środa, 21 czerwca 2023


Dwutygodniowe ćwiczenia zbliżają się do końca, który będzie miał miejsce w piątek 23 czerwca. Wówczas też zniknie podwyższone ryzyko opóźnień w lotach cywilnych nad centralną Europą. Ta kwestia skupiała bardzo dużo uwagi jeszcze na długo nad ćwiczeniami. Unijna służba kontroli przestrzeni powietrznej (EUROCONTROL) ostrzegała, że ze względu na tłok nad Niemcami samoloty cywilne mogą każdego dnia zaliczyć łącznie dodatkowe 55 tysięcy minut opóźnienia. Wiele linii lotniczych ostrzegało przed możliwymi problemami i potencjalnie odwołanymi lotami. Zaplanowano więc nadzwyczajne wzmocnienie obsad centrów kontroli lotów, aby sprawniej poradzić sobie z nadzwyczajnym ruchem na niebie.

(...)

Dzieje się tak, choć skala Air Defender 2023 jest wyjątkowa. Ze strony przedstawicieli biorących w nich udział sił powietrznych NATO regularnie pojawiają się deklaracje o największych ćwiczeniach tego rodzaju w historii. 250 samolotów z 25 państw oraz ponad 10 tysięcy osób to we współczesnych realiach naprawdę dużo. Normalnie za duże ćwiczenia lotnicze NATO uznaje się takie, w których bierze około 50-100 maszyn. Większe są naprawdę rzadkością. Na przykład w 2022 roku w ramach cyklicznych dużych amerykańskich ćwiczeń Red Flag wzięło udział 75 maszyn i około trzech tysięcy ludzi.

Air Defender 2023 planowano już od 2018 roku i od początku zakładano, że będą duże, jednak rosyjska inwazja na Ukrainę zapewniła nadzwyczajną mobilizację i plany dodatkowo rozbudowano. Ogólnie ich scenariusz zakłada, że dochodzi do ataku na Niemcy przez państwo spoza sojuszu położone na wschodzie, wobec czego Berlin apeluje o pomoc w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Sojusznicy odpowiadają przerzutem znacznych sił lotniczych mających na celu zabezpieczenie wschodniej flanki. Ćwiczenia nie są więc tylko ograniczone do trenowania misji bojowych, ale także, a może nawet przede wszystkim, zakładają przećwiczenie logistycznego wyzwania, jakim jest przemieszczenie dziesiątek samolotów i działanie nimi z różnych baz na terenie państw NATO w centralnej Europie.

Jeśli chodzi o ćwiczenie prowadzenia samych działań bojowych, to jest pełen repertuar. Od walki powietrznej z wrogimi samolotami, przez unikanie oraz niszczenie obrony przeciwlotniczej, radzenie sobie w warunkach walki elektronicznej po przeprowadzanie ataków na cele lądowe. - Nie chcemy, żeby piloci naszych A-10 (amerykańskie samoloty szturmowe - red.) po raz pierwszy nawiązywali łączność z niemieckimi koordynatorami nalotów kiedy rosyjskie czołgi już będą przekraczały granicę NATO - powiedział portalowi "Air Force Times" kapitan Adam Casey, pilot A-10 z lotnictwa Gwardii Narodowej stanu Michigan. Tego rodzaju ćwiczenia państw NATO zazwyczaj są bardzo realistyczne i skomplikowane. To coś, czego na szczęście bardzo brakuje Rosjanom, co pokazała wojna z Ukrainą. Ich piloci nie mają okazji ćwiczyć w realistycznych warunkach i sprawdzić się w skomplikowanych scenariuszach. Efektem jest niezdolność teoretycznie drugiego lotnictwa świata do zdobycia nawet lokalnej dominacji w powietrzu.

To, co jest wyjątkowe w Air Defender 2023, to bogaty repertuar logistyczny i organizacyjny. Tradycyjnie przyciągający znacznie mniej uwagi, niż działania samolotów bojowych, jednak nie mniej ważny. Jak podkreślają wojskowi, chodzi o możliwie realistyczne przetrenowanie scenariusza, w którym siły powietrzne licznych państw NATO w trybie alarmowym zlatują się do Niemiec i muszą wspólnie prowadzić działania bojowe. W oparciu o różne niemieckie bazy albo wysunięte lotniska w państwach dalej na wschód, przy dużej zmienności i niepewności sytuacji. - Chodzi o przetrenowanie szybkiego i sprawnego wystawienia poważnych sił sojuszniczych, tak aby gdyby Rosja kiedykolwiek przekroczyła granice NATO my, byśmy byli gotowi od razu działać - stwierdził dowódca sił lotniczych Gwardii Narodowej USA, generał porucznik Michael Loh.

Amerykanie podkreślają, że Air Defender 2023 to ćwiczenia wyjątkowe właśnie dla lotnictwa ich Gwardii Narodowej. Na drugą stronę Atlantyku wysłało ono około setki maszyn z 42 stanów. To największa taka operacja od czasu mobilizacji przed pierwszą wojną z Irakiem. - To doświadczenie z rodzaju takich, jakich nie mamy możliwości nabywać regularnie, zwłaszcza z państwami sojuszniczymi. Musimy wyjść z rutyny, naszej strefy komfortu - stwierdził natomiast podpułkownik Adam Ujan, pilot latającej cysterny KC-135 z gwardii stanu Wisconsin.

Air Defender 2023 są też świadectwem nowych czasów po agresji Rosji na Ukrainę. Nikt z wypowiadających się oficjalnie żołnierzy nie kryje, kto jest potencjalnym wrogiem i walkę z kim ćwiczą. - Wysyłamy w ten sposób jasny sygnał, że w sposób absolutny gwarantujemy bezpieczeństwo państw sojuszniczych. Bez żadnych "ale". Wojna w Ukrainie określa to, jaka jest nasza rzeczywistość i przyszłość. Nie wyślemy Rosjanom żadnego listu. Myślę, że bez tego rozumieją przesłanie - stwierdził generał porucznik Ingo Gerhartz, dowódca Luftwaffe.

