"Opinia publiczna na Zachodzie się zmienia, bardzo szybko i bardzo zacnie" – cieszyła się 25 lutego tego roku Margarita Simonian, naczelna telewizji RT (to cytat z aktu oskarżenia). Choć od ponad dwóch lat RT nie ma prawa nadawać swoich propagandowych programów na terenie Zachodu, nie znaczy to, że nie nie wpływa na to, co i jak myślą obywatele krajów, które nałożyły sankcje. Simonian wyjaśniała na ekranie, że choć od czasu napaści Rosji na Ukrainę sama RT nadawać nie może, to zbudowała "potężną sieć, całe imperium tajnych projektów, które urabiają opinię publiczną, przekazując prawdę zachodnim odbiorcom."
Jednym z takich tajnych projektów jest amerykańskie dzieło Kostii i Leny. Kałasznikow to obywatel Rosji i pracownik RT, wiceszef "działu projektów w mediach cyfrowych". Afanasjewa to również Rosjanka i pracowniczka RT – producentka zajmująca się sprawami zagranicznymi.
W akcie oskarżenia zanonimizowano nazwy spółek i nazwiska większości amerykańskich kontaktów Kostii i Leny, ale też zostawiono dość śladów, by szybko rozszyfrować, co jest czym i kto jest kim. W operacji RT kluczowa była agencja Tenet Media z Tennessee – prokurator był tak uprzejmy, że zacytował w akcie oskarżenia jej dokładne motto, więc rozszyfrowanie tej zagadki poszło błyskawicznie. Dzięki temu wiadomo też od razu, kim byli Założyciel 1 i Założyciel 2, czyli twórcy Tenet Media. To Lauren Chen, konserwatywna influencerka z YouTube’a i jej mąż Liam Donovan.
Tenet Media reklamuje się jako siedziba "nieustraszonych głosów". W istocie to agencja zarządzająca konstelacją prawicowych gwiazd YouTube’a TikToka czy X (dawnego Twittera), bezwstydnie wychwalających Trumpa i ośmieszających najpierw Bidena, a teraz Kamalę Harris. Obsługuje m.in. Lauren Southern, kanadyjską dziennikarkę i dokumentalistkę, Tima Poola, autora podcastu "Culture War", Taylera Hansena (chwali się, że dokumentował wydarzenia na Kapitolu w 2020 r. i że jego filmy często podawał dalej Trump), youtubera Matta Christiansena, Dave’a Rubina (kanał polityczny The Rubin Report na YouTube) czy Benny’ego Johnsona, autora prawicowego podcastu "The Benny Show", wcześniej związanego m.in. z Newsmax TV czy TheBlaze.
Pełną wiedzę o pochodzeniu pieniędzy od Leny i Kostii mieli właściciele agencji. Jak podkreśla prokurator, już od marca 2021 r. przez blisko rok Lauren Chen tworzyła filmy, wpisy w mediach społecznościowych i teksty na podstawie umowy, którą jej kanadyjska firma zawarła z ANO TV-Novosti, spółką-matką RT. Treści ukazywały się na jej kanałach społecznościowych bez żadnych odniesień do RT. Firma Chen wystawiła Rosjanom rachunki za 217 filmików. Co więcej, napisała 25 felietonów, które ukazały się na stronie RT – oczywiście bez wzmianki, że to teksty opłacone przez Rosjan. W pandemii Chen i Donovan byli nawet oficjalnie wymieniani na stronach RT jako współpracownicy, ale skarżyli się, że utrudnia im to pracę w Ameryce. Do maja 2022 r. Donovan współpracował też z niemiecką filią RT o nazwie Ruptly GmbH. W cytowanej w akcie oskarżenia korespondencji w serwisie Discord Chen i Donovan pisali np.: "No, Ruscy zapłacili. Możemy wystawić im fakturę za kolejny miesiąc". Słowem, doskonale wiedzieli, kto im płaci i za co.
Inaczej rzecz się miała z częścią influencerów, których przygarnęła pod swe skrzydła agencja Tenet Media. Chen założyła spółkę 19 stycznia 2022 r., sama określa ją jako amerykańską filię swojej kanadyjskiej spółki – tej, która zawierała umowy z ANO TV-Novosti. Tenet Media produkuje filmy i wpisy w mediach społecznościowych: na YouTube, TikToku, X, Facebooku, Instagramie i Rumble. Całość, poza założycielami, obsługują trzy osoby, wspomagane przez firmę zewnętrzną, w której pracowali m.in. Kałasznikow i Afanasjewa. I choć rosyjskie wpływy widać tu gołym okiem, nikt oczywiście nie zgłosił tego w Departamencie Sprawiedliwości (zgodnie z wymogami amerykańskiej ustawy o agentach zagranicznych).
Z opisu w akcie oskarżenia wynika, że nawiązywanie kontaktu z twórcami Tenet Media przez Kostię i Lenę przypominało wyrafinowaną grę pozorów, tyle że najwyraźniej obie strony wiedziały, że to tylko gra. Wszak Chen i Donovan mieli już za sobą pracę dla Rosjan i wystawianie faktur bez żadnych zahamowań.
Spektakl zaczął się pod koniec 2022 r., kiedy do współpracy z Chen zgłosił się niejaki "Eduard Grigoriann" i jego dwie współpracowniczki. Urodzony w Brukseli bankier, syn Belgijki i Francuza o ormiańskich korzeniach, miał się dorobić jako doradca inwestycyjny w zachodnich bankach, a teraz chciał wspomóc debatę publiczną po właściwej stronie i wyłożyć pieniądze na stworzenie kanału na YouTube. Szukał do niego gwiazd i gotów był dobrze zapłacić za poszukiwania (8 tys. dol. miesięcznie). Snuł też plany pokaźnych wydatków za każdy odcinek internetowego show (nawet 100 tys. dol.).
Oczywiście żadnego Grigorianna nie było, a udawał go Kałasznikow, w czym wspomagała go Afanasjewa, grając w sieci dwie asystentki. Nawet jeśli Chen podejrzewała, że rzutki bankier z Brukseli nie istnieje, to bez oporów grała w grę, w której dostawała 8 tys. dol. miesięcznie za pośrednictwo (za pośrednictwem spółek-wydmuszek z Czech i Węgier) oraz procent od podpisanej umowy. A sumy w tych umowach były niemałe. Asystentki "Grigorianna" podały konkretne nazwiska gwiazd prawicowego internetu (najprawdopodobniej to Dave Rubin – 2,4 mln subskrybentów na YT i Tim Pool – 1,3 mln subskrybentów). Chen informowała, że jeden z nich zażąda zapewne 2 mln dol. rocznie, a drugi "bliżej 5 mln dol.". Nawet takie wygórowane stawki nie odstraszyły ormiańskiego mecenasa. Kilka miesięcy później "Grigoriann" za pośrednictwem Chen podpisał umowy z oboma influenserami. Był wprawdzie pewien problem, bo jeden z komentatorów nabrał podejrzeń co do tajemniczego sponsora, o którym nie mógł nic znaleźć w sieci, ale przestał dociekać, kiedy zobaczył screenshot z prymitywnie podrobionego profilu "Grigorianna", którego główną ozdobą było stockowe zdjęcie jakiegoś modela na pokładzie prywatnego odrzutowca. I tak podejrzliwi internetowi tropiciele spisków dali się ograć jak dzieci.
onet.pl








