Siły rosyjskie kontynuowały natarcie w Donbasie, zajmując kolejne pozycje na południe i wschód od aglomeracji Słowiańsk–Kramatorsk. W obu miastach pogłębiają się problemy natury humanitarnej (do Słowiańska woda zaczęła być dowożona beczkowozami). Najprawdopodobniej całkowicie pod kontrolę najeźdźców przeszła Raj-Ołeksandriwka, ostatnia węzłowa miejscowość na wschód od Słowiańska. Trwają walki na podejściach do Drużkiwki od strony Konstantynówki i Pokrowska, przy czym północna część pierwszego z wymienionych miast wciąż znajduje się w szarej strefie. Rosjanie zbliżyli się za to do Dobropola na odległość ok. 3 km od południa i wschodu. Niejasna pozostaje natomiast sytuacja w rejonie Łymanu, gdzie siły ukraińskie wciąż podejmują kontrataki mające na celu powstrzymanie oskrzydlenia aglomeracji Słowiańsk–Kramatorsk także od północy.
Rosyjskie grupy dywersyjno-rozpoznawcze wkroczyły do Orichiwa od wschodu, udało im się też zdezorganizować obronę pomiędzy tym miastem a Małą Tokmaczką, atakowaną obecnie z dwóch kierunków (walki o tę miejscowość trwają od 2023 r.). Względna swoboda działania tych grup wskazuje na słabnięcie obrony ukraińskiej w centralnej części obwodu zaporoskiego. Potwierdzają to również skuteczne rosyjskie kontrataki pomiędzy Orichiwem a Kamjanśkem nad rzeką Dniepr, gdzie agresor ponownie postępuje na północ w rejonie miejscowości Szczerbaky i Mali Szczerbaky. Z silnym przeciwdziałaniem ukraińskim Rosjanie wciąż mają do czynienia w zachodniej części obwodu zaporoskiego, w rejonie Stepnohirśka. Wojska rosyjskie poczyniły kolejne postępy także w obwodzie charkowskim, pogłębiając ryzyko odcięcia sił ukraińskich w rejonie przygranicznym na wschód od Wołczańska (poprzednio, w 2024 r., w taktycznym okrążeniu na terenie tego miasta znajdowali się Rosjanie).
Rosyjskie grupy dywersyjno-rozpoznawcze wkroczyły do Orichiwa od wschodu, udało im się też zdezorganizować obronę pomiędzy tym miastem a Małą Tokmaczką, atakowaną obecnie z dwóch kierunków (walki o tę miejscowość trwają od 2023 r.). Względna swoboda działania tych grup wskazuje na słabnięcie obrony ukraińskiej w centralnej części obwodu zaporoskiego. Potwierdzają to również skuteczne rosyjskie kontrataki pomiędzy Orichiwem a Kamjanśkem nad rzeką Dniepr, gdzie agresor ponownie postępuje na północ w rejonie miejscowości Szczerbaky i Mali Szczerbaky. Z silnym przeciwdziałaniem ukraińskim Rosjanie wciąż mają do czynienia w zachodniej części obwodu zaporoskiego, w rejonie Stepnohirśka. Wojska rosyjskie poczyniły kolejne postępy także w obwodzie charkowskim, pogłębiając ryzyko odcięcia sił ukraińskich w rejonie przygranicznym na wschód od Wołczańska (poprzednio, w 2024 r., w taktycznym okrążeniu na terenie tego miasta znajdowali się Rosjanie).
