wtorek, 16 maja 2023


Bez względu na polityczne intencje Prigożyna, wobec których zachowuję skrajną ostrożność, wygląda na to, że w tym wypadku jego ocena sytuacji okazała się prawdziwa. Stwierdził, że 10 maja jego ludzie mogą zdezerterować spod Bachmutu. Już 9 maja, gdy oczy świata były zwrócone na analizowanie mizerności (jeden jeżdżący T-34) Parady Zwycięstwa w Moskwie, niejako w cieniu oficjalnych wydarzeń Kreml podjął decyzję, że Grupa Wagnera ma otrzymać pełnię wsparcia od wojska rosyjskiego. Prawdopodobnie było to działanie wcześniej skoordynowane, ponieważ Ukraińcy odnotowali następnie wzmożone przerzucanie rosyjskich oddziałów na tzw. drugą linię. Zaczęto ostrzeliwać wspomniane miejsca koncentracji HIMARS-ami. Nawała ogniowa była tak potężna, że w tzw. runecie zaczęto to traktować jako przygotowanie artyleryjskie do wyczekiwanej ukraińskiej ofensywy.

Pod osłoną artylerii rakietowej do ataku rzuciła się ukraińska 3. Brygada Szturmowa ("Azowcy") oraz pododdział batalionu "Terror", jednostki rozpoznawczej podlegającej ukraińskiemu wywiadowi wojskowemu. Ta ostatnia formacja to oddział złożony z białoruskich ochotników, niegdyś w strukturach Pułku im. Kastusia Kalinowskiego. Co ciekawe, walki trwały o obszar Chromowe, gdzie przez otwarty teren wcześniej Rosjanie zdobyli transzeję prowadzącą prostopadle do "drogi życia" zaopatrującej Bachmut . Oddziały ukraińskie, uzbrojone w duże ilości granatów i specjalnie przygotowanych do akcji materiałów wybuchowych, oczyściły okopy z Rosjan. Akcja miała trwać od 4 nad ranem do północy. Agresorów odrzucono o kilometr.

Wagnerowcy, mając informacje, że trwa natarcie na północy, rozpoczęli akcje bojowe na linii kontaktowej w samym mieście. Co tyczy się specyfiki walk w Bachmucie, najemnicy ostrzeliwali granatnikami boczne ściany bloków mieszkalnych, bo tam nie ma okien, a Ukraińcom trudniej rozkładać stanowiska ogniowe. Starają się więc trafiać tak, by burzyć ściany, kierując na Ukraińców krzyżowy ogień z broni maszynowej. Wagnerowskie kontrnatarcie zostało powstrzymane ogniem moździerzowym 93. Brygady Zmechanizowanej. Nota bene, sami Rosjanie mają problem z własnymi gniazdami wsparcia ogniowego, które są namierzane przez Ukraińców i sukcesywnie niszczone.

Nazajutrz do szturmu ruszyły oddziały ukraińskie na południe od Bachmutu. Spod Konstantynówki, kluczowego węzła logistycznego, który Rosjanie chcieliby przejąć, ruszyło drugie ukraińskie kontruderzenie. Rosjan odepchnięto o 3 km i spenetrowano linię frontu na 6 km, szykując im zamknięcie w kotle. To właśnie tam miała – jak twierdzi Prigożyn – uciec feralna 72. Brygada. Co ciekawe, wskazaną jednostkę uzupełniano resztkami pobitymi pod Wuhłedarem, jak tatarski batalion "Ałga". Można sobie tylko wyobrazić, w jakiej kondycji była ta jednostka. Co ciekawe, także w ataku na południu uczestniczyli żołnierze... 3. Brygady Szturmowej, co nie tylko wprowadza dezorientację w rosyjskich szeregach, ale pokazuje, że Ukraińcy łączą statyczną wojnę okopową z walkami manewrowymi. "Azowcy" w "Nowym Verdun" pełnią rolę oddziałów szturmowych do przełamywania nieprzyjaciela. Wściekły Prigożyn twierdził, że pozycje, z których uciekła 72. Brygada, zdobywali bardzo długo i okupili wcześniej stratami 500 najemników.

Także na południowym odcinku frontu Ukraińców wsparła artyleryjska nawała. Celnym ogniem zniszczono dwa składy rosyjskiej amunicji. Ostrzelano tyły i uderzeniem od północy próbowano wziąć Rosjan w kocioł. Siły inwazyjne usiłowano okrążyć od strony Iwanisk. Oprócz pododdziałów 72. Brygady z okopów mieli uciec także żołnierze 64. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, czyli jednostki odpowiedzialnej za rzeź Buczy. Jeżeli to się potwierdzi, będzie oznaczać, że ta pohańbiona egzekucjami na cywilach formacja przeszła pełen klęsk szlak bojowy: od Kijowa, przez nieudany szturm na Słowiańsk, kolejną klęskę pod Izjum, a obecnie odwrót pod Bachmutem.

