9 czerwca Główny Zarząd Wywiadu Wojskowego Ukrainy (GUR) oszacował, że Rosja może produkować około 170 dronów typu Szahed dziennie i że Rosja planuje zwiększyć moce produkcyjne do 190 dronów dziennie do końca 2025 roku. Ukraiński portal Kyiv Independent poinformował 24 czerwca, że na początku czerwca 2025 roku otrzymał dane wywiadowcze GUR wskazujące, że Rosja zgromadziła około 600 pocisków balistycznych Iskander-M i 300 pocisków manewrujących Iskander-K – zapas, który wystarczyłby na około dwa lata, gdyby Rosja utrzymała obecne tempo ataków rakietowych na Ukrainę. Rosja nadal intensywnie inwestuje w swoje zdolności produkcyjne dronów i pocisków dalekiego zasięgu, w tym poprzez poleganie na partnerach i sojusznikach, takich jak Białoruś, Iran, Chińska Republika Ludowa (ChRL) i Korea Północna, w zakresie dostaw broni, wspólnych wysiłków produkcyjnych i programów unikania sankcji. Rosja będzie nadal inwestować w swoje zdolności produkcyjne dronów i pocisków oraz polegać na swoich sojusznikach, przygotowując się do długotrwałego wysiłku wojennego na Ukrainie i potencjalnego przyszłego konfliktu z NATO. Rozmiar rosyjskich pakietów uderzeniowych przeciwko Ukrainie będzie zatem prawdopodobnie nadal wzrastał, podobnie jak szkody w infrastrukturze cywilnej i ofiary wśród ludności cywilnej. W 2025 roku Rosja przeprowadziła już ponad 10 największych w historii ataków dronów i pocisków rakietowych i podobno dąży do zwiększenia rozmiaru swoich pakietów uderzeniowych, aby obejmowały one do 2000 dronów. Tymczasowe moratorium na ataki osłabiłoby również ukraińską kampanię długoterminowych ataków wymierzonych w rosyjskie obiekty przemysłu obronnego i infrastrukturę energetyczną — kampanię, której celem jest wymierzenie się w rosyjską produkcję obronną i dochody z energii, w przeciwieństwie do wyłącznie cywilnej infrastruktury, w którą często uderza kampania rosyjska. Każde porozumienie inne niż całkowite i długoterminowe zaprzestanie długoterminowych ataków na infrastrukturę cywilną będzie stanowić duże zagrożenie dla ludności cywilnej i infrastruktury Ukrainy po wygaśnięciu porozumienia i wznowieniu długoterminowych ataków rosyjskich.
(...)
Okupacja czterech obwodów przez Rosję nie jest ani nieunikniona, ani nieuchronna, ponieważ siły rosyjskie napotkają poważne przeszkody operacyjne w ramach prawdopodobnie wieloletnich przedsięwzięć. ISW szacuje, że Rosja nie zajęła jeszcze około 6500 kilometrów kwadratowych obwodu donieckiego, czyli około 25% regionu. Rosyjskie postępy mające na celu okrążenie Pokrowska przyspieszyły w ostatnich tygodniach, ale siły rosyjskie spędziły ostatnie 18 miesięcy, próbując zająć obszar około 30 kilometrów kwadratowych. Siły rosyjskie walczą o zajęcie Chasów Jar (przedwojennej miejscowości liczącej 12.000 mieszkańców) od kwietnia 2024 r., a pokonanie 11 kilometrów z zachodniego Bachmutu do zachodniego Chasów Jar zajęło siłom rosyjskim 26 miesięcy. Siły rosyjskie na kierunkach Chasów Jar i Toreck coraz bardziej zagrażają południowemu krańcowi ukraińskiego pasa twierdz w obwodzie donieckim w Kostyantynówce. Kostyantynówka leży około 30 kilometrów od Słowiańska, północnego krańca pasa fortecznego, a miasta w pasie fortecznym (Kostantynówka, Drużkiwka, Kramatorsk i Słowiańsk) liczyły przed wojną łącznie około 373.000 mieszkańców. Siły rosyjskie nie wykazały zdolności do zdobycia miast tej wielkości od połowy 2022 roku, a ISW nadal ocenia, że zdobycie pasa fortecznego będzie trudnym, wieloletnim przedsięwzięciem.
(...)
