy Łukaszenki z omańskim sułtanem Hajsamem ibn Tarik Al Sa’idem odbyły się w grudniu ub.r. wyłącznie z udziałem Wiktara i najmłodszego syna Mikałaja, bez przedstawicieli białoruskiego MSZ czy resortów gospodarczych. Towarzyszące tym spotkaniom komunikaty są zazwyczaj bardzo ogólnikowe, co tylko potwierdza przypuszczenie, że zadanie pierworodnego polega przede wszystkim na nadzorowaniu co najmniej części majątku, który rodzina Łukaszenków ulokowała w państwach Zatoki.

Najnowszy etap kariery Wiktara to nominacja w 2021 r. na stanowisko przewodniczącego Narodowego Komitetu Olimpijskiego (NOK), gdzie zastąpił ojca. Zarazem utracił status doradcy ds. bezpieczeństwa, lecz zachował newralgiczne portfolio arabskie. Na nowym stanowisku Wiktar nadal rzadko pojawia się publicznie i unika mediów. Ponadto – według ustaleń białoruskich dziennikarzy śledczych – pod kontrolą NOK znajduje się wiele firm, związanych m.in. z handlem i gastronomią, co może być dla najstarszego syna dodatkową „premią” za wieloletnią pracę u boku ojca. Zjawisko wykorzystywania przywilejów przez synów dyktatora ma zresztą szerszy charakter – małżonka Wiktara Lilija jest co najmniej od 2012 r. ściśle związana z firmą Dana Holdings, należącą do serbskich biznesmenów braci Karić, którzy cieszą się szczególnymi względami dyktatora i aktywnie inwestują m.in. w budownictwo mieszkaniowe w Mińsku.

(...)

Dialektyczny styl rozważań Łukaszenki o sukcesji to zabieg celowy, mający zdezorientować nomenklaturę. Najprawdopodobniej dyktator obawia się, że wskazanie konkretnej osoby jeszcze za życia mogłoby skutkować powstaniem alternatywnej, ważnej grupy wpływu, a ponadto – samego procesu przekazania władzy. Jest to charakterystyczne dla niedemokratycznych przywódców z wieloletnim stażem, dla których uzurpacja władzy to już wręcz naturalny sposób na życie. Dlatego deklaruje, że mimo zaawansowanego wieku, uda mu się – m.in. dzięki zdrowemu stylowi życia – rządzić jeszcze przez wiele lat.

Rodzina, choć zajmuje szczególną pozycję w otoczeniu Łukaszenki, stała się nie tyle ośrodkiem wpływów politycznych, co beneficjentem przywilejów. Nic też nie wskazuje na to, aby którykolwiek z synów dyktatora był dziś przygotowywany do zarządzania państwem. Nawet najbardziej zaangażowany w sprawy polityczne Wiktar odpowiada przede wszystkim za zabezpieczanie zaplecza finansowego rodziny i nie uczestniczy w oficjalnej polityce państwa.

osw.waw.pl