gazeta.pl


Siły ukraińskie przeprowadziły 21 czerwca działania kontrofensywne na co najmniej trzech odcinkach frontu. Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Maljar poinformowała 21 czerwca, że ​​wojska ukraińskie odniosły częściowy sukces w operacjach ofensywnych na kierunku Biłohoriwka-Shypyliwka (ok. 10 km na południe od Kreminnej w ługańskim) Rosyjski milblogger dodatkowo twierdził, że siły ukraińskie przeprowadzają kontratak na terenach na południe i zachód od Kreminnej. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły ukraińskie kontynuowały działania ofensywne na zachodnim pograniczu obwodu doniecko-wschodniego obwodu zaporoskiego na linii Wileńskie Pole-Makarivka, a rosyjscy blogerzy milowi ​​nadal dyskutowali o ukraińskich atakach w tym rejonie, zwłaszcza na południe od Wielkiej Nowosilki. Źródła ukraińskie i rosyjskie podały, że wojska ukraińskie kontynuowały działania ofensywne w zachodnim obwodzie zaporoskim, zarówno na południe, jak i na południowy zachód od Orichowa, oraz że siły rosyjskie przeprowadzają kontratak, aby odzyskać utracone pozycje w tym kierunku. Źródła rosyjskie odnotowały relatywnie wolniejsze niż w poprzednich dniach tempo ukraińskich działań ofensywnych zarówno w zachodnim obwodzie donieckim, jak i zachodnim obwodach zaporoskim.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że postępy ukraińskich kontrofensyw były wolniejsze niż oczekiwano, prawdopodobnie ze względu na skuteczną obronę rosyjską. Zełenski stwierdził, że postęp ukraińskiej kontrofensywy jest „wolniejszy niż oczekiwano” i zajmie trochę czasu. Zełenski zauważył, że ukraińskie postępy nie są łatwe, ponieważ siły rosyjskie zaminowały 200.000 kilometrów kwadratowych terytorium przy linii frontu. Prezydent Rosji Władimir Putin również odniósł się do trwających ukraińskich kontrofensyw i niedorzecznie stwierdził, że siły rosyjskie zniszczyły 244 czołgi i 679 pojazdów opancerzonych od rozpoczęcia tych operacji 4 czerwca. Doktrynalnie rozsądna obrona sił rosyjskich w zachodnim obwodzie zaporoskim i przygotowane pozycje obronne na całej południowej Ukrainie prawdopodobnie spowalniają ukraińskie postępy, (...). Rosyjski bloger twierdził, że rosyjskie pozycje obronne na południowej Ukrainie, nazwane „Linią Surowikina” na cześć byłego dowódcy generalnego teatru działań, generała armii Siergieja Surowikina, składają się z kilku stref obronnych między liniami wzdłuż dominujących wzniesień do 30 km od terytorium okupowanego przez Rosję. Milblogger twierdził, że „Linia Surowikina” składa się z przedniej linii obrony z kilkudziesięcioma bastionami plutonów i kompanii oraz głównej linii obronnej oddalonej o mniej więcej 25 km z tyłu, z polami minowymi, rowami przeciwczołgowymi i innymi strukturami obronnymi pomiędzy nimi, choć zasięg z tych umocnień wzdłuż całej linii frontu jest niejasny. Te rosyjskie linie obronne są prawdopodobnie rozmieszczone tak, aby umożliwić pierwszemu eszelonowi sił rosyjskich, na przedniej linii obrony, spowolnienie nacierających sił ukraińskich, podczas gdy drugi eszelon sił, rozmieszczony bliżej głównej linii obronnej, przeprowadzi kontrataki przeciwko wszelkim ukraińskim przełamaniom; a także zapewniają przygotowane pozycje awaryjne dla rosyjskich jednostek frontowych. Jest mało prawdopodobne, aby lokalne zdobycze terytorialne Ukrainy natychmiast zakłóciły te rosyjskie linie obronne, a lokalne próby szybkiego przełamania przez Ukrainę z mniejszym prawdopodobieństwem doprowadzą do degradacji tych linii niż skoordynowane działania operacyjne na szerszą skalę, które mogą być skoncentrowane na degradacji rosyjskich obrońców i odbudowie rezerw, a nie na natychmiastowym wyzwolenie terytorium.

(...)

Ważna jest obserwacja, że ​​obecne ukraińskie operacje mogą mieć cele nie tylko terytorialne. Siły ukraińskie mogą prowadzić kilka operacji ofensywnych na całym teatrze działań w celu stopniowego rozbicia sił rosyjskich i stworzenia warunków do przyszłego głównego wysiłku. Straty są nieuniknione po obu stronach, ale staranne planowanie operacyjne po stronie ukraińskiej prawdopodobnie ma na celu złagodzenie i zrównoważenie tej rzeczywistości - z równie ważną obserwacją, że degradacja rosyjskiej siły roboczej jest cennym celem. Jewgienij Prigożyn z Grupy Wagnera wyraził zaniepokojenie, że siły rosyjskie ponoszą poważne straty w ludziach i sprzęcie w wyniku trwających ukraińskich ataków, zwłaszcza na południu Ukrainy.  Sukcesu ukraińskich kontrofensyw nie należy oceniać wyłącznie na podstawie codziennych zmian kontroli nad terenem, gdyż szersze intencje operacyjne ukraińskich ataków na całej linii frontu mogą opierać się na stopniowej degradacji, wyczerpaniu i wyczerpaniu rosyjskich zdolności w ramach przygotowań do dodatkowe ataki ofensywne.

(...)

Siły ukraińskie kontynuowały 21 czerwca kontrofensywę pod Kreminną. Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malyar poinformowała, że ​​siły ukraińskie przeprowadziły częściowo udane operacje ofensywne na kierunku Biłohoriwka-Shypylivka (10 km na południe od Kreminny) i umocniły się na nowo zdobytych liniach frontu. Ukraiński Sztab Generalny poinformował również, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane operacje ofensywne w kierunku Dibrowej (5 km na południowy zachód od Kreminnej), Serebrianki (10 km na południowy zachód od Kreminnej) oraz linii Kremmina-Jampoliwka (17 km na zachód od Kreminnej). Geolokalizowane nagranie bojowe opublikowane 20 czerwca pokazuje siły ukraińskie odpierające rosyjski atak pancerny na wschód od Spirne (25 km na południe od Kreminnej). Rosyjski blogger twierdził, że siły ukraińskie bezskutecznie zaatakowały Kremminę i że siły rosyjskie kontynuowały posuwanie się w kierunku Torske (14 km na zachód od Kreminnej) i rzeki Oskil na zachód od Kreminnej. Związany z Kremlem bloger twierdził, że 20 czerwca nasiliły się walki, a rosyjskie jednostki powietrznodesantowe (WDW) zajęły kilka ukraińskich twierdz w rejonie lasu Serebrianskiego (10 km na południowy zachód od Kreminnej). Rosyjski milbloger twierdził, że elementy Centralnej Grupy Wojsk Rosji prowadzą operacje szturmowe i odpierają ukraińskie kontrataki w kilku rejonach w pobliżu Kreminny. Rosyjski milblogger twierdził, że siły rosyjskie zniszczyły dwie ukraińskie grupy sabotażowo-rozpoznawcze, próbujące posuwać się od strony Terny (17 km na zachód od Kreminnej). Rosyjski milblogger twierdził, że rosyjskie jednostki artyleryjskie odparły ukraiński atak pancerny i zmusiły do ​​odwrotu w pobliżu Dibrowej oraz twierdził, że rosyjskie jednostki artyleryjskie odparły dwie ukraińskie próby przebicia się przez rosyjskie linie w rejonie lasu Serebrianske. Jeden z rosyjskich blogerów twierdził, że wokół Biłohoriwki (12 km na południowy zachód od Kreminnej) na kierunku Lyman toczą się ciężkie walki.