Opuszczenie zdobywanych miesiącami terenów, z mozołem fortyfikowanych przez Grupę Wagnera w ostatnich tygodniach, skończyło się nie tylko histerią Prigożyna na Telegramie, ale utrudnieniem – być może uniemożliwieniem – okrążenia miasta przez Rosjan. Zwłaszcza, że rosyjskie kleszcze rosły, a w zagrożeniu znalazł się Czasiw Jar na zapleczu bachmuckiego frontu, więc widmo upadku miasta było groźne. Ukraińcy kontynuowali także kontruderzenia na północy, na wysokości Bohdaniwki.

defence24.pl

poniedziałek, 15 maja 2023


Coraz bardziej regularne serie rosyjskich ataków dronów i rakiet są prawdopodobnie częścią nowej rosyjskiej kampanii powietrznej na Ukrainie, mającej na celu degradację ukraińskich zdolności do prowadzenia kontrofensywnych operacji w najbliższym czasie. Od 19 kwietnia siły rosyjskie przeprowadziły co najmniej 10 serii uderzeń na całej Ukrainie, zwłaszcza na terenach zaplecza. Siły rosyjskie użyły znacznie mniej pocisków o wysokiej precyzji w tej ostatniej serii ataków w porównaniu z nieudaną kampanią przeciwko ukraińskiej infrastrukturze krytycznej od jesieni 2022 do zimy 2023. ISW wcześniej oceniało, że siły rosyjskie wykorzystały znaczną część swoich precyzyjnych pocisków w poprzedniej kampanii powietrznej, a obecna rosyjska kampania może wykorzystywać znacznie mniej tych pocisków w celu zachowania ograniczonych pozostałych zapasów. Zamiast tego siły rosyjskie polegały w dużej mierze na wystrzeliwaniu znacznej liczby irańskich dronów Shahed, aby przytłoczyć ukraińską obronę powietrzną, chociaż siły ukraińskie były bardziej skuteczne w zestrzeliwaniu rosyjskich systemów precyzyjnych niż podczas poprzedniej rosyjskiej kampanii powietrznej. Wydaje się, że nowa rosyjska kampania koncentruje się na Kijowie i rzekomych ukraińskich wojskowych obiektach przemysłowych i logistycznych na głębokich tyłach. Bardziej ograniczona kampania powietrzna była jak dotąd bardziej regularna niż poprzednia szersza rosyjska kampania przeciwko infrastrukturze krytycznej, a ISW wcześniej oceniało, że siły rosyjskie mogą próbować przeprowadzać niemal codzienne serie nalotów, aby przedstawiać się jako skutecznie powstrzymujące potencjalne nadchodzące ukraińskie operacje kontrofensywne. Domniemane cele i ograniczony charakter tej kampanii wskazują, że siły rosyjskie są na ten czas zaniepokojone obecnymi zdolnościami Ukrainy do rozpoczęcia operacji kontrofensywnych.

understandingwar.org

niedziela, 14 maja 2023


Dzięki dyskusji wyrzuconej w sferę publiczną przez Prigożyna, każde rosyjskie dziecko już wie, czym jest „głód amunicji ”. I tak naprawdę nie chodzi o to, czy odpowiednia ilość amunicji dociera na linię frontu, to też, ale o to, czy rosyjski przemysł amunicyjny może szybko dostosować się do potrzeb wojska. Poniżej przytoczymy wypowiedzi Aleksieja Rogozina, który w latach 2012-2016 kierował zakładami chemicznymi Aleksińskiego, produkującymi proch do amunicji. Jak sam mówi, o dużych problemach przemysłu amunicyjnego i chemicznego eksperci zaczęli mówić ponad 10 lat temu. Rosyjska armia, posiadająca największe zapasy amunicji na świecie, ograniczyła do minimum zamówienia na nowe wyroby ze strony przemysłu. Wierzono, że rezerwy starczą na dziesięciolecia. W końcu Rosja nie zamierzała przecież z nikim walczyć. W rezultacie, jak pisze Aleksiej Rogozin, „w Aleksinie w ogóle nie produkowano prochu przez cztery lata i rozkaz obrony państwa był równy zeru”. Produkcja została wznowiona kilka lat temu, ale bardzo wiele wysiłku wymagało odtworzenie linii produkcyjnych, wyszkolenie specjalistów, rozwiązanie problemów z surowcami i wznowienie produkcji. „Dzisiaj Kombinat Chemiczny Aleksinsky jest jedną z trzech kluczowych fabryk dostarczających proch strzelniczy i ładunki artyleryjskie na front” – zauważył Aleksiej Rogozin. Jednocześnie, według niego, „cuda się nie zdarzają i nie da się obecnie radykalnie zwiększyć produkcji bez radyklalnego zwiększenia finansowania i dodatkowego czasu”. Oprócz odpowiedniego finansowania, jak zauważył Aleksiej Rogozin, konieczne jest „zmniejszenie wielu obciążeń, w szczególności uproszczenie wymogów dotyczących zamówień publicznych”. Jednak jak zauważa nie wszystko można wyprodukować w Rosji. Na przykład substancja wybuchowa piroksylina jest wytwarzana z celulozy bawełnianej. A ten składnik, jest wykonany z bawełny i potrzeba go bardzo dużo. Bawełny uprawia się w symbolicznych wielkościach Rosji, trzeba ją kupować za granicą, a zamówienia trzeba składać minimum na rok przed zbiorami. A to tylko jeden z obiektywnych powodów, dla których czasami bardzo trudno jest radykalnie zwiększyć produkcję prochu, a co za tym idzie, amunicji. Według niego możliwe jest zwiększenie produkcji w przyszłych latach, ale konieczne są zasadnicze zmiany i żadne powołane specjalne komisje nie rozwiążą szybko „wąskiego gardła” przemysłu amunicyjnego.

