czwartek, 19 czerwca 2025


Ukraiński żołnierz działający w kierunku Pokrowska poinformował, że siły rosyjskie przeprowadzają wiele fal ataków małych grup motocyklistów, aby przytłoczyć pozycje ukraińskie i utrudnić ukraińskim dronom i artylerii atakowanie grup motocyklistów.

Żołnierz poinformował, że te rosyjskie grupy motocyklistów są bardzo zwrotne i ukrywają się w domach i piwnicach, aby przeprowadzać nagłe ataki na siły ukraińskie.

understandingwar.org

środa, 18 czerwca 2025


W „Caixin Global” opublikowano artykuł, opisujący sprzedawanie nowych samochodów jako używanych, aby móc zejść z ceny minimalnej. Według portalu powodem procederu jest brutalna wojna cenowa w chińskim przemyśle motoryzacyjnym, zrodzona z nadpodaży, trwającej już trzeci rok z rzędu.

Pod naciskiem władz producenci samochodów utrzymują minimalne ceny nowych pojazdów, ale dealerzy mogą ustalać własne ceny samochodów używanych. W efekcie podawanie zupełnie nowego pojazdu jako używanego może pozwolić dealerom na pokonanie konkurencji i rozpoczęcie czyszczenia magazynów. W rzeczywistości samochód jest używany tylko na papierze i kupujący to wie, mając wgląd do historii pojazdu.

Zazwyczaj dealer sprzedaje nowy samochód firmie, którą sam stworzył w tym celu – na przykład wypożyczalnię samochodów. Ten nowy samochód jest na papierze „używany” przez firmę wynajmującą i może zostać sprzedany po dowolnej cenie wybranej przez dealera.

Jak dla mnie zabójcza wojna cenowa wśród chińskich producentów samochodów, jest efektem przeinwestowania w moce produkcyjne. Przeinwestowanie nie wzięło się oczywiście z powietrza, ale jest skutkiem presji politycznej na pompowanie PKB i wyników makroekonomicznych.

Na rynku motoryzacyjnym państwowe firmy zwiększają moce produkcyjne i obniżają ceny, więc prywatne muszą robić to samo. Wszystko zgodnie z mechanizmem dosypywania do „czarnej dziury”, który już nie raz opisywałem. Zmieniło się tylko miejsce wlewania kapitału w gospodarkę. Nie jest to już infrastruktura i nieruchomości, ale moce produkcyjne. Jednak istota jest wciąż ta sama. Rozsądek nakazywałby zwiększyć stronę popytową i dać ludziom pieniądze, aby mogli sami kupować, a rynek mógł się w naturalny sposób uregulować. Jednak partia wciąż chce kontrolować gospodarkę ręcznie, ponieważ przez nią kontroluje Chiny, a partyjne elity mogą się bogacić. Dlatego nic się nie zmieni.

zawielkimmurem.net

Donald Trump nie gra w szachy, grę wymagającą cierpliwości i metodycznego podejścia.

Próby odgadnięcia, co dzieje się w głowie prezydenta USA podczas podejmowania decyzji, są prawdopodobnie daremne. W końcu wielu byłych wysokich rangą doradców – w szczególności były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton – twierdzi, że Trump nie ma żadnych pomysłów, a jedynie instynkt i reakcje. Jego decyzje są doraźne, chaotyczne i epizodyczne.

(...)

Netanjahu jest opisywany jako metodyczny i nieustępliwy, uzbrojony w plany awaryjne i gotowość do zmiany taktyki, aby osiągnąć swój nadrzędny cel strategiczny w przypadku pojawienia się przeszkód, starając się zapewnić sobie możliwość dostosowania się i przewidując zwroty akcji, jednocześnie nie tracąc z oczu celu. Wszystko to zostało w nim zakorzenione podczas służby w siłach specjalnych Sajjeret Matkal, powiedział Sztrauchler w rozmowie z POLITICO. — Zawsze mi powtarzał: "Słuchaj, musisz przedstawić najlepsze plany, a w ostatniej chwili zdecydujesz, który z nich zrealizujesz".

(...)

Kiedy Trump odwiedził w zeszłym miesiącu Zatokę Perską, gdzie przywódcy arabscy naciskali go, aby zapewnił kolejne zawieszenie broni w Strefie Gazy i kontynuował negocjacje z Iranem, Netanjahu zachował milczenie i nie narzekał, że w planie podróży nie uwzględniono Izraela. Kiedy Trump zniósł sankcje wobec Syrii, czemu sprzeciwiał się Netanjahu, nadal milczał, mając nadzieję, że skłoni Trumpa do poparcia jego ambicji upokorzenia duchownych przywódców Teheranu.