(...)

Siły rosyjskie i ukraińskie kontynuowały ograniczone ataki naziemne w rejonie Bachmutu 21 czerwca. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane działania ofensywne w pobliżu Orikhovo-Vasylivka (11 km na północny zachód od Bakhmutu), Ivanivske (6 km na zachód od Bachmutu) i Białej Hory (16 km na południowy zachód od Bachmutu). Ukraińska wiceminister obrony Hanna Maljar stwierdziła, że ​​w rejonie Bachmutu codziennie dochodzi do kilku starć. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie rozmieściły elementy 83. Gwardyjskiej Brygady Desantowo-Szturmowej (WDW) w rejonie Kliszczijewki (7 km na południowy zachód od Bachmutu) w celu zastąpienia elementów 31. Brygady Gwardii WDW, która niedawno poniosła ciężkie straty. Rosyjski bloger twierdził, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane operacje ofensywne w pobliżu Hryhoriwki (9 km na północny zachód od Bakhmut). Rosyjskie Ministerstwo Obrony (MON) twierdziło, że elementy Południowego Zgrupowania Sił odparły ukraińskie ataki w pobliżu Wesele (20 km na północny wschód od Bachmutu). Rosyjscy blogerzy twierdzili, że siły ukraińskie przeprowadziły ataki na północ od Bachmutu w pobliżu Jahidnego (4 km na północ od Bachmutu), Berchivki (6 km na północ od Bachmutu) i Orikhovo-Vasylivka oraz na południowy zachód od Bachmutu w pobliżu Klishchiivki.  Jeden z blogerów twierdził, że tempo ukraińskich ataków naziemnych w pobliżu Berchivki spada i że siły ukraińskie tymczasowo wstrzymały ataki w pobliżu Rozdolivki (19 km na północ od Bachmutu), aby się przegrupować.

Siły rosyjskie i ukraińskie kontynuowały ataki naziemne wzdłuż frontu miast Awdijiwka-Donieck 21 czerwca. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane działania ofensywne w pobliżu Awdijiwki, Siewernego (6 km na zachód od Awdijiwki), Perwomajskego (11 km na południowy zachód od Awdijiwki), Marinki (27 km na południowy zachód od Awdijiwki) i Nowomychaliwka (36 km na południowy zachód od Awdijiwki). Rosyjskie MON twierdziło, że elementy Południowego Zgrupowania Sił odparły ukraińskie ataki w pobliżu Heorhiivki (29 km na południowy zachód od Awdijiwki), Perwomajsk, Krasnohoriwki (22 km na południowy zachód od Awdijiwki), Wodiana (8 km na południowy zachód od Awidijewki) i Marinki. Materiał z geolokalizacji opublikowany 21 czerwca wskazuje, że siły ukraińskie działają w północnych częściach Marinki, o której rosyjskie źródła twierdziły wcześniej, że są kontrolowane przez siły rosyjskie. ​​Rosyjski blogger twierdził, że siły rosyjskie przeprowadzały również ataki w pobliżu Pobiedy (32 km na południowy zachód od Awdijiwki) i osiągnęły nieokreślone zdobycze na tym obszarze.

Siły rosyjskie przeprowadziły 21 czerwca ograniczone ataki naziemne w rejonie Vuhledar. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane akcje ofensywne w pobliżu Vuhledar.

Siły ukraińskie przeprowadziły 21 czerwca ograniczone ataki naziemne wzdłuż granicy administracyjnej między zachodnim obwodem donieckim a wschodnim obwodem zaporoskim. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły ukraińskie prowadzą działania ofensywne wzdłuż linii Wilne Pole-Makarivka (do 7 km na południe od Wielkiej Nowosilki). Źródła rosyjskie twierdziły, że siły ukraińskie przeprowadziły nieudane operacje ofensywne na południe, południowy zachód i południowy wschód od Wielkiej Nowosilki. Rosyjscy milbloggerzy twierdzili, że siły ukraińskie atakują Urozhaine (10 km na południe od Wielkiej Nowosilki), a finansista Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn twierdził, że siły ukraińskie już wyzwoliły osadę. ISW nie zaobserwowało wizualnego potwierdzenia, że ​​siły ukraińskie wyzwoliły Urozhaine. Materiał filmowy opublikowany 21 czerwca ma rzekomo przedstawiać elementy 3. batalionu 60. oddzielnej brygady zmotoryzowanej (5. Armia Połączonych Sił Zbrojnych, Wschodni Okręg Wojskowy) działającej w pobliżu Makarivki (6 km na południowy wschód od Wielkiej Nowosilki) oraz Operacyjnej Formacji Bojowej „Kaskad” (formacja Donieckiej Republiki Ludowej) działająca pod Urozhainem. Materiał opublikowany 21 czerwca rzekomo przedstawia 40. Brygadę Piechoty Marynarki Wojennej (Floty Pacyfiku) działającą w pobliżu Nowodonieckiego (10 km na południowy wschód od Wielkiej Nowosilki).

Siły rosyjskie i ukraińskie przeprowadziły 21 czerwca ograniczone ataki naziemne w zachodnim obwodzie zaporoskim. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane operacje ofensywne w kierunku Piatykhatki (25 km na południowy zachód od Orichowa). Materiał geolokalizacyjny ISW opublikowany 21 czerwca, pokazuje ciągłą kontrolę Ukraińców nad Piatykatkami. Niektóre źródła rosyjskie twierdziły, że siły rosyjskie kontrolują Piatykatki, a inne źródła rosyjskie twierdziły, że ani siły rosyjskie, ani ukraińskie nie kontrolują osady. Rosyjski bloger twierdził, że siły rosyjskie próbują odbić Piatykhatki z pozycji w Żerebiankach (27 km na południowy zachód od Orichowa). Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły ukraińskie prowadzą działania ofensywne wzdłuż linii Nowodanyliwka-Robotyne (6 km na południe od Orichowa do 15 km na południe od Orichowa) i Mała Tokmachka-Werbowe (9 km na południowy wschód od Orichowa do 20 km na południowy wschód od Orichowa). Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Maljar poinformowała, że ​​siły ukraińskie kontynuują z częściowym sukcesem działania ofensywne na południu Ukrainy, konsolidując zdobyte pozycje i wyrównując linię frontu. Prigożyn twierdził, że siły ukraińskie kontrolują Piatykhatki i tereny na północ od Robotynego (15 km na południe od Orichowa). Źródła rosyjskie twierdziły, że siły ukraińskie prowadziły działania ofensywne w okolicach Robotyne i Żerebianek. Materiał filmowy opublikowany 21 czerwca rzekomo przedstawia elementy 292. Pułku Artylerii Samobieżnej i 429. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych (oba z 19. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych, 58. Armii Połączonej, Południowy Okręg Wojskowy) oraz ochotniczych batalionów „Krym” i „Sudopłatow” działające w pobliżu Pyatykhatky.

(...)