Rosjanie przeprowadzili kolejne niszczycielskie ataki rakietowe na Kijów i okolice. Największy i najpoważniejszy w skutkach z 5 sierpnia skutkował w mieście i obwodzie kijowskim śmiercią 15–17 osób i ranieniem 34–47. Trafionych zostało 13 obiektów magazynowych (w tym trzy terminale Nowej Poszty) i przemysłowych w trzech rejonach stolicy, a w Browarach całkowicie zniszczony został kompleks magazynowy firmy Rozetka. W Kijowie doszło również do wycieku amoniaku. Zależnie od źródeł agresor wykorzystał od 28 do 39 pocisków balistycznych i hipersonicznych, z których żaden nie został strącony. 8 sierpnia od sześciu do ośmiu rakiet uderzyło w obiekty na terenie Kijowskiej Wytwórni Asfaltobetonu i centrum logistycznego „Czajka”. W rejonie Browarów zginęły trzy osoby, w tym dziecko, najprawdopodobniej w wyniku uderzenia drona. 11 sierpnia ponownie celem były zakłady przemysłowe i dwa centra logistyczne (w tym Nowej Poszty) w Kijowie, a także magazyny w rejonie Buczy. Według źródeł OSINT po raz pierwszy poza pociskami hipersonicznymi uderzyły w ukraińską stolicę wyłącznie północnokoreańskie rakiety balistyczne KN-23. W cele miało trafić łącznie sześć rakiet, a użyte pierwszy raz od kilku tygodni pociski PAC-3 MSE nie trafiły żadnej (odnotowano cztery próby przechwycenia). Jak podają niektóre źródła, 10 sierpnia Rosjanie mieli przeprowadzić symulację ataku rakietowego na Kijów za pomocą środków walki radioelektronicznej, aby przetestować obronę powietrzną miasta (przypadki takie odnotowano pod koniec pierwszej dekady sierpnia również w innych regionach Ukrainy). Analitycy kanału OSINT AMK Mapping podsumowali, że od 1 lipca do 5 sierpnia włącznie w Kijów i jego okolice uderzyło łącznie ok. 150 pocisków balistycznych (a wraz z dwoma późniejszymi atakami – 160), z których zestrzelonych zostało siedem.
9 sierpnia miał miejsce jeden z największych ataków powietrznych na Odessę i obwód odeski. Według źródeł OSINT uderzyło w nie 16 rakiet i 16 małych pocisków manewrujących (rakieto-dronów) Banderol, z których udało się zestrzelić po jednym, oraz ok. 100 dronów uderzeniowych (brak danych o zestrzeleniach). Celami ataku były infrastruktura energetyczna i portowa, a uszkodzone miały zostać m.in. dwa terminale naftowe (rozległe pożary potwierdziły zdjęcia NASA FIRMS), elektrownia cieplna i siedem podstacji. 14 osób ucierpiało od ran, od prądu odciętych zostało okresowo ponad 300 tys. abonentów, a dwie doby później wciąż co najmniej kilkadziesiąt tysięcy oczekiwało na przywrócenie dostaw. Infrastruktura portowa tzw. Wielkiej Odessy i minimum siedem statków u jej wybrzeży zaatakowanych zostało także w dniach 5–8 oraz 10–11 sierpnia. 6 sierpnia załoga jednej z jednostek wymagała ewakuacji (co najmniej jeden marynarz zginął, a kilku zostało rannych). Źródła ukraińskie przestały podawać nazwy i bandery uszkodzonych statków, odkąd wstrzymano ruch handlowy do portów Wielkiej Odessy. Według Rosjan jednostki te przewożą materiały wojenne.
(...)
Stałymi celami ukraińskich ataków pozostają okupowany Krym oraz obszary z nim sąsiadujące. Do zmasowanego uderzenia na półwysep doszło 7 sierpnia. W rezultacie kolejnych uderzeń w logistykę 11 sierpnia w Sewastopolu przywrócono reglamentację sprzedaży benzyny. Na Krymie utrzymują się również przerwy w dostawach prądu i wody. Według dowódcy Sił Systemów Bezzałogowych Roberta Browdiego „Madiara” w dniach 4–11 lipca trafionych zostało kolejnych 25 „węzłów energetycznych” na terytoriach okupowanych, 10 statków na Morzu Azowskim i Morzu Czarnym oraz szereg innych obiektów. Ponadto Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o uszkodzeniu 6 sierpnia w Kerczu dwóch patrolowców Ochrony Brzegowej Służby Pogranicznej FSB projektu 10410 Swietlak – „Bałakława” i „Kercz”. 8 sierpnia agencja Bloomberg podała, że Ukraina za pośrednictwem USA zgodziła się powstrzymać od uderzeń w obiekty infrastruktury brzegowej Kaspijskiego Konsorcjum Rurociągowego (CPC) – chodzi głównie o terminal w Noworosyjsku i korzystające z niego zbiornikowce państw trzecich, co było szczególnie ważne dla eksportu ropy z Kazachstanu.
(...)