ekonomiarosji.pl

sobota, 13 maja 2023


Siły ukraińskie osiągnęły zyski na północny zachód od Bachmuta w lokalnych kontratakach od 12 maja. Zdjęcia z geolokalizacji opublikowane 12 maja pokazują siły rosyjskie uciekające przed ukraińskim ostrzałem artyleryjskim na południowym brzegu Zbiornika Berchiwskiego, około 4 km na północny zachód od Bachmutu. Ten materiał filmowy wizualnie potwierdza twierdzenia wielu rosyjskich blogerów, że siły ukraińskie osiągnęły zdobycze na północny zachód od Bachmuta w rejonie między Bohdanivką a Berchivką. Jeden z rosyjskich blogerów twierdził, że elementy 200. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych (14. Korpus Armijny Floty Północnej) straciły swoje pozycje w rejonie między Hryhoriwą a Dubovo-Vasylivką (około 6 km na północny zachód od Bachmutu). Kilka rosyjskich źródeł ostrzegało, że siły ukraińskie mogą próbować otoczyć Grupę Wagnera w Bachmucie. Finansista Grupy Wagnera, Jewgienij Priogożyn, podkreślił, że siły ukraińskie zbliżają się do Berchivki i stwierdził, że Ukraina zajmuje teraz pozycje w promieniu 500 m od północno-zachodnich granic miasta Bachmut. Rosyjscy blogerzy informowali dodatkowo, że ukraińskie wojska kontratakują w kierunku Chromowe (3 km na zachód od Bachmutu), Bohdaniwki (6 km na północny zachód od Bachmutu) i Kliszczijewki (6 km na południowy zachód od Bachmutu). Jeden z rosyjskich blogerów twierdził, że sytuacja na południowy zachód od Bachmutu pod Mayorskiem ustabilizowała się po ukraińskich atakach na pozycje 1. Korpusu Armii Donieckiej Republiki Ludowej. Rosyjskie Ministerstwo Obrony (MON) odrzuciło twierdzenia innych rosyjskich źródeł dotyczące ukraińskich postępów i zamiast tego stwierdziło, że elementy 4. Oddzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych (Ługańskiej Republiki Ludowej) i 200. Oddzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych (14. Korpus Armii, Flota Północna) odparły wszystkie ataki w rejonie Berchiwki „biorąc pod uwagę sprzyjające warunki Zbiornika Berchiwskiego”.

Rosyjscy blogerzy i inne znaczące głosy w prowojennej przestrzeni informacyjnej nadal reagują na niedawne ukraińskie kontrataki z różnym stopniem ostrożności i niepokoju. Wielu blogerów twierdziło, że ukraińska aktywność wokół Bachmutu oznacza oficjalny początek przewidywanej wiosennej kontrofensywy i spekulowało, gdzie odbędzie się główny wysiłek Ukrainy. Jednak kilka znaczących rosyjskich głosów nawoływało do ostrożności i powściągliwości w reagowaniu na kontrofensywę, sugerując, że niektórzy milbloggerzy opowiadają się za zastosowaniem pewnych lekcji wyciągniętych z załamania przestrzeni informacyjnej podczas udanych ukraińskich kontrofensyw w Charkowie i Chersoniu. Niektórzy blogerzy ostrzegali, że doniesienia o ukraińskim sukcesie mogą być celową ukraińską próbą siania paniki. Inny bloger przestrzegał przed akceptowaniem wszelkich doniesień, że ukraińskie działania są „operacjami psychologicznymi” i yraził zaniepokojenie reakcją rosyjskiej propagandy na kontrataki. Jeden z blogerów zasugerował, że wiarygodne doniesienia o ukraińskich kontratakach nie oznaczają, że „wszystko się pali”, ostrzegając słuchaczy przed popadnięciem w rozpacz. Milblogger zauważył, że mówienie prawdy o ukraińskich operacjach nie jest równoznaczne z „sianiem paniki”. Wydaje się, że ogólna odpowiedź rosyjskiej przestrzeni informacyjnej koncentruje się na idei unikania szerzenia paniki.