Według doniesień rosyjskie elitarne siły powietrzne (WDW) mają problemy z morale na froncie. Rosyjskie źródło powieliło dokument, w którym twierdzi, że 325 żołnierzy 83. Gwardyjskiej Brygady Szturmowo-Szturmowej opuściło swoje pozycje od lutego 2023 r. Rosyjscy urzędnicy podobno znaleźli 228 żołnierzy, podczas gdy 97 wciąż jest zaginionych. ISW wcześniej obserwowało elementy rosyjskiej 83. Brygady Szturmowo-Szturmowej Gwardii w obwodzie zaporoskim w marcu 2023 r. 

understandingwar.org

wtorek, 20 czerwca 2023


Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego generał Kyryło Budanow, komentując pogłoski o swej śmierci, oświadczył, że jego kraj ma "oddział nieśmiertelnych", który będzie straszył we śnie Rosjan dążących do podbicia Ukrainy. Wśród "nieśmiertelnych" wymienił postacie historyczne.

- W Ukrainie tworzony jest teraz oddział specjalny nieśmiertelnych dowódców: to (naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał) Wałerij Załużny, ja, Stepan Bandera (przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - PAP), Symon Petlura (przywódca Ukraińskiej Republiki Ludowej - PAP), Iwan Mazepa (hetman kozacki, który walczył przeciwko Rosji w wojnie północnej w XVIII wieku - PAP) - oznajmił Budanow w wywiadzie dla portalu Kyiv Post.

PAP

Największym wyzwaniem dla Rosjan okazała się sprawa fortyfikacji Zaporoża. Występujące tutaj otwarte przestrzenie i brak naturalnych barier, powodują że teren ten jest niezwykle trudny do obrony (tym bardziej, że linia frontu na Zaporożu ciągnie się przez ok. 160 km). Aby zabezpieczyć swoje pozycje na Zaporożu, Rosjanie wybudowali tutaj bardzo skomplikowany system fortyfikacji, złożony z dwóch (a miejscami z trzech/czterech) linii obronnych, które ciągną się na ok. 20 km w głąb terytorium kontrolowanego przez Rosjan. Pas ziemi niczyjej oraz teren pomiędzy kolejnymi liniami obronnymi jest gęsto zaminowany, co jeszcze bardziej utrudnia szybkie przełamanie rosyjskich linii.

Rosjanie przygotowali także fortyfikacje na południe od "linii Putina". Miasta Tokmak (25 km od frontu) oraz Kamjanka (35 km od frontu) zostały przekształcone w „małe twierdze” i przygotowane do długotrwałej obrony w okrążeniu. Te dwa miasta mają dla Rosjan ogromne znaczenie strategiczne, gdyż przechodzi przez nie linia kolejowa – jest to jedyna linia kolejowa w regionie, która zapewnia połączenie z Rosją. Logistyka jest kluczowa dla zrozumienia sytuacji Rosjan w regionie.

Obecnie rosyjskie siły stacjonujące na Zaporożu są zaopatrywane głównie koleją – pociągi z zaopatrzeniem jadą z Rosji przez Most Krymski, Melitopol, a następnie docierają do węzła kolejowego w Tokmaku. Stąd pociągi mogą iść na zachód (do Kachówki) albo na wschód (do Wołnowachy). Rosyjska logistyka na Zaporożu wspomagana jest przez port w Berdiańsku oraz transport samochodowy z Doniecka.

Co bardzo istotne Rosjanie nie posiadają połączenia kolejowego między Zaporożem a Donieckiem. Pociągi, które zmierzają np. z Rostowa nad Donem do Melitopola nie mogą jechać przez Donieck, lecz muszą iść okrężną drogą przez Krym. Jest tak ponieważ Rosjanom nie udało się zabezpieczyć w pełni linii kolejowej łączącej Wołnowachę z Donieckiem – miejscami linia frontu przebiega zaledwie 5 km od linii kolejowej Wołonowacha-Donieck, co nie pozwala na bezpieczny transport. Pamiętacie jak zimą Rosjanie raz po raz szturmowali Wuhłedar? Celem tych ataków było właśnie zabezpieczenie linii kolejowej Wołnowacha-Donieck (...).

Rosyjska logistyka na Zaporożu znajduje się zatem w dość ciężkim położeniu. Wystarczy, aby Most Krymski został uszkodzony, aby wystąpiły problemy z zaopatrzeniem rosyjskich wojsk na Zaporożu. Most Krymski już raz był celem ukraińskiego ataku w październiku 2022 r. Jednak nie spowodowało to całkowitego zatrzymania ruchu przez most, a na początku maju 2023 r. Rosjanie poinformowali o przywróceniu części kolejowej mostu do stanu sprzed ataku.

pulslewantu.pl

poniedziałek, 19 czerwca 2023


Nagranie z geolokalizacji opublikowane 19 czerwca pokazuje, że siły rosyjskie wkroczyły do ​​północnej części Wilszany (około 15 km na północny wschód od Kupiańska) w nieokreślonym dniu. Ukraiński Sztab Generalny dodatkowo poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane operacje ofensywne w pobliżu Nowoselivkse (15 km na północny zachód od Swatowe), Jampoliwki (17 km na zachód od Kreminnej), Torske (14 km na zachód od Kreminnej), na zachód od Dibrowej (5 km na południowy zachód od Kreminnej) , Hryhoriwka (10 km na południe od Kreminnej) i Spirne (25 km na południe od Kreminnej). Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malyar zwróciła uwagę, że siły rosyjskie prowadzą aktywne działania ofensywne wzdłuż linii Kupyansk-Lyman w celu odzyskania inicjatywy. Jeden z rosyjskich blogerów milowych twierdził, że pod Kreminną operacje ofensywne prowadziły elementy 76. Dywizji Powietrznodesantowej Gwardii (WDW). Inny rosyjski bloger twierdził, że wojska ukraińskie bezskutecznie próbowały przebić się przez rosyjskie linie obronne w rejonie Kreminny. Rosyjskie Ministerstwo Obrony (MON) twierdziło, że elementy Centralnego Zgrupowania Sił odparły trzy ukraińskie grupy dywersyjne na zachód od Kreminny. 

Siły ukraińskie kontynuowały kontrofensywę, podczas gdy siły rosyjskie przeprowadziły 19 czerwca ograniczone ataki naziemne w pobliżu Bachmutu. Rosyjskie źródło twierdziło, że siły ukraińskie posuwały się w pobliżu Krasnopoliwki (12 km na północny wschód od Bachmutu) i przeprowadziły dodatkowe ataki w pobliżu Berchivki (6 km na północ od Bachmutu), Jahidnego (na północ od Bakhmutu), Klishchiivka (7 km na południowy zachód od Bakhmutu), Kurdyumivka (14 km na południowy zachód od Bakhmutu) i Ozarianivka (13 km na południe od Bakhmutu). Ukraińska wiceminister obrony Hanna Maljar poinformowała, że ​​w ostatnim tygodniu siły ukraińskie kontynuowały natarcie na flanki Bachmutu. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły ukraińskie odparły ograniczone rosyjskie operacje ofensywne w pobliżu Orikhovo-Vasylivka (11 km na północny zachód od Bachmuta).