Obecnie niektórzy lojalni zwolennicy Trumpa tworzą narrację, zgodnie z którą Netanjahu i Trump wspólnie przechytrzyli Iran i uśpili czujność mułłów, przekonując ich, że Trump powstrzyma Netanjahu. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że to Trump został przechytrzony przez arcymistrza.

onet.pl/Politico

Najważniejszy w całej tej układance jest ostatni obiekt. Mieści się pod pasem niskich gór około 30 kilometrów na północ od świętego dla szyitów miasta Kom. Budowę zaczęto w tajemnicy około 20 lat temu, po tym, jak uznano obiekt w Natanz za zbyt wrażliwy na potencjalny izraelski atak lotniczy. Fordow miał być odporny na wszystko z wyjątkiem broni nuklearnej. Polisa ubezpieczeniowa dla irańskiego programu jądrowego. Obiekt zbudowano pod górą o wysokości około 900 metrów. Główna hala znajduje się 80-90 metrów pod szczytem i mierzy około 250 metrów długości na 13 szerokości, a tunele prowadzące do niej są długie na około pół kilometra, przegrodzone specjalnymi śluzami i zakrętami służącymi do zatrzymania fali uderzeniowej.

Z czasem w Fordow zamontowano dwa-trzy tysiące wirówek kolejnych ulepszonych modeli, służących do wzbogacania uranu, który musi osiągnąć poziom ponad 90 procent, aby nadawać się do użycia w broni jądrowej. W 2023 roku inspektorzy znaleźli w podziemnych tunelach ślady tego pierwiastka wzbogaconego do 83 procent, co było dużym zaskoczeniem, bo nie przypuszczano, aby osiągnięto tam takie poziomy. Iran zapewniał, że był to efekt usterki, a nie produkcji na pełną skalę.

- Jeśli Fordow nie zostanie wyeliminowane, izraelskie ataki jedynie spowolnią irańskie prace nad bombą - napisał na X James M. Acton, szef programu ds. nuklearnych w Carnegie Endowment for International Peace. Jeśli zatrzymanie irańskiego programu jądrowego jest naprawdę celem Izraela, to musi w jakiś sposób rozwiązać tę kwestię. Problem w tym, że praktycznie nie ma broni konwencjonalnej zdolnej przebić kilkadziesiąt metrów skał, a potem jeszcze najpewniej zbrojony beton. Trafienie w płycej położone tunele dostępowe i same wejścia mogą na pewien czas uniemożliwić dostęp do zakładu, ale do dokumentnego zniszczenia konieczne byłyby trafienia we właściwą halę wirówek. Czegoś takiego teoretycznie mogą dokonać tylko specjalnie zaprojektowane do tego celu amerykańskie bardzo ciężkie bomby penetrujące GBU-57, ważące 13,6 tony i przenoszone wyłącznie przez bombowce strategiczne B-2. Izraelczycy w swoim arsenale nie mają czegoś porównywalnego. Sami Amerykanie mają tych bomb maksymalnie kilkanaście. Zniszczenie Fordow byłoby więc możliwe, przynajmniej według dostępnej publicznej wiedzy, tylko przy zaangażowaniu lotnictwa USA. Dlaczego Izraelczycy nie próbują tymczasowo unieszkodliwić zakładu atakami na bramy wjazdowe? Brak wytłumaczenia. (...)

Obiekt w Natanz był pierwszym zakładem wzbogacania uranu w Iranie. Budowę zaczęto w tajemnicy jeszcze w latach 90. Kompleks częściowo znajduje się nad ziemią, a częściowo pod nią. Te pierwsze obiekty są najstarsze i były już celem prawdopodobnie izraelskiego sabotażu w 2020 roku. Wybudowane w drugiej kolejności rozległe podziemne hale mają mieścić tysiące wirówek i być głównym miejscem wzbogacania uranu w Iranie. Dokładne parametry budowli nie są znane, ale początkowo bunkry miały być około 10 metrów pod poziomem gruntu, z czego mniej więcej dwa metry miał stanowić zbrojony beton. Później stropy miały zostać wzmocnione, a na powierzchni dodatkowo nawiezione miejscami więcej ziemi (widać to nawet na najnowszych zdjęciach satelitarnych). Daje to znaczącą ochronę, ale najpewniej przebijalną przez ciężkie bomby penetrujące, które ma Izrael, takie jak GBU-72 i nawet starsze GBU-28. Każda z nich waży około dwóch i ma przebijać kilkadziesiąt metrów ziemi oraz kilka betonu. Nie próbowano ich jednak użyć.