Zaporoże jest silnie ufortyfikowanym miastem, podobnie jak miasta w pasie fortecznym obwodu donieckiego, a rosyjskie dowództwo wojskowe musiałoby zaangażować znaczną liczbę rosyjskiego personelu i sprzętu do zajęcia tych miast. Zajęcie obwodu chersońskiego wymagałoby również przekroczenia Dniepru, utworzenia bazy na zachodnim (prawym) brzegu rzeki i zajęcia Chersonia (przed wojną liczącego 275.000 mieszkańców). Siły rosyjskie musiałyby również stawić czoła znaczącym siłom obronnym, które siły ukraińskie utworzyły na zachodnim brzegu obwodu chersońskiego od czasu wyzwolenia tego obszaru w 2022 roku. Siły rosyjskie nie przeprowadziły udanej operacji przeprawy przez Dniepr na dużą skalę od czasu wycofania się wojsk rosyjskich do wschodniego (lewego) brzegu obwodu chersońskiego w listopadzie 2022 roku, a przeprawa ta miała miejsce w czasie, gdy siły rosyjskie próbowały szybko się wycofać przed nadciągającymi siłami ukraińskimi. Rosja prawdopodobnie miałaby trudności z jednoczesnym prowadzeniem działań w obwodach chersońskim i zaporoskim, zwłaszcza biorąc pod uwagę wpływ trzyletniej wojny na rosyjskie zdolności bojowe.
(...)
Rosyjskie wysiłki zmierzające do podboju całej Ukrainy poprzez zdobycze na polu bitwy zajęłyby dekady, gdyby obecne tempo postępów się utrzymało, ale teoria zwycięstwa Putina opiera się na hipotezie, że Zachód opuści Ukrainę na długo przed tym, zanim będzie musiał. Putin nadal wierzy, że czas działa na korzyść Rosji i że Rosja przetrwa Ukrainę i Zachód. Środki ekonomiczne w połączeniu z zachodnią pomocą wojskową, która umożliwia Ukrainie zadawanie rosyjskim siłom klęsk na polu bitwy, pozostają kluczowe dla zmiany kalkulacji Putina i skłonienia go do zasiadania do stołu negocjacyjnego, gotowego na kompromisy w celu zakończenia wojny.
(...)
Deputowany Dumy Państwowej i były dowódca 58. Armii Połączonych Sił Zbrojnych, generał porucznik Wiktor Sobolew, oświadczył 7 sierpnia, że „w żadnym wypadku” nie należy oczekiwać, że rozmowy między Putinem a Trumpem zakończą wojnę Rosji z Ukrainą. Sobolew twierdził, że Rosja nie będzie w stanie osiągnąć swoich celów wojennych za pomocą zawieszenia broni lub rozejmu.
(...)
Pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Obrony Dumy Państwowej Aleksiej Żurawlow stwierdził 7 sierpnia, że Rosja „oczywiście” nie zadowoli się zamrożeniem linii frontu i że Trump musi zrozumieć, że Rosji „nie da się pokonać”. Pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Czepa stwierdził 7 sierpnia, że Rosja zawsze była gotowa na rozmowy pokojowe, ale zauważył, że stanowisko Rosji nie zmieniło się od czasu przedwojennych ultimatum Rosji w 2021 roku (kiedy Rosja zażądała, aby NATO i Stany Zjednoczone zaprzestały ekspansji NATO i ograniczyły działalność militarną w Europie, na Kaukazie i w Azji Środkowej). Rosyjski ultranacjonalistyczny portal Cargrad opublikował 7 sierpnia artykuł redakcyjny, w którym twierdzi, że wojna na Ukrainie jest „wewnętrzną sprawą” Rosji. W artykule stwierdzono, że Rosja nie chce pokoju z Ukrainą, „lecz pokoju bez Ukrainy”, ponieważ „nie powinno być Ukrainy”.
(...)
Wypowiedzi rosyjskich deputowanych są w dużej mierze przeznaczone do użytku wewnętrznego, a związany z Kremlem rosyjski oligarcha, prawosławny nacjonalista i założyciel Cargradu Konstantin Małofiejew często stara się uwarunkować rosyjską społeczność nacjonalistyczną do poparcia rosyjskiego wysiłku wojennego. Te wypowiedzi rosyjskich urzędników i mediów są częścią wysiłków Kremla, mających na celu przygotowanie rosyjskiego społeczeństwa na fiasko negocjacji i kontynuację wojny.
understandingwar.org