sobota, 22 sierpnia 2026



To jest naprawdę niewyobrażalny sukces kremlowskiej propagandy. Nawet pięć lat nie upłynęło od masakry w Buczy. Wciąż na świeżo mam w pamięci zdjęcie zamordowanego poety Maksyma Krywcowa, jak leży w okopie ze swoim rudym kotem. Gdyby chcieć przeczytać imiona i nazwiska wszystkich Ukrainek i Ukraińców, którzy zginęli w tej wojnie, potrzebowalibyśmy kilku dni i nocy pełnych łez. Nawet doba nie minęła od ostatniego nalotu na Kijów. Ruiny domów mieszkalnych jeszcze dymią, służby wciąż mają nadzieję na znalezienie żywych, podczas gdy na progu babcia opłakuje 29-letniego wnuka. Porwane ukraińskie dzieci nie wróciły do domu. Mogłoby się wydawać, że fakty nie pozostawiają cienia wątpliwości: kto kogo zaatakował, kto próbuje się bronić. Kto powstrzymuje najeźdźców, płacąc za to najwyższą cenę.

Pełnoskalowa wojna w Ukrainie ostatecznie odebrała naszej części świata stabilność. To Rosja nam zagraża. I to właśnie okazało się moim zaklęciem, bo za każdym razem, kiedy o tym piszę, to wiem, co będzie dalej: czekam na publikację w internecie, na profilu FB "Newsweeka", odliczam 3, 2, 1, a potem czytam, starając się wyłowić z powodzi komentarzy chociaż kilka takich, które mogłyby mi dać jakąś nadzieję. Jednak dominują autorzy tacy jak (zachowując pisownię oryginalną) Piotr Wielki: "Rosja nie jest wrogiem Polski, to Polska jest wrogiem Rosji"; Niedźwiadek Dawid: "A dlaczego miałby ktoś źle o nich [Rosjanach] mówić, w końcu walczą z nazizmem ukraińskim, skrzętnie zamiatanym pod dywan przez polskojęzyczne media"; Jan Engelgard: "Droga pani, a ileż można mówić źle o Rosjanach, trwa to już 30 lat!"; Janusz Dudziński: "Następna pier…nięta babcia Kasia"; Jacek Bienias: "Ukraińcy to najbardziej niewdzięczny i wredny naród na świecie". Półtora tysiąca komentarzy, w lwiej części właśnie takich, publicznych, bezwstydnych, kłamliwych, nienawistnych, prorosyjskich. Tu nie chodzi o mnie, ja mam skórę nosorożca i umiałam przetrzymać grożenie morderstwem i gwałtem. Tu chodzi o elementarną świadomość, przyzwoitość i instynkt samozachowawczy.

Wiem, że ogromną część tego hejtu generują boty i wynajęte trolle. Łatwo ich poznać, bo mają bardzo świeże konta, mało znajomych, praktycznie żadnej historii. 

onet.pl\Newsweek


W tym samym wywiadzie Władimir Putin poskarżył się na ukraińskie ataki odwetowe na terytorium Rosji, przyznając, że doprowadzają do "strat gospodarczych" w jego kraju. Po chwili podkreślił jednak, że "ostateczny ich rezultat dla wroga okazał się całkowicie przeciwny do oczekiwań" i że "nie doszło do żadnego przełomu".

Reżim kijowski i jego mocodawcy nie mogą uzyskać żadnej przewagi, nie uzyskali jej i nigdy już jej nie uzyskają — stwierdził rosyjski dyktator.

Władimir Putin uważa, że ataki odwetowe Ukrainy "doprowadziły do eskalacji" konfliktu i wynikają z "ambicji kraju niszczonego przez korupcję".

Reżim kijowski postawił sobie za cel wyrządzenie szkody naszej gospodarce. Co zrobił? Sam otworzył tę puszkę Pandory — powiedział Władimir Putin.

Otrzymacie więc odpowiedź wymierzoną w wasze najbardziej newralgiczne gałęzie gospodarki, które, szczerze mówiąc, i tak są już na skraju upadku. Dotyczy to również produkcji rolnej, z której eksportu reżim kijowski czerpie główne dochody — ostrzegł na koniec, zwracając się do Ukrainy.

/Putin ma na myśli ataki na infrastrukturę portową, na Odessę, w celu paraliżu transportu morskiego zboża, Ukraina - analogicznie - stara się uderzać w rosyjski eksport zboża przez Morze Czarne, atakując transportowce dronami - red./

onet.pl\The Moscow Times


Uczynienie zwycięstwa w wojnie z Ukrainą centralnym elementem programu Jednej Rosji stwarza Putinowi warunki do żądania dalszych znaczących poświęceń dla rosyjskiego wysiłku wojennego, domagając się w tym celu “powszechnego” mandatu wyborczego. Takie poświęcenia będą prawdopodobnie obejmować jakąś formę mimowolnego powołania rezerwy i żądania, aby Rosjanie w dalszym ciągu akceptowali skutki ukraińskich ataków dalekiego zasięgu i ogromne straty w celu osiągnięcia minimalnych zysków na linii frontu. Naleganie Putina na uczynienie Jednej Rosji, partii dominującej w Rosji, partią wojenną podkreśla fakt, że nie szuka on wyjścia z Ukrainy i jest niezwykle mało prawdopodobne, aby poszedł na kompromisy na rzecz pokoju, jeśli nie zostanie do tego zmuszony. Jego wysiłki mające na celu zjednoczenie rosyjskiej polityki i społeczeństwa wokół agresywnego ultranacjonalizmu i rewanżyzmu prawdopodobnie przyniosą efekty nawet po opuszczeniu sceny przez samego Putina.