(...)

Rosyjskie Ministerstwo Obrony (MON) próbowało odwrócić uwagę i złagodzić paranoję w przestrzeni informacyjnej związaną z potencjalną ukraińską kontrofensywą na froncie charkowsko-ługańskim. Rosyjskie MON zaprzeczyło, jakoby siły ukraińskie przedarły się 11 maja przez rosyjskie linie w kierunkach Kupyańsk i Lyman, twierdząc zamiast tego, że siły rosyjskie odparły ukraińskie grupy sabotażowe i rozpoznawcze w pobliżu Kotlarówki w obwodzie charkowskim (25 km na północny zachód od Svatove) i Dibrowej (5 km na południowy zachód od Kreminny) i Kreminny w obwodzie ługańskim. MON zamieściło również 12 maja materiał filmowy przedstawiający siły rosyjskie używające czołgów T-90, T-80 i T-72B3 oraz bojowych wozów piechoty BMP-2 przeprowadzających ataki naziemne w pobliżu Spirnego (26 km na południe od Kreminnej). Geolokalizacja materiału rosyjskiego MON wskazuje, że siły rosyjskie poczyniły jedynie marginalne postępy na zachód od Spirne. 

(...)

Siły ukraińskie nadal atakują rosyjskie tyły w obwodzie ługańskim, wywołując obawy w przestrzeni informacyjnej o ukraińskie zdolności uderzeniowe z dużej odległości. Geolokalizowane nagrania pokazują następstwa eksplozji w Ługańskiej Fabryce Maszyn w Ługańsku (około 80-100 km za linią frontu) 12 maja. Rosyjski bloger spekulował, że siły ukraińskie mogły użyć broni dalekiego zasięgu, takiej jak pocisk manewrujący lub nowo dostarczone pociski Shadow Storm, w tym uderzeniu. Inni milbloggerzy twierdzili, że jest za wcześnie, aby stwierdzić, jakiej broni użyły siły ukraińskie, ale ostrzegali, że całe rosyjskie tyły w obwodzie ługańskim znajdują się w zasięgu pocisków Shadow Storm.

(...)

Siły rosyjskie kontynuowały ataki naziemne w okolicach Bachmutu 12 maja na tle lokalnych ukraińskich kontrataków. Geolokalizowane nagranie opublikowane 12 maja pokazuje, że siły rosyjskie posuwają się naprzód między ulicami Marszałka Tołbuchina i Iryny Lewczenko w północno-zachodnim Bachmucie. Źródła rosyjskie twierdziły, że bojownicy Wagnera zajęli 220 m terytorium w Bakhmut i atakują trzy główne ufortyfikowane obszary w północno-zachodnim sektorze miasta. Prigożyn twierdził, że Ukraina posiada 2,18 km2 terytorium w Bachmucie. Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że siły rosyjskie przeprowadziły dodatkowo nieudane operacje ofensywne w kierunku Stupoczek (11 km na południowy zachód od Bachmutu, tuż na południe od drogi T0504 Kostiantynówka-Czasów Jar-Bachmut), Orikhovo-Vasylivka (11 km na północny zachód od Bachmuta) i Hryhoriwki (9 km na północny zachód od Bachmuta). Rzecznik ukraińskiej Wschodniej Grupy Sił płk Serhij Czerewaty oświadczył 12 maja, że ​​w ciągu ostatniej doby na kierunku Bachmut doszło do ponad 40 starć bojowych i że sytuacja sił rosyjskich ogólnie się pogarsza, ponieważ Wagnera są wypierane przez strzelców zmotoryzowanych i elementy sił WDW, które składają się ze słabo wyszkolonego i źle zmotywowanego zmobilizowanego personelu. 

understandingwar.org

piątek, 12 maja 2023


„Oczywiście bardzo trudno jest porównywać potencjał militarny Ukrainy i Rosji. A wy pytacie, dlaczego Rosjanie tak wolno działają? Bo Rosjanie nie prowadzą wojny” – powiedział Dmitrij Pieskow w rozmowie z ATV (Republika Serbska, podmiot Bośni i Hercegowiny).

„Nie jesteśmy w stanie wojny. Prowadzenie wojny to zupełnie inna sprawa, to jest całkowite zniszczenie infrastruktury, to jest całkowite zniszczenie miast ”- powiedział Pieskow. „Nie robimy tego. Staramy się ratować infrastrukturę i staramy się ratować ludzkie życie” – powiedział rzecznik prezydenta.

Mówiąc o osiągniętych celach operacji wojskowej, Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosji „Udało się rozbić machinę wojskową Ukrainy”. „Widzisz, przy pomocy bardzo precyzyjnych rosyjskich pocisków rakietowych można było zniszczyć wiele produkcji wojskowej, zlikwidować zapasy broni i tak dalej, i tak dalej. Ta praca będzie kontynuowana – dodał. Zaznaczył przy tym, że wroga należy odsunąć „na znaczną odległość” od miast Donbasu.