Siły rosyjskie i ukraińskie przeprowadziły ograniczone ataki na linii Awdijiwka-Donieck i osiągnęły marginalne korzyści na dzień 19 czerwca. Nagranie z geolokalizacji opublikowane 18 czerwca pokazuje, że zarówno siły ukraińskie, jak i rosyjskie posunęły się w pobliżu Pobiedy (na południowy zachód od Doniecka), co wskazuje, że Siły ukraińskie posuwały się na południowy wschód od Pobiedy, a siły rosyjskie na południe od Pobiedy. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły nieudane operacje ofensywne w pobliżu Awdijiwki, Krasnochorywki (8 km na północ od Awdijiwki), Marinki (na południowy zachód od Doniecka), Pobiedy i Nowomyjełówki (około 30 km na południowy zachód od Doniecka). Jeden z rosyjskich blogerów twierdził, że siły rosyjskie zaatakowały również okolice Wodyane (7 km na południowy zachód od Awdijiwki) i Stepowe (3 km na północny zachód od Awdijiwki), a wojska ukraińskie poczyniły niewielkie postępy w pobliżu Wesel (3 km na północny wschód od Awdijiwki). Geolokalizowane nagranie opublikowane 18 czerwca pokazuje, że siły rosyjskie używają czołgu T-54 lub T-55 jako improwizowanego urządzenia wybuchowego przenoszonego przez pojazdy (VBIED) w pobliżu Pobiedy, ale siły ukraińskie zniszczyły czołg, zanim dotarł do pozycji ukraińskich. Siły rosyjskie wykorzystywały wcześniej starsze pojazdy jako VBIED.

Siły ukraińskie przeprowadziły 19 czerwca ograniczone ataki naziemne wzdłuż granicy administracyjnej między zachodnim obwodem donieckim a wschodnim obwodem zaporoskim. Rosyjskie MON twierdziło, że elementy 40. Brygady Piechoty Morskiej (Floty Pacyfiku) odparły ukraiński kontratak w pobliżu Nowodonieckiego (10 km na południowy wschód od Wielkiej Nowosilki). Rosyjscy milbloggerzy twierdzili, że pododdziały 1. Oddzielnego Gwardyjskiego Batalionu Zmotoryzowanego (Brygada „Słowiańska” Donieckiej Republiki Ludowej) i 37. Brygady Zmotoryzowanej (36. Armia Połączona, Wschodni Okręg Wojskowy) odparły siły ukraińskie w pobliżu Urozhaine (10 km na południe od Velyka Nowosilka). Milblogger twierdził, że siły rosyjskie odparły atak w pobliżu Pryiutnego (17 km na południowy zachód od Wielkiej Nowosilki). Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły ograniczone ataki naziemne w pobliżu Vuhledar (30 km na wschód od Wielkiej Nowosilki).

Siły ukraińskie przeprowadziły 19 czerwca ograniczone ataki naziemne w zachodnim obwodzie zaporoskim. Z geolokalizacji opublikowanej 19 czerwca wynika, że ​​siły ukraińskie wyzwoliły Piatykhatki (23 km na południowy zachód od Orichowa). Niektóre źródła rosyjskie twierdziły, że siły rosyjskie odbiły następnie Piatykatki lub scharakteryzowały osadę jako „szarą strefę”.  Rosyjscy blogerzy twierdzą, że walki toczą się w okolicach Nowodanyłówki (6 km na południe od Orichowa) i Robotynego (15 km na południe od Orichowa). Źródła rosyjskie podały, że pod Piatykhatkami działają pododdziały ochotniczego batalionu „Sudapłatow”, a pod Orzychowem pododdziały 3. batalionu 291. pułku strzelców zmotoryzowanych (42. Dywizja Strzelców Zmotoryzowanych, 58. Armia Połączonych Armii Południowego Okręgu Wojskowego).

understandingwar.org

niedziela, 18 czerwca 2023


W trakcie intensywnej wojny z Ukrainą Rosja naruszyła zasoby fabrycznie nowej amunicji i musi sięgać po jej przeterminowane rezerwy. Rosja mogła wystrzelić do tej pory 12–14 mln pocisków i rakiet artyleryjskich, podczas gdy zwiększona produkcja roczna sięgnęła 4–5 mln sztuk. Bez głębszych zmian w taktyce i zmniejszenia zużycia przemysł Rosji nie zapobiegnie ,,głodowi amunicji” na froncie. Utrzymanie dotychczasowej skali wykorzystania pocisków balistycznych i manewrujących (ponad 5 tys.) także jest niemożliwe, nawet przy zwiększonej ich produkcji (do 600–650 sztuk rocznie). Poziomu i tempa strat w rosyjskim sprzęcie pancernym (ponad 2 tys. czołgów) nie zniweluje również produkcja ani remonty i modernizacje sprzętu z głębokich rezerw. Rosja nie może też zapewnić sobie potrzebnej liczby dronów rozpoznawczych, bojowych i kamikadze (amunicji krążącej) – już od lata 2022 r. jest zależna od ich dostaw z Iranu.

Pomimo podpisania umów wojskowych i układu o przyjaźni z 1961 r. relacje ZSRR z KRLD cechowały wzajemna podejrzliwości i manipulowanie zakresem pomocy, wpływ miała także radziecko-chińska rywalizacja. Duże znaczenie odgrywały nieprzewidywalność reżimu w Pjongjangu, koszty pomocy gospodarczej dla KRLD i niechęć ZSRR do zasady dziedziczenia władzy przez członków rodziny Kim Ir Sena. Dostawy radzieckiego uzbrojenia były zwykle opóźnione w stosunku do aktualnych technologii ofensywnych wprowadzanych w Układzie Warszawskim lub ograniczone do systemów defensywnych. Ostatnie znaczące dostawy broni ZSRR dla KRLD objęły 18–21 myśliwców MiG-29 i 34 samoloty szturmowe Su-25 oraz kilka przestarzałych okrętów podwodnych klasy Romeo. W 1993 r. Rosja sprzedała Korei Północnej do 10 planowanych do złomowania okrętów podwodnych klasy Golf-II, które zostały wykorzystane przy budowie kolejnych platform dla morskich pocisków balistycznych. W tym samym czasie KRLD nielegalnie pozyskała w Rosji dokumentację radzieckich pocisków R-27, pomocną przy budowie pocisków dalszego zasięgu HS-10 Musudan (3 tys. km). Po 1991 r. Rosja preferowała jednak rozwijanie korzystnej współpracy z Republiką Korei w sektorze rakietowym, a po anulowaniu przez nią radzieckich długów ograniczyła współpracę z KRLD. Rosja miała też silną pozycję w relacjach z USA, Japonią i Republiką Korei podczas negocjacji nuklearnych z KRLD oraz uzgadniania kolejnych sankcji wobec reżimu Kim Dzong Ila i Kim Dzong Una. W odróżnieniu od ZSRR Rosja wydawała się też coraz bardziej pogodzona z rosnącymi wpływami Chin w północnokoreańskim reżimie.