Rosjanie uszczelnili system obrony powietrznej Moskwy i mimo zwiększenia liczby atakujących bezzałogowców siły ukraińskie nie są w stanie go pokonać – wynika z analizy przechwyceń przeprowadzonej przez ukraiński kanał OSINT Dronebomber. W lipcu br. do trzech pierścieni obrony wokół stolicy Rosji, pokrywających się w dużej mierze z obwodem moskiewskim, miało dotrzeć ok. 1500 dronów. Około 1400 (ponad 93%) zostało unieszkodliwionych na pierwszej i drugiej linii obrony, a ok. 100 (ponad 6%) na trzeciej (pokrywającej się z obwodnicą Moskwy, ros. MKAD). Tylko jeden bezzałogowiec zestrzelono już nad samym miastem. Dronebomber przypomniał, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, głównie w czerwcu, ukraińskie drony zanotowały w obwodzie moskiewskim zaledwie kilkanaście trafień (największym sukcesem było uszkodzenie 18 czerwca rafinerii w moskiewskiej Kapotni). Postawił także pytanie, czy po uszczelnieniu przez Rosjan ostatnich dróg podejścia do stolicy, co unaoczniły zmasowane ataki ukraińskie w lipcu, ich kontynuowanie ma sens.
W ciągu doby Ukraińcy kierują nad Rosję i terytoria przez nią okupowane przeciętnie od 500 do 1000 dronów „typu samolotowego” (5 sierpnia rosyjski resort obrony informował o unieszkodliwieniu 1083, a 10 sierpnia – 1134 ukraińskich bezzałogowców). Stanowiące ich część drony tzw. dalekiego zasięgu kierowane są w dużej mierze na Moskwę. Zgodnie z komunikatem jej władz w lipcu było ich 6225, z czego większość została najprawdopodobniej unieszkodliwiona na wcześniejszych etapach lotu, przed dotarciem do pierścieni obrony stolicy. Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że na podejściach do miasta strącono w tym czasie 780 dronów. Nie musi to jednak stać w sprzeczności z wyliczeniami Dronebombera, może bowiem dotyczyć liczby bezzałogowców powstrzymanych na drugiej i trzeciej linii obrony.
(...)
Rosja przekroczyła plany w zakresie liczby wyprodukowanych rakiet, systematycznie zwiększa też wykorzystanie przeciwko Ukrainie pocisków balistycznych i dronów uderzeniowych nowych generacji. Powiadomił o tym 10 sierpnia przedstawiciel HUR Wadym Skibicki. Rosjanie mają produkować miesięcznie średnio 10–20% więcej rakiet niż planowali, jednak w przypadku pocisków manewrujących Ch-101 i Ch-35 produkcja w lipcu wyniosła odpowiednio 140% (87 sztuk) i 200% (brak danych). Do końca lipca mieli także wykonać roczny plan produkcyjny pocisków manewrujących Oniks (60 sztuk) i hipersonicznych Cirkon (33 sztuki). Wstrzymali natomiast produkcję pocisków hipersonicznych Kindżał, najprawdopodobniej by je dopracować, oraz manewrujących Ch-32 (Skibicki nie wspomniał, że pociski te powstawały poprzez modernizację sowieckich Ch-22, które mogły zarówno nie spełnić oczekiwań, jak i ulec wyczerpaniu). Rosnąć ma również produkcja słabszego, lecz szybszego i tańszego ekwiwalentu pocisku 9M723 do systemu Iskander-M (produkcja w lipcu 65 sztuk wobec planowanych 60) – rakiety balistycznej RM-48U do systemu S-400 (w sierpniu ma powstać 40 sztuk).
Lipiec był rekordowy w br. pod względem liczby wykorzystanych przez agresora pocisków balistycznych i hipersonicznych, których mieli użyć 198 (w czerwcu 134, w maju 107, a w kwietniu 61) oraz drugi pod względem pocisków manewrujących (153 wobec 157 w lutym). Aczkolwiek w ocenie HUR wpłynęło to na zmniejszenie rosyjskich zapasów rakiet (w przypadku Iskander-M do 130), nie należy spodziewać się zaprzestania ataków, a co najwyżej okresowego zmniejszenia liczby użytych pocisków. W sierpniu ma też powstać 11 tys. dronów uderzeniowych, przy czym trwa rekonfiguracja produkcji, w rezultacie której podstawowymi produktami będą bezzałogowce z napędem turboodrzutowym Gerań-4 i Gerań-5. W ich przypadku głównym problemem, z którym mierzy się Rosja, jest konieczność rozwinięcia produkcji silników, dotychczas kupowanych w Chinach.
osw.waw.pl