Komentując sytuację wokół Bachmutu, gdzie toczą się ciężkie walki, Dmitrij Pieskow powiedział: „Nie wymienię różnych nazwisk ludzi, ale powiem: bez względu na to, kto co się mówi, bez względu na to, jakie są oświadczenia, wciąż mówimy o powiedzmy Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej”.

ekonomiarosji.pl

czwartek, 11 maja 2023


- Chcę zmienić swoje życie — powiedział Gawriił Tierentiew, który powiedział reporterowi lokalnego portalu, że rzucił pracę w farmie krów i zgłosił się do jednostki ochotniczej, która przyjmuje mężczyzn do 60 roku życia.

14 stycznia Terentiew wygrał główną nagrodę w jakuckiej loterii Orogoy (po jakucku — "sukces") — 10 mln rubli. Początkowo mówił, że mimo wygranej nie planuje porzucić swojej pracy dojarza i myślał o założeniu własnego biznesu. Potem jednak wszystko się zmieniło.

Mężczyzna ostatecznie rzucił się w wir rozrywek i pojechał na wakacje do Soczi. Rozdawał pieniądze przygodnie poznanym kobietom, a sporą część wygranej "dał na przechowanie znajomej, która z jakiegoś powodu uznała, że może nimi rozporządzać, po czym zniknęła" — czytamy na opozycyjnym portalu.

— Chcę zmienić swoje życie — powiedział Gawriił Tierentiew, który powiedział reporterowi lokalnego portalu, że rzucił pracę w farmie krów i zgłosił się do jednostki ochotniczej, która przyjmuje mężczyzn do 60 roku życia.

14 stycznia Terentiew wygrał główną nagrodę w jakuckiej loterii Orogoy (po jakucku — "sukces") — 10 mln rubli. Początkowo mówił, że mimo wygranej nie planuje porzucić swojej pracy dojarza i myślał o założeniu własnego biznesu. Potem jednak wszystko się zmieniło.

Mężczyzna ostatecznie rzucił się w wir rozrywek i pojechał na wakacje do Soczi. Rozdawał pieniądze przygodnie poznanym kobietom, a sporą część wygranej "dał na przechowanie znajomej, która z jakiegoś powodu uznała, że może nimi rozporządzać, po czym zniknęła" — czytamy na opozycyjnym portalu.

W drodze powrotnej z wakacji został podobno pobity i w marcu wrócił do domu z 250 rublami (ok. 14 zł) w kieszeni. Wrócił do dawnej pracy jako dojarz — donoszą Ważnyje Istorii.

Następnie zgłosił się do ochotniczego oddziału, który został utworzony przez gubernatora Jakucji Ajsena Nikołajewa. Władze nie publikują oficjalnych danych na temat sukcesów bojowych, nieoficjalnie mówi się, że spośród 105 żołnierzy, którzy w pierwszej turze wyjechali do Ukrainy, o własnych siłach wróciło zaledwie kilku.

onet.pl

środa, 10 maja 2023


Na wstępie liczby. W TK /Trybunał Konstytucyjny/ zasiada 15 osób. 6 z nich twardo nie uznaje już Julii Przyłębskiej jako prezeski TK, a 9 (w tym Przyłębska) wciąż tak. Wedle obecnej ustawy o TK do wydania wyroku w składzie pełnym potrzebnych jest 11 orzekających sędziów. Dziś chodzi przede wszystkim o wydanie wyroku ws. ustawy o Sądzie Najwyższym, która to - wedle PiS - ma odblokować 35 mld euro dla Polski na KPO. Przyłębska nie jest w stanie teraz skompletować 11-osobowego składu pełnego. PiS więc zgłosiło ustawę, która definiuje ten skład nie już jako min. 11-, ale 9-osobowy.

gazeta.pl

O sukcesie swoich rządów opowiadał gospodarz wydarzenia, czyli Viktor Orban. Premier Węgier stwierdził, że jego kraj jest swoistym inkubatorem, gdzie testowana jest "konserwatywna polityka przyszłości". - Na Węgrzech, nie tylko mówi się o pokonaniu postępowych liberałów i o konserwatywno-chrześcijańskim zwrocie politycznym. My to faktycznie zrobiliśmy - powiedział węgierski premier. - Jesteśmy dowodem na to, że tylko konserwatywna polityka może pomóc tam, gdzie liberałowie i lewica zrujnowali kraj - mówił. Orban odwołał się także do m.in. "ideologii gender". - Ruch woke i "ideologia gender" są dokładnie tym, czym kiedyś był komunizm i marksizm - powiedział, cytowany przez Associated Press. Węgierski przywódca zwrócił się do Donalda Trumpa, byłego prezydenta USA, i stwierdził, że wojna w Ukrainie nie miałaby miejsca, gdyby to on był prezydentem. - Gdyby prezydent Trump był teraz prezydentem, nie byłoby dziś wojny dotykającej Ukrainę i Europę. Wróć, panie prezydencie, uczyń Amerykę znowu wielką i przynieś nam pokój! - nawoływał Orban.