Wojna z Ukrainą jest punktem zwrotnym w relacjach dwustronnych, potwierdzonym w lipcu 2022 r. uznaniem przez KRLD prorosyjskich nielegalnych władz tzw. Republik Ludowych –Donieckiej i Ługańskiej. KRLD nie ogranicza się do gestów i zmierza do wykorzystania napięć między USA a Chinami i Rosją. Od lata ub.r. Władimir Putin i Kim Dzong Un kilkakrotnie wymienili listy otwarte zawierające deklaracje wzajemnej pomocy. Rosjanie nie kryją się z ofertą dostaw żywności i surowców dla KRLD oraz zainteresowaniem jej siłą roboczą na terenach okupowanych. Rosyjskie media spekulowały też na temat kontyngentu ,,ochotników Kima” oraz pomocy Rosji w modernizacji lotnictwa KRLD. Według wywiadu USA w sierpniu–wrześniu 2022 r. Rosja negocjowała z Koreą Płn. dostawy ,,milionów” pocisków i rakiet artyleryjskich, a w listopadzie–grudniu odnotowano rosnący ruch pociągów towarowych między oboma krajami. USA ujawniły też ustalenia rozmów i rolę słowackiego pośrednika przy dostawach amunicji KRLD dla Grupy Wagnera – nie jest jasne, czy była to pomoc niezależna od kanałów wykorzystywanych przez władze obu państw, czy też ich element. Eksperci pozarządowi wskazują wiele możliwości niejawnych dostaw amunicji do Rosji (dzięki połączeniom kolejowym oraz szlakom morsko-lądowym przez Iran) oraz rosnącą przydatność dla niej doświadczeń KRLD w omijaniu sankcji międzynarodowych.

Przy nadzwyczaj rozbudowanych siłach lądowych i paramilitarnych KRLD (6 mln żołnierzy i milicjantów) państwo to może na wielką skalę produkować broń i amunicję dla piechoty. W ostatniej dekadzie lżejsza broń i amunicja KRLD były już szeroko dostarczane władzom Syrii i Sudanu. KRLD ma jednak przede wszystkim rozbudowany arsenał i zaplecze dla produkcji amunicji artyleryjskiej w standardach ZSRR. Północnokoreańska artyleria liczy do 9 tys. różnego typu haubic i 5–6 tys. wyrzutni rakiet artyleryjskich. Arsenał ten odzwierciedla silne wpływy radzieckiego myślenia na doktrynę, taktykę i uzbrojenie KRLD. Brak jest jednak wiarygodnych szacunków na temat mocy produkcyjnych jej przemysłu i rezerw strategicznych. Południowokoreańscy eksperci przypuszczają, że są to rezerwy ,,kilkudziesięciu milionów pocisków” przeznaczonych dla wojny konwencjonalnej na Płw. Koreańskim. KRLD na pewno produkuje amunicję dla haubic kal. 122, 130 i 152 mm, pociski moździerzowe 120 mm oraz rakiety Grad, których jest od czterech dekad ważnym eksporterem i była głównym dostawcą dla Iranu podczas wojny z Irakiem (1980–1988). KRLD samodzielnie skopiowała ponadto i zmodyfikowała radzieckie czołgi T-62 (posiada ich co najmniej 2 tys. oraz czynne linie produkcyjne). Są one przestarzałe na polu walki i Rosja ich już nie produkuje, jednak coraz szerzej wykorzystuje ich rezerwy. KRLD może więc zaoferować Rosji dostawy części zamiennych dla T-62 i amunicję dla armat czołgowych kal. 115 i 125 mm.

Mało realna jest natomiast szybka pomoc KRLD w zakresie rakiet kierowanych lub dronów. W minionej dekadzie północnokoreański arsenał rakietowy poczynił duży postęp technologiczny, testując nowe pociski z napędem na paliwo stałe. Pierwszym z nich był pocisk KN-02 Toksa oparty na radzieckim Toczka-U (zasięg do 180 km). Nowsze to rodzina pocisków KN-23 wzorowanych na rosyjskim Iskanderze-M (zasięg 500 km) oraz kolejne wersje KN-24 wzorowanych na południowokoreańskich KTSSM i amerykańskich ATACMS (200 i 400 km). Technologie tych systemów były zapewne wykradzione przez KRLD z Republiki Korei, ale mogą być uproszczone w stosunku do oryginałów i produkowane w nielicznych egzemplarzach. Jest wątpliwe, aby KN-23 były kompatybilne z wyrzutniami rosyjskich Iskanderów. W przypadku ich seryjnej produkcji KRLD mogłaby najpierw odstąpić starsze KN-02, ale ich zasięg, liczba i jakość nie zaspokoją potrzeb Rosji. Mimo że KRLD wykorzystuje proste drony, jej przemysł nie zapewni Rosji typów lub modeli najbardziej jej potrzebnych. Dopiero w perspektywie kilku lat realne będzie uruchomienie masowej produkcji dronów przez KRLD, także pod warunkiem bliskiej współpracy z Rosją i Iranem.

Rosja wciąż nie potrafi odwrócić niekorzystnych dla niej tendencji w stratach sprzętu wojskowego podczas wojny z Ukrainą. Władze blefują w sprawie możliwości przemysłu i rezerw strategicznych lub nie mają pełnego ich obrazu. Bez radykalnych zmian w taktyce rosyjska armia będzie miała problemy z utrzymaniem wcześniejszych poziomów dostaw amunicji i niektórych kategorii ciężkiego uzbrojenia konwencjonalnego. Konsekwencją jest rozwój współpracy z KRLD i Iranem oraz ujawnione starania o amunicję i drony z Chin. Faktyczny zakres tej pomocy trudno ocenić bez wglądu w jej niejawne szczegóły. Masowy udział ,,ochotników” z KRLD na wojnie Rosji z Ukrainą jest nierealny, ale nie można wykluczyć pojawienia się małych grup północnokoreańskich doradców do spraw umocnień i schronów, taktyki pozycyjnej i niekonwencjonalnej.