(...)

Putin w dalszym ciągu przygotowuje społeczeństwo rosyjskie na przedłużającą się wojnę na Ukrainie pomimo wolnego postępu na polu bitwy i rosnących strat kadrowych. Putin fałszywie powiedział w wywiadzie, że siły rosyjskie w dalszym ciągu posuwają się we wszystkich kierunkach linii frontu w zwiększonym tempie. Jak wynika z dowodów zaobserwowanych przez ISW, siły rosyjskie faktycznie utraciły dotychczas kontrolę nad 27,09 kilometrami kwadratowymi w sierpniu 2026 r., nie licząc obszarów, do których wojska rosyjskie mogły infiltrować (ale nie kontrolują doktrynalnie). Siły rosyjskie zajęły lub zinfiltrowały dotychczas 8,52 km2 w sierpniu 2026 r. w średnim tempie 0,39 km2 dziennie. Tempo postępu Rosji stale spada od stycznia 2026 r. Raporty Ukraińskiego Sztabu Generalnego dotyczące ofiar rosyjskich wskazują, że siły rosyjskie poniosły około 29.120 ofiar w okresie od 31 lipca do 22 sierpnia 2022 r. – średnio 1074 ofiar na kilometr kwadratowy zajętego terytorium. 

(...)

Prezydent Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców Aleksander Szochin oświadczył 20 sierpnia, że ukraińskie ataki dronów zmniejszyły rosyjskie zdolności rafinacji ropy naftowej o 25-30 procent oraz zdegradowały produkcję nawozów mineralnych i chemikaliów. Szochin zauważył, że ukraińskie ataki na infrastrukturę logistyczną, taką jak Wildberries, wpływają zarówno na krajowe, jak i eksportowe rynki rosyjskie. Długodystansowa kampania strajkowa Ukrainy znacznie ograniczyła rosyjski eksport morski ropy i zboża oraz moce rafinacji ropy, spowodowała niedobory paliwa i zdegradowała rosyjską produkcję mikroelektroniki. Putin uznał potrzebę ulepszenia rosyjskiego systemu obrony powietrznej i rozszerzenia jego zdolności poprzez koordynację między przedsiębiorstwami państwowymi a przedsiębiorstwami prywatnymi – przyznając, że Rosja nie zapewniła ochrony swojego rozległego terytorium przed ukraińskimi atakami dalekiego zasięgu. Putin próbuje podkreślić swoją świadomość bieżących problemów wewnętrznych zapewniając jednocześnie rosyjską opinię publiczną, że 40-dniowa kampania strajkowa Ukrainy mająca na celu wywarcie presji na Rosję, aby negocjowała, nie przyniosła pożądanego rezultatu.

(...)

Putin powiedział, że propozycje pokojowe Ukrainy i Europy są “egzotyczne” i “nie do przyjęcia” dla Rosji i zauważył, że Rosja będzie uczestniczyć jedynie w negocjacjach odzwierciedlających “realia podstawowe”.

(...)

Źródła rosyjskie w dalszym ciągu wyolbrzymiają rzekome rosyjskie postępy w kierunku Kostyantyniwki, szerząc dezinformację na temat materiałów open source. Geolokalizowany materiał filmowy rosyjskiego milblogera opublikowany 21 sierpnia przedstawia siły rosyjskie ostrzeliwujące ukraińskie pozycje w centrum Kostyantyniwki, ale milblogger twierdził, że materiał filmowy przedstawia siły rosyjskie atakujące ukraińskie pozycje w Oleksijewie-Drużkiwce (na północny zachód od Kostyantyniwki). Rosyjskie dowództwo wojskowe twierdziło, że zajęło Kostiantyniwkę 3 lipca 2026 r., a milbloger prawdopodobnie zaciemnia prawdziwą lokalizację ukraińskich pozycji, aby uniknąć zaprzeczenia temu twierdzeniu i fałszywie przedstawić linię frontu przychylniej siłom rosyjskim. Rosyjska agencja prasowa TASS niedawno fałszywie przedstawiła stare nagrania rosyjskich ataków na siły ukraińskie w Kostiantyniwce i Klebanie-Byku (na południe od Kostiantyniwki i za obecną linią frontu) jako ataki na siły ukraińskie w Oleksijewie-Drużkiwce. Siły rosyjskie stosują różnorodne taktyki informacyjne, w tym przerabiają nagrania, kłamią o miejscach walk i postępach Rosji - a wykorzystywanie nagrań z misji infiltracyjnych do szerzenia dezinformacji na temat obecności Rosji w Oleksijewie-Drużkiwce i innych miejscach na teatrze działań wojennych, (...), jest częścią wysiłków Kremla w zakresie wojny poznawczej, mających na celu wyolbrzymienie rosyjskich zdobyczy.


(...)

Od 11 sierpnia ukraińskie wojsko przestało regularnie informować o liczbie wystrzelonych rosyjskich rakiet i liczbie przechwyconych rakiet. /Prawdopodobnie ze względu na niedobory przeciwrakiet Patriot - red./

understandingwar.org