gazeta.pl

Jedną z oznak kłopotów eksporterów są przepełnione magazyny kontenerów. Oczywiście, to wynik kombinacji czynników: gwałtownego wzrostu podaży nowych kontenerów w czasie pandemii, aby sprostać skokowi chińskiego eksportu, niskich kosztów przechowywania ich w Chinach, dużych ilości pustych kontenerów powracających do Chin po boomie eksportowym w czasie pandemii oraz czynników sezonowych. Nie zmienia to faktu, że są to ilości nieznane wcześniej. Potwierdzają to inne informacje. Mimo inflacji cena 40 stopowego kontenera w ChRL to dzisiaj 45% ceny z analogicznego okresu 2021 roku. Według Freightos Baltic Index wysyłka tego samego kontenera na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych kosztuje 92% mniej. Z 15 tysięcy kierowców obsługujących kontenery z i do Yantian International Container Terminal (Shenzhen) tylko 2 tysiące może teraz liczyć na zajęcie.

W Shenzhen widać także inny symptom, że nie wszystko jest, jak tego wielu oczekiwało. Liczba migrantów pod koniec marca wzrosła w mieście o 2,3% w stosunku do roku wcześniej i o 3,1% w stosunku do końca marca 2019 roku, przed wybuchem pandemii. Lecz bezrobocie w chińskich miastach spadło tylko nieznacznie w pierwszym kwartale z 5,6% za cały rok 2022, kiedy to gospodarka załamała się z powodu m.in. lockdownu w Szanghaju.

Kłopoty ze znalezieniem pracy generują wśród migrujących robotników inne problemy. Zatrudnienie wiąże się z zakwaterowaniem w przyzakładowym hotelu robotniczym, więc ci, którzy nie mogą znaleźć pracy, często nie mają gdzie mieszkać. Nie mając innego wyboru koczują oni w okolicach stacji kolejowej, śpiąc w śpiworach.

Lokalne władze otworzyły tymczasowe mieszkania dla 200 osób z obawy przed pogorszeniem bezpieczeństwa na stacji. Jednak tylko zarejestrowani migranci ekonomiczni mogą pozostać w takich mieszkaniach przez kilka dni.

Lokalne rządy próbują walczyć z bezrobociem. Powiększają administrację, aby wchłonąć absolwentów uczelni wyższych. Próbują także rewitalizować gospodarkę w regionach wiejskich. Prowincja Guangdong wystąpiła z planem wysłania 300 tys młodych ludzi na wieś do końca 2025 roku. Spośród nich 10 tys ma pracować w rolnictwie, a kolejne 10 tys otrzyma pomoc w zakładaniu nowych firm.

zawielkimmurem.net

wtorek, 9 maja 2023


Władimir Putin siedział obok dwóch weteranów na paradzie zwycięstwa na placu Czerwonym. Jednak żaden z nich nie walczył podczas II wojny światowej przeciwko Niemcom. Jeden z weteranów był oficerem NKWD, który walczył z antykomunistycznym podziemiem na Ukrainie, drugi brał udział w tłumieniu Praskiej Wiosny — wynika z naszej analizy.

Po prawej stronie Putina siedział 98-letni Jurij Dwojkin (na zdjęciu w czapce). W 1942 r. Dwojkin zaciągnął się jako ochotnik do wojska, ale na frony nigdy nie dotarł. Po ukończeniu szkoły snajperów w 1944 r. został wysłany w siłach NKWD do obwodu lwowskiego "w celu przeprowadzenia operacji likwidacji nacjonalistycznego podziemia na terytorium Zachodniej Ukrainy".

— O banderowcach wiedzieliśmy wtedy niewiele. W ciągu dwóch dni rozstrzelali ponad 5 tys. ludzi, czuli się panami we Lwowie, na Ukrainie. Przeczesywaliśmy cały region, łapaliśmy nacjonalistów w lasach, opuszczonych gospodarstwach — wspominał sam Dvoikin.

Po lewej stronie Putina siedział Giennadij Zajcew (na zdjęciu w mundurze i wojskowej czapce). Zajcew urodził się w 1934 r. i w ogóle nie brał udziału w II wojnie światowej. Został wcielony do wojska w 1953 r., pozostał w nim po odbyciu służby wojskowej, a w 1959 r. wstąpił do KGB.

W 1968 r. Zajcew uczestniczył we wprowadzeniu wojsk radzieckich do Czechosłowacji w celu stłumienia antyradzieckiego powstania. Zajcew kierował grupą 7. Zarządu KGB w operacji "Dunaj", jak nazywano wkroczenie wojsk do Czechosłowacji. Oddział pod jego dowództwem zajął budynek MSW w Pradze. W latach 70. Zajcew stanął na czele grupy antyterrorystycznej Alfa stworzonej przez Jurija Andropowa.