Nawet ograniczone informacje o przemyśle KRLD nie pozwalają na zbagatelizowanie tego potencjału, zwłaszcza w zakresie tak potrzebnej Rosji amunicji artyleryjskiej. Północnokoreańskie dostawy i produkcja mogą zaspokoić potrzeby co najmniej kilkumiesięcznego znacznego zużycia na froncie. Za znikome można uznać z kolei krótkoterminowe ryzyko dostaw pocisków balistycznych z KRLD do Rosji, choć i tutaj możliwa jest współpraca technologiczna w dalszej perspektywie. Rośnie ponadto prawdopodobieństwo wykorzystania przez Rosję Białorusi do dywersyfikacji kanałów współpracy z KRLD i Iranem. Atrakcyjność reżimu Kima dla Rosji wiąże się z posiadanym przez niego prostym uzbrojeniem, tanią amunicją i kopiowaniem niektórych systemów z Chin lub Zachodu. Równie przydatne będą dekady doświadczeń KRLD w omijaniu międzynarodowych sankcji. Obecny etap współpracy obu krajów nie jest porównywalny z okresem zimnej wojny, ale wymaga zwiększonej uwagi służb wywiadowczych partnerów Ukrainy. Niezależnie od obowiązujących już sankcji przeciw KRLD konieczne może być nałożenie kolejnych ich pakietów przez USA i UE (w ONZ byłyby blokowane przez Rosję i Chiny) oraz wypracowanie środków utrudniających dostawy do Rosji. Bliższa współpraca Rosji z KRLD miałaby wpływ także na bezpieczeństwo sojuszników USA w Azji, w tym kalkulacje Republiki Korei w sprawie pomocy wojskowej Ukrainie.

pism.pl

sobota, 17 czerwca 2023


A jaka jest teraz taktyka Rosjan? Co komplikuje ruchy ukraińskich wojsk?

Weźmy za przykład odcinek zaporoski. Wróg zdołał zbudować wielopoziomową obronę. Ukraińskie siły zbrojne przełamały pierwszą linię. Wróg zbudował cały szereg przeszkód: pola minowe i betonowe bariery. Rosjanie przygotowywali to wszystko przez rok w miejscach możliwej ukraińskiej kontrofensywy.

Drugim sprawą, która obecnie komplikuje działania ukraińskiej armii, jest pogoda. Deszcze uniemożliwiają pełne wykorzystanie ciężkiego sprzętu.

I oczywiście brak samolotów szturmowych. Niestety. Rosjanie stosują taktykę "elastycznej" obrony. Oznacza to, że wróg pozwala ukraińskim grupom szturmowym wejść na określony obszar, porzucając tym samym ochronę obrony powietrznej armii, a następnie atakuje nasze wojsko samolotami i artylerią. Gdybyśmy mieli lotnictwo i osłonę powietrzną, wyniki byłyby znacznie lepsze.

Co sądzi pan o doniesieniach, że ukraińskie wojsko ponosi obecnie ciężkie straty?

To zdecydowanie rosyjska propaganda, ich bajki. Wyjaśnię to na przykładach. Monitorowaliśmy pojawianie się tych informacji w rosyjskich mediach. O godz. 00.16 rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że zniszczono 1,5 tys. ukraińskich żołnierzy i 28 czołgów. O godz. 14 przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej ogłosił, że zginęło 2 tys. osób, a 32 czołgi zostały zniszczone. Dwie godziny później Szojgu (minister obrony Rosji — red.) ogłosił, że w ciągu trzech dni zniszczono 3715 żołnierzy i 52 czołgi. Zażartowałem wówczas, że informacje te nie dotarły jeszcze do rosyjskiego dyktatora. On oczywiście będzie miał nowe dane. I miałem rację. Putin powiedział, że liczba zniszczonych pojazdów opancerzonych wyniosła 160. To połowa czołgów, które zostały przekazane Ukrainie przez naszych partnerów.

(...)

Jeśli obecnie "sondujemy" obronę przeciwnika, to czy dobrze rozumiem, że w następnym etapie przypuścimy poważny atak na niektóre odcinki frontu?

Tak. Uderzymy w słabe punkty. Jest główne uderzenie i uderzenia pomocnicze mające na celu odwrócenie uwagi armii okupacyjnej. Wszystko, co się teraz dzieje, to dobra taktyka. Rozciągamy armię okupacyjną i jej rezerwy operacyjne.

Sami Rosjanie zdają sobie sprawę z niedoborów amunicji. Intensywne walki na całej linii frontu wyczerpują okupanta i zmuszają wroga do przerzucania rezerw z jednego obszaru na drugi.

Ponadto Ukraina jednocześnie uderza w bazy okupanta na tyłach. W tym celu wykorzystywane są Storm Shadow (brytyjskie pociski manewrujące przekazane Ukrainie — red.). Jest to odległość około 100 km, gdzie skoncentrowane są główne rezerwy okupanta: ciężki sprzęt pancerny i personel. Wiele mostów zostało wysadzonych, co znacznie komplikuje zaopatrzenie okupantów.

Istnieje coś takiego jak planowanie kaskadowe. Jeden etap, drugi etap, trzeci etap. To właśnie widzieliśmy podczas deokupacji obwodu chersońskiego. Najpierw niszczona jest logistyka okupanta. Następnie, na drugim etapie, rozmieszczane są wojska. Na trzecim etapie rozpoczyna się deokupacja.

(...)

Czy nie odnosi pan wrażenia, że przygotowują Krym do kapitulacji? Wysadzając elektrownię wodną w Kachowce, uniemożliwili dopływ wody na półwysep. Jeśli wysadzą Titana, spowodują poważne szkody dla środowiska, w tym tego na Krymie.

Zgadzam się, ale wybuch w Kachowce został przygotowany z wyprzedzeniem. Obecnie zawartość wody w krymskich zbiornikach wynosi 80 proc. To jest rekordowy wynik. Woda była pompowana z wyprzedzeniem. Okupanci przygotowują się, mają wystarczającą ilość wody na co najmniej rok. Jednak poważnie rozważają możliwość utraty Krymu.

Półwysep jest zależny logistycznie. Wystarczy, że ukraińskie siły zbrojne zniszczą most krymski i przejmą kontrolę nad dwoma głównymi szlakami zaopatrzeniowymi, a całe rosyjskie wojsko stanie w obliczu problemów z brakiem paliwa do sprzętu, żywności i amunicji. Wtedy będą mogli albo popłynąć do Noworosyjska na dmuchanych materacach i łodziach, albo się poddać. Doskonale zdają sobie sprawę, że taki scenariusz jest więcej niż realny. I jest już oczywiste, że wybiorą drogę spalonej ziemi.

(...)

Jak mogą potoczyć się wydarzenia po kontrofensywie?

Brytyjski sekretarz obrony Ben Wallace powiedział, że ta kontrofensywa nie będzie ostatnią. Nie ma on wątpliwości co do sukcesu ukraińskiej ofensywy, ale wojna będzie kontynuowana w przyszłym roku. To trzeźwe spojrzenie na sytuację. Nie żyjmy w różowych okularach.

onet.pl

piątek, 16 czerwca 2023


W przypadku przegranej wojny z Ukrainą i zaakceptowania traktatu pokojowego z Europą Władimir Putin może mieć problem z utrzymaniem władzy - twierdzi Henry Kissinger, były sekretarz stanu USA (odpowiednik naszego ministra ds. zagranicznych). 