Dodatkowo około pięciu lat temu tuż obok głównych zakładów w Natanz zaczęto budowę głębokich tuneli pod górami, prawdopodobnie w celu stworzenia czegoś podobnego do Fordow. Informacje na temat tego obiektu są bardzo skąpe, ale specjalizujący się w irańskim programie jądrowym think tank Institute for Science and International Security szacuje, że podziemne hale mogą być miejscami nawet 145 metrów pod powierzchnią albo i głębiej. Oznacza to obiekt również nieosiągalny dla konwencjonalnych bomb lotniczych. Prawdopodobnie nawet dla wspomnianych najcięższych GBU-57. Irańczycy twierdzili, że chcieli przenieść tam produkcję wirówek, która wcześniej znajdowała się na powierzchni w obiektach, które zostały zaatakowane w 2020 roku. Nie jest wykluczone, że może tam też powstać dodatkowy zakład wzbogacania uranu. Tudzież raczej powstał, bo prace budowlane zostały ukończone w 2022 roku.

Podobnie niewiele informacji jest na temat obiektu w pobliżu Isfahan. Samo centrum badań jądrowych to rozległy kompleks budynków na powierzchni na południowy wschód od miasta. Jednak tuż obok niego ciągnie się pasmo niewysokich gór, pod którymi też wydrążono tunele. Ma się tam znajdować część zakładu produkującego tlenek uranu, który jest używany do wytwarzania paliwa do reaktorów jądrowych. Według części ekspertów, w tym Actona, to prawdopodobnie tam w tunelach znajduje się znacząca część zapasów irańskiego wzbogaconego uranu. Sztolnie są wydrążone w takim miejscu, że może być nad nimi również kilkadziesiąt metrów skał. Również raczej nieosiągalne dla Izraelczyków samodzielnie.

gazeta.pl

wtorek, 17 czerwca 2025



Do izraelskich ataków dochodzi w skrajnie niekorzystnym dla Iranu momencie – jest on de facto pozbawiony sojuszników w regionie, a tym samym zdolności odstraszania (w tym uderzeń odwetowych) zostały zredukowane do minimum.

Sam irański program nuklearny od lat pozostaje sprawą kontrowersyjną. Teheran nieraz naruszał zobowiązania wobec m.in. Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), ale także wielokrotnie w ciągu ostatnich dwóch dekad – i bez potwierdzenia w faktach – był oskarżany o osiągnięcie momentu dzielącego go o miesiące–tygodnie od wyprodukowania ładunku jądrowego.

Wydaje się, że polityka Iranu w tym zakresie polega na tym, aby dojść do sytuacji, kiedy wytworzenie broni tego typu (zarówno samej głowicy, jak i zdolności jej przenoszenia) zależałoby wyłącznie od decyzji politycznej, a nie ograniczeń technicznych. W praktyce oznacza to, że nie pracując – zgodnie z cytowaną powyżej diagnozą amerykańskich służb wywiadowczych – nad uzyskaniem broni atomowej, aktywnie rozbudowuje on swoje zdolności do jej szybkiego uzyskania, gdyby o tym zdecydowano. Jego program jądrowy staje się tym samym elementem prestiżu państwa, instrumentem odstraszania przeciwników oraz kartą przetargową w relacjach ze światem.

W marcu administracja Donalda Trumpa pod groźbą użycia siły wymusiła na Teheranie negocjacje dotyczące politycznego rozwiązania problemu (przy wielu obiecujących sukces przesłankach zostały one przerwane przez izraelskie ataki).

Poważnym problemem pozostaje kryzys wewnętrzny w Iranie – gospodarczy (m.in. blokada i sankcje, wysoka inflacja, poważne niedobory energii), społeczny (powracające protesty socjalne) oraz polityczny (m.in. od 1989 r. realna władza spoczywa w rękach 86-letniego Alego Chameneiego, co ogranicza zdolność adaptacji systemu do nowych wyzwań.

W wymiarze militarnym wojna pokazała bardzo duże słabości systemu obrony Iranu (zwłaszcza obrony powietrznej), skalę infiltracji państwa przez izraelskie służby specjalne, niewielkie zdolności symetrycznej odpowiedzi na ataki przeciwnika i brak perspektyw wsparcia militarnego ze strony aktorów w regionie. W obecnej sytuacji egzystencjalne zagrożenie dla Republiki Islamskiej niesie scenariusz bezpośredniej interwencji USA. Teheran wydaje się starannie odsuwać tę groźbę, m.in. poprzez powstrzymanie się od ataków na bazy Stanów Zjednoczonych w regionie i szlaki handlowe w Zatoce Perskiej, oraz sondować – warunkowaną wstrzymaniem ataków – możliwość rozmów z Waszyngtonem.