W tegorocznej paradzie na Placu Czerwonym wzięła udział najmniejsza liczba wojskowych od 2008 r. Kilka formacji wojskowych, które były reprezentowane w zeszłym roku, w ogóle się dziś nie pojawiło: 4. Kantemirowska Dywizja Pancerna, 2. Tamańska Zmotoryzowana Dywizja Strzelców, 27. Samodzielna Sewastopolska Zmotoryzowana Brygada Strzelców, oraz 45. Samodzielna Brygada Inżynieryjna. Na paradzie nie pojawił się też ani jeden nowoczesny czołg /wyłacznie jeden stary - T-34/.

onet.pl

poniedziałek, 8 maja 2023


Niechęć prezydenta Rosji Władimira Putina do mianowania ogólnego dowódcy teatru działań inwazji na Ukrainę miała kaskadowe skutki dla rosyjskiej armii, w tym wzmaganie intensywnego podziału na frakcje, dezorganizację struktur dowodzenia i podsycanie nieosiągalnych oczekiwań. Zachodni urzędnicy poinformowali w kwietniu 2022 r., że Rosja nie ma jednego głównego dowódcy wojskowego swoich sił na Ukrainie od rozpoczęcia inwazji 24 lutego 2022 r. Putin prawdopodobnie chciał przedstawić siebie jako głównodowodzącego i mózg udanej inwazji na Ukrainę. Zdobyte rosyjskie plany wojskowe ujawniły, że Kreml spodziewał się, że siły rosyjskie zajmą Kijów w ciągu zaledwie kilku dni, a Putin prawdopodobnie chciał ogłosić tę szybką inwazję osobistym zwycięstwem geopolitycznym. Putin mógł niechętnie mianować dowódcę tej inwazji, aby uniknąć przypisania dowódcy wojskowemu zwycięstwa militarnego na Ukrainie – podobnie jak między sowieckim przywódcą Józefem Stalinem, a marszałkiem Związku Radzieckiego Georgijem Żukowem podczas II wojny światowej. Stalin miał ograniczone i przestarzałe doświadczenie wojenne i podobno był zazdrosny o militarne wyczyny i sławę Żukowa. Putin nie ma doświadczenia wojskowego, co mogło dodatkowo wpłynąć na jego decyzję o niewyznaczeniu dowódcy inwazji, który mógłby go przyćmić, przypisując sobie spodziewane dramatyczne zwycięstwo.

Putin mianował pierwszego generalnego dowódcę teatru działań wojennych, generała armii Aleksandra Dwornikowa, w kwietniu 2022 r., po wycofaniu się spod Kijowa. Putin mianował Dwornikowa natychmiast po ukraińskiej kontrofensywie wokół Kijowa, ponieważ prawdopodobnie zdał sobie sprawę, że wojna na Ukrainie stanie się dłuższą operacją wymagającą bardziej zdefiniowanej struktury dowodzenia. Dvornikov był wówczas dowódcą Południowego Okręgu Wojskowego (SMD) i przez całą swoją kadencję jako dowódca generalny. Putin podobno poinstruował Dvornikova, aby zajął Donbas przed świętem Dnia Zwycięstwa 9 maja, wystawiając Dvornikova na porażkę (chociaż ani Putin, ani Dvornikov mogli wtedy nie zdawać sobie z tego sprawy). Putin zlecił też Dwornikowowi utworzenie jednolitego dowództwa dla rosyjskich operacji na Ukrainie. Dwornikowowi nie udało się osiągnąć żadnego z celów, a następnie do końca maja Putin mianował generała armii Giennadija Żidko na miejsce Dwornikowa. Putin wyznaczył także Żidkę na miejsce dowódcy Wschodniego Okręgu Wojskowego (EMD) generała pułkownika Aleksandra Czajko, prawdopodobnie po to, by dowódca teatru mógł nadal pełnić podwójną funkcję jednego z dowódców okręgu wojskowego. Podwójne role przypisane Żidko i Dwornikowowi były prawdopodobnie wynikiem ciągłej niechęci Putina do uczynienia jednego generała zbyt wybitnym. Zarówno Żidko, jak i Dwornikow faktycznie stali się pierwszymi wśród równych, zamiast zajmować charakterystyczną i wyjątkową pozycję wyraźnie przewyższającą innych dowódców okręgów wojskowych. Putin mianował ogólnego dowódcę teatru bez innych obowiązków dopiero po ośmiu miesiącach wojny, po kilku znaczących niepowodzeniach. Odwołanie Czajko ze stanowiska dowódcy EMD było jednocześnie pierwszym odwołaniem dowódcy okręgu wojskowego, ponieważ wydawało się, że Dvornikow zachował dowództwo Południowego Okręgu Wojskowego (SMD) po degradacji z ogólnego dowódcy teatru wojny. Dymisja Czajko zasygnalizowała decyzję Putina o usunięciu dowódców, którzy nadzorowali niepowodzenie rosyjskiej armii w zdobyciu Kijowa. Powody, dla których Putin mianował Dvornikova i Żidko, są niejasne, chociaż mógł ich wybrać ze względu na ich prawdopodobne powiązania z szefem Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji, generałem Walerijem Gierasimowem.

