Białoruskie służby od 2021 roku były oskarżane o przerzucanie przez granicę migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki do państw takich jak: Łotwa, Litwa oraz Polska. Zdaniem służb Mińsk chciał w ten sposób zdestabilizować wschodnią flankę NATO. "Tworząc sztuczny szlak migracyjny, wykorzystując cynicznie migrantów, Łukaszenka stara się destabilizować Polskę, Litwę i Łotwę, a także zmusić Unię Europejską do zniesienia sankcji nałożonych na reżim w Mińsku" - informowały polskie służby specjalne.
Gwałtowny napływ ludności miała powstrzymać stalowa bariera o długości około 186 km i 5,5 metra wysokości, która została wybudowana w 2022 roku na granicy polsko-białoruskiej. Nie spodobała się Mińskowi, który argumentuje, że znajduje się ona na terenie Puszczy Białowieskiej.
Temat ten poruszył zastępca szefa Wydziału Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska Białorusi, Jewgienij Korzun, który był obecny na 48. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w Korei Południowej - przekazała agencja BiełTa. Jego zdaniem zbudowane przez Polskę zabezpieczenie stanowi "zagrożenie dla całego ekosystemu Puszczy Białoruskiej".
Korzun stwierdził, że Polska i Białoruś powinny podjąć dialog w tej sprawie. - Białoruś potwierdza niezmienną gotowość do wznowienia konstruktywnego dialogu na każdym forum i w każdym formacie w sprawie ochrony ekosystemów Puszczy. Uważamy, że współpraca na szczeblu technicznym powinna zostać niezwłocznie wznowiona - powiedział Korzun, cytowany przez BiełTa.
Następnie zwrócił się do Komitetu i Sekretariatu z prośbą o wystąpienie w roli mediatora między Białorusią a Polską. - Jesteśmy przekonani, że pomoc Centrum Światowego Dziedzictwa pomoże wznowić kontakty eksperckie - powiedział Korzun. Na koniec białoruski przedstawiciel podkreślił, że "przyroda nie zna granic".
gazeta.pl
Gwałtowny napływ ludności miała powstrzymać stalowa bariera o długości około 186 km i 5,5 metra wysokości, która została wybudowana w 2022 roku na granicy polsko-białoruskiej. Nie spodobała się Mińskowi, który argumentuje, że znajduje się ona na terenie Puszczy Białowieskiej.
Temat ten poruszył zastępca szefa Wydziału Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska Białorusi, Jewgienij Korzun, który był obecny na 48. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w Korei Południowej - przekazała agencja BiełTa. Jego zdaniem zbudowane przez Polskę zabezpieczenie stanowi "zagrożenie dla całego ekosystemu Puszczy Białoruskiej".
Korzun stwierdził, że Polska i Białoruś powinny podjąć dialog w tej sprawie. - Białoruś potwierdza niezmienną gotowość do wznowienia konstruktywnego dialogu na każdym forum i w każdym formacie w sprawie ochrony ekosystemów Puszczy. Uważamy, że współpraca na szczeblu technicznym powinna zostać niezwłocznie wznowiona - powiedział Korzun, cytowany przez BiełTa.
Następnie zwrócił się do Komitetu i Sekretariatu z prośbą o wystąpienie w roli mediatora między Białorusią a Polską. - Jesteśmy przekonani, że pomoc Centrum Światowego Dziedzictwa pomoże wznowić kontakty eksperckie - powiedział Korzun. Na koniec białoruski przedstawiciel podkreślił, że "przyroda nie zna granic".
gazeta.pl