Drugie zagrożenie o charakterze egzystencjalnym dla irańskiego reżimu wiąże się z utrzymaniem stabilności państwa i jego samego. Tu wyzwaniami pozostają: de facto przegrywana wojna, a zatem problem legitymacji wewnętrznej; niewątpliwy ferment w elicie (m.in. związany ze skalą likwidacji jej członków); perspektywa dalszych zniszczeń, których efektem będzie pogorszenie się sytuacji socjalnej; zagrożenie operacjami izraelskich służb wspierających antysystemową opozycję; protesty społeczne.

osw.waw.pl


Mamy całkowitą kontrolę nad irańską przestrzenią powietrzną - oświadczył we wtorek prezydent USA Donald Trump. Wiemy, gdzie ukrywa się polityczny i duchowy lider Iranu Ali Chamenei, ale na razie nie będziemy go zabijać - dodał.

"Mamy teraz pełną i całkowitą kontrolę w niebie nad Iranem" - napisał Trump w serwisie Truth Social. Nie sprecyzował, kogo ma na myśli, pisząc w liczbie mnogiej.

Zaznaczył, że "Iran miał dobre urządzenia obserwacyjne i inny sprzęt defensywny, miał tego dużo, ale nie da się tego porównać do +rzeczy+ wyprodukowanych, zaprojektowanych, wykonanych w USA. Nikt nie robi tego lepiej, niż stare dobre USA" - podkreślił.

Trump odniósł się też w kolejnym wpisie do lidera Iranu Alego Chameneia. "Dokładnie wiemy, gdzie tak zwany najwyższy lider się ukrywa. Jest on łatwym celem, ale jest tam bezpieczny. Nie zamierzamy go likwidować (zabijać!), przynajmniej na razie" - oświadczył prezydent USA.

"Ale nie chcemy pocisków wystrzeliwanych na cywilów ani na amerykańskich żołnierzy. Nasza cierpliwość się kończy. Dziękuję państwu za uwagę!" - dodał Trump.

"BEZWARUNKOWA KAPITULACJA!" - napisał w kolejnym poście prezydent.

Media informowały w ostatnich dniach, że prezydent USA odrzucił izraelski plan zabicia Chameneia w obawie przed możliwością eskalacji konfliktu. "To nie eskaluje konfliktu, to zakończy konflikt" - powiedział w poniedziałek telewizji ABC News izraelski premier Benjamin Netanjahu.

PAP


Rzecznik ukraińskiej Grupy Sił Chortyca, major Wiktor Trehubow, oświadczył 16 czerwca, że ​​rosyjskie dowództwo wojskowe zleciło części dużej koncentracji sił rosyjskich w pobliżu Pokrowska, w skład której wchodzą elementy z wielu połączonych armii (CAA), skoncentrowanie się na marszu na zachód w kierunku obwodu dniepropietrowskiego, podczas gdy inna część grupy próbuje przebić się poza autostradę T-0504 Pokrowsk-Kostyantynivka po nieudanej ofensywie Rosji mającej na celu zajęcie Pokrowska zimą 2024-2025 r. Trehubow poinformował, że siły rosyjskie atakują małymi grupami piechoty, bryczkami i motocyklami oraz wykorzystują letnią roślinność do infiltracji pozycji ukraińskich.

understandingwar.org


CNN: Trump nie zgodził się ze stanowiskiem szefowej wywiadu, Tulsi Gabbard, na temat stopnia rozwoju potencjału nuklearnego Iranu. Stwierdził, że Teheran był bliski pozyskania broni jądrowej. - Nie obchodzi mnie, co ona powiedziała. Myślę, że byli bardzo blisko tego - powiedział zapytany o wypowiedź urzędniczki z marca tego roku. Gabbard wypowiadając się pod przysięgą przed komisją kongresową stwierdziła, że amerykańskie służby wywiadowcze "nadal utrzymują, iż Iran nie buduje broni jądrowej, a Najwyższy Przywódca Chamenei nie zatwierdził programu broni nuklearnej, który zawiesił w 2003 roku".

gazeta.pl

poniedziałek, 16 czerwca 2025



Irańska Gwardia Rewolucyjna wezwała w poniedziałek mieszkańców Tel Awiwu do jak najszybszej ewakuacji - poinformowały irańskie media państwowe.