- Chciałbym Rosji, która rozumie, że jej stosunki z Europą muszą opierać się na porozumieniu i jakimś rodzaju konsensusu. Wierzę, że ten cel osiągalnym może uczynić zakończenie tej wojny w odpowiedni sposób - powiedział Kissinger Bloombergowi. Spytany, czy w takim wypadku Putin pozostałby u władzy, dyplomata odrzekł, że raczej jest to niemożliwe. 

Henry Kissinger tłumaczył, jak ważne jest, by Ukraina wyszła z wojny jako silna demokracja oraz że lepiej byłoby, gdyby udało się uniknąć "rozpadu Rosji czy sprowadzenia jej do urażonego i bezsilnego" państwa, co groziłoby pojawieniem się kolejnych napięć. Dyplomata opisał Putina jako "figurę z Dostojewskiego, pełną sprzeczności i niemożliwych do spełnienia ambicji" oraz zdolnego przywódcę, który nadużył władzy wobec Ukrainy. 

Pytania o Putina padły podczas rozmowy Bloomberga z Kissingerem z okazji ukończenia przez niego w ubiegłym miesiącu 100 lat. Jak przypomina portal, Putin niejednokrotnie gościł byłego sekretarza stanu USA na Kremlu podczas jego 25 lat rządów. Rosyjski prezydent w 2012 r. powiedział, że ich relacje sięgają połowy lat 90., gdy był jeszcze burmistrzem Petersburga. 

Kissinger twierdzi, że Putin był dzieckiem tradycyjnego rosyjskiego światopoglądu, a jednocześnie dorastał na ulicach Leningradu, dziś Petersburga, w którym ponad połowa osób zmarła z wygłodzenia w trakcie II Wojny Światowej i w którym to mierzył się z nieustającym zagrożeniem. Z tego powodu prezydent Rosji miał "posunięte do absurdu pragnienie uczynienia Petersburga oraz innych ważnych miast jak Moskwa, niełatwym celem dla europejskiej potęgi militarnej". 

Kissinger uważa też Stany Zjednoczone oraz ich sojusznicy mieli rację, sprzeciwiając się rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ale dodał, że nadszedł czas, by zastanowić się, jak dyplomatycznie zakończyć ten konflikt. Były polityk twierdzi też, że jest ryzyko, iż stosunki wojskowe między potęgami zdominują geopolityczną myśl i skierują ją w stronę globalnego konfliktu, przyciągając do niego kolejne kraje, takie jak Chiny. 

"Europa będzie bardziej stabilna, świat będzie bardziej stabilny, jeśli Rosja zaakceptuje fakt, że nie może podbić Europy, ale musi pozostać jej częścią w ramach jakiegoś konsensusu - tak jak inne państwa. W tym momencie Rosja jest zmiażdżona do tego poziomu, że dostrzega, iż jest elementem międzynarodowej polityki innych regionów i staje się przedmiotem europejskiej rywalizacji między różnymi krajami" - powiedział Kissinger.

gazeta.pl

W ciągu ostatnich dni doszło do wyraźnego obniżenia intensywności walk w porównaniu z ubiegłym tygodniem. Ukraińcy cały czas prowadzą działania rozpoznawcze na odcinku frontu pod Orichiwem i nie podejmują prób szturmu pozycji przeciwnika. Pod Wełyką Nowosiłką ich natarcie na głównym kierunku zostało zatrzymane pomiędzy Makariwką i Staromajorśkem, tj. w odległości ok. 7 km od linii frontu sprzed 4 czerwca. Rosjanie (elementy 127. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych, 37. i 60. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych oraz 5. Brygady Czołgów) kontratakowali z podstawy wyjściowej Pryjutne–Staromajorśke–Kermenczyk, lecz nie odbili utraconych wcześniej terenów. Według dostępnych informacji obie strony operują jak dotąd w tym rejonie kompaniami i batalionami, bez angażowania do walki całych brygad.

Pod Bachmutem Ukraińcy prowadzą działania zaczepne na ograniczoną skalę, głównie w celu opanowania Kliszczijiwki oraz Berchiwki i Jahidnego. Również na tym kierunku angażują do walki stosunkowo niewielką część swojego zgrupowania, bez użycia rezerw. Ataki, mające charakter powolnego forsowania linii obronnych wroga (postęp liczony jest w najlepszym razie w setkach metrów na dobę), prowadzą oddziały obecne w tych okolicach od dłuższego czasu. Na pozostałych odcinkach frontu trwają starcia lokalne – nie zmieniają w istotny sposób położenia obu stron ani nie świadczą o zaangażowaniu przez nie odwodów operacyjnych.

(...)

Komentarz

Rejon Wełykiej Nowosiłki to drugorzędny odcinek frontu zaporoskiego położony pomiędzy kluczowymi szlakami komunikacyjnymi (Wołnowacha–Mariupol, Hulajpole–Połohy–Berdiańsk oraz Orichiw–Tokmak–Melitopol). Rozwinięcie natarcia na tym kierunku nawet o kolejne 20–30 km nie sprawi, że Ukraińcy opanują jakikolwiek ważny węzeł drogowy czy linię kolejową i samo w sobie nie będzie miało decydującego znaczenia dla powodzenia ofensywy. Wydaje się, że ukraińskie działania zaczepne w okolicach tej miejscowości mają na celu przede wszystkim wciągnięcie do walki jak największego zgrupowania wroga, a także wykrycie i zniszczenie jego artylerii i zaplecza logistycznego w strefie przyfrontowej. Rosjanie, świadomi niebezpieczeństwa, jakie wiązałoby się z przedwczesnym rozwinięciem swoich głównych sił i uwikłaniem ich w bój na mniej istotnym odcinku frontu zaporoskiego, starają się oszczędnie gospodarować rezerwami. Jednocześnie zmuszeni są kontratakować, aby opóźnić przeciwnika na przedpolu głównej pozycji obrony, przebiegającej w tym rejonie na południe od Staromłyniwki, jak również ze względu na zagrożenie dla skrzydła swojego zgrupowania walczącego pod Wuhłedarem. Strona ukraińska jest przygotowana do prowadzenia długiej i wieloetapowej operacji zaczepnej, a działania pod Wełyką Nowosiłką stanowią tylko jeden z jej elementów.

osw.waw.pl

czwartek, 15 czerwca 2023


— W obecnej sytuacji nie widzimy możliwości, by nasz mały korpus dyplomatyczny utrzymywał pracę placówki w Moskwie — poinformował w piątek /9.05.2023/ minister spraw zagranicznych Islandii Thordis Gylfadottir.

Tego samego dnia islandzcy dyplomaci zdjęli flagę Islandii powiewającą przed budynek ambasady tego kraju w Rosji, zamknęli budynek i wyjechali.

onet.pl

"Nasze wojska były pod Kijowem. Czy musimy wracać czy nie? Zadaję pytanie retoryczne. Jasne jest, że nie macie na nie odpowiedzi i tylko ja mogę na nie odpowiedzieć" - zwrócił się Władimir Putin do blogerów wojennych podczas wtorkowego spotkania.

onet.pl