Apel Gwardii Rewolucyjnej pojawił się tuż po tym, gdy Siły Obronne Izraela (IDF) wezwały do ewakuacji dużego obszaru w północnej części stolicy Iranu, Teheranu.

Wcześniej w poniedziałek izraelski minister obrony Israel Kac zapowiedział, że mieszkańcy Teheranu "zapłacą, i to wkrótce" za irańskie ataki z ostatniej nocy m.in. na Tel Awiw i portowe miasto Hajfa. 

PAP

niedziela, 15 czerwca 2025



Izrael rozszerzył swoją trwającą kampanię uderzeniową przeciwko Iranowi 14 czerwca, atakując krytyczną infrastrukturę energetyczną. Ta ekspansja oznacza nowe wysiłki Izraela mające na celu osłabienie zdolności Iranu do utrzymania programu wojskowego i nuklearnego. Siły Obronne Izraela zaatakowały irańskie rafinerie gazu i obiekty przemysłowe na początku czerwca 14, po falach nalotów na obronę przeciwlotniczą i obiekty powiązane z energią jądrową w zachodnim Iranie i Teheranie 13 czerwca. Siły Obronne Izraela zaatakowały zakład przetwarzania gazu ziemnego połączony z irańskim polem Południowy Pars w prowincji Buszehr 14 czerwca, wywołując eksplozję i pożar, które zmusiły władze Iranu do zamknięcia Fazy 14. Południowy Pars jest jednym z największych pól gazowych na świecie i jest centralnym punktem krajowego zaopatrzenia energetycznego Iranu. Według doniesień, 14 czerwca Siły Obronne Izraela zaatakowały również rafinerię gazu Fajr-e Jam w prowincji Buszehr. Według doniesień Wall Street Journal Izrael mógł atakować pobliskie systemy obrony powietrznej, natomiast media powiązane z IRGC podały, że eksplozję spowodowała „kolizja z wrogim małym samolotem”. Rafineria przetwarza gaz z pola South Pars oraz pól Nar i Kangan i odgrywa kluczową rolę w oczyszczaniu krajowych zasobów gazu ziemnego w Iranie. Ponad 90 procent irańskiej energii elektrycznej wytwarzają elektrownie cieplne zasilane gazem. Premier Izraela Benjamin Netanjahu obiecał wcześniej, że nie będzie atakował infrastruktury naftowej podczas rozmów z byłym prezydentem USA Joe Bidenem w październiku 2024 r. z uwagi na ryzyko, że atakowanie infrastruktury naftowej spowoduje wzrost cen ropy.

understandingwar.org


Izraelskie ataki zabiły dotychczas wielu starszych oficerów wojskowych. Osoby te, takie jak Mohammad Bagheri i Amir Ali Hajji Zadeh, zajmowały jedne z najwyższych stanowisk w irańskich siłach zbrojnych przez lata, a w niektórych przypadkach przez dekady. Wielu z tych oficerów miało bliskie więzi osobiste ze sobą, nawiązując braterskie więzi w młodości podczas wojny iracko-irańskiej i utrzymując te relacje, gdy wspólnie awansowali w szeregach wojskowych w kolejnych dekadach. Te relacje stworzyły nieformalną sieć wpływów na najwyższych szczeblach irańskiego establishmentu wojskowego. Oficerowie ci mieli ogromny wpływ na kształtowanie irańskiej strategii ze względu na swoje pozycje na szczycie hierarchii wojskowej i bezpośredni dostęp do Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego. Oficerowie ci interweniowali w wewnętrzne sprawy Iranu przy kilku okazjach, aby potwierdzić swoje wspólne preferencje polityczne i przeprowadzić reżim przez wewnętrzne kryzysy. ISW zidentyfikowało tę sieć w raporcie z 2013 r., nazywając ją Siecią Dowódczą IRGC. Fakt, że Izrael zabił tak wielu członków w obrębie i na orbicie Sieci Dowódczej w ostatnich dniach, oznacza, że ​​Izrael nie tylko usunął kluczową kadrę kierowniczą — ale także zdegradował jedną z najbardziej stabilnych i wpływowych frakcji w Republice Islamskiej. Sieć Dowódcza jest od dziesięcioleci trwale obecna w irańskich kręgach decyzyjnych — jest jedną z niewielu frakcji, które pozostały tak dominujące poza samym Chameneim. Jest za wcześnie, aby ocenić, jakie implikacje dla zachowania i strategii Iranu będzie miało rozwiązanie Sieci Dowódczej.

understandingwar.org