Rosyjskie wojsko zaczęło wprowadzać dowódców kierunków operacyjnych w czerwcu i lipcu 2022 r. pod dowództwem ogólnego dowódcy teatru działań, generała pułkownika Giennadija Żidko, próbując zorganizować swoją ofensywę na wschodniej Ukrainie. Żidko prawdopodobnie odziedziczył po Dwornikowie zadanie sformalizowania rosyjskich struktur dowodzenia na Ukrainie i dążył do wprowadzenia operacyjnych zgrupowań sił, aby odnieść sukces w zadaniu, które prawdopodobnie przyczyniło się do dymisji Dwornikowa. Siły rosyjskie przedstawiły generała armii Siergieja Surowikina jako dowódcę Południowego Zgrupowania Sił, generała porucznika Andrieja Syczewoja jako dowódcę Zachodniego Zgrupowania Sił oraz dowódcę Centralnego Okręgu Wojskowego (CMD), generała pułkownika Aleksandra Łapina jako dowódcę Centralnego Zgrupowania Sił przed i po zdobyciu przez Rosję Siewierodoniecka pod koniec czerwca. Rosyjskie wojsko wprowadziło ostatecznego dowódcę kierunku operacyjnego po zdobyciu Łysyczańska i późniejszej przerwie operacyjnej na początku lipca, a generał pułkownik Rustam Muradow został mianowany dowódcą Wschodniego Zgrupowania Sił. Podczas gdy południowe i centralne zgrupowanie sił było mocno zaangażowane w wyniszczającą ofensywę mającą na celu zdobycie Łysyczańska i Siewierodoniecka, nie jest jasne, na ile konkretne były wschodnie i zachodnie zgrupowania sił jako struktury dowodzenia w kulminacyjnym momencie rosyjskiej ofensywy po zdobyciu Łysyczańska i Siewierodonecka. Rosyjskie dowództwo wojskowe nigdy publicznie nie wyjaśniło rozgraniczenia między dowództwem okręgu wojskowego a dowództwem zgrupowania sił, co spowodowało zamieszanie społeczne i możliwą degradację zdolności rosyjskiej armii do skutecznego prowadzenia operacji na Ukrainie na wielu kierunkach, chociaż nie jest jasne, czy rosyjscy dowódcy i siły wojskowe byli zdezorientowani.

Wyniszczające, ale częściowo udane operacje ofensywne na wschodniej Ukrainie prawdopodobnie dały Putinowi informacyjne wsparcie do zwolnienia pozostałych dowódców, którym nie udało się wcześniej w inwazji najechać na Kijów: dowódcę Zachodniego Okręgu Wojskowego (BMR) generała pułkownika Aleksandra Żurawlowa, dowódcę VDV generała pułkownika Andrieja Sierdiukowa i byłego dowódcę teatru Dwornikowa, ze stanowiska dowódcy SMD. Zdobycie Siewierodoniecka i Łysyczańska prawdopodobnie stało się katalizatorem dla Putina, który zaczął przesuwać swoją łaskę na postacie niezwiązane z Gierasimowem, a co za tym idzie, z głośnymi niepowodzeniami pierwszych kilku miesięcy wojny - zwłaszcza na Łapina i Surowikina, którzy dowodzili operacjami, co zaowocowało zdobyciem miast.

Czeczeński szef Ramzan Kadyrow poinformował, że generał pułkownik Siergiej Kuzwowlew działał jako tymczasowy dowódca SMD pod koniec lipca, prawdopodobnie wskazując, że stanowisko to przeszło na niego po zwolnieniu Dwornikowa ze stanowiska pierwszego zastępcy dowódcy SMD. Nominacja Kuzowlewa może sugerować, że między niektórymi zwolnieniami a nowymi stałymi powołaniami istniały znaczne luki, a podlegli dowódcy zajmowali w tych okresach przejściowych stanowiska tymczasowe. Te okresy przejściowe prawdopodobnie zakłóciły rosyjskie planowanie i operacje.

Rozpoczęcie ukraińskich kontrofensyw w sierpniu i wrześniu 2022 r. wywołało powszechną panikę w Rosji, powodując kolejne zmiany dowództwa, jednocześnie opóźniając decyzję o rozwiązaniu dowództw kierownictwa operacyjnego jako jednostek odrębnych od okręgów wojskowych. Zdymisjonowanie Syczewoja z funkcji dowódcy Zachodniego Zgrupowania Sił na kilka dni przed rozpoczęciem ukraińskiej kontrofensywy sugeruje, że rosyjskie dowództwo wojskowe podjęło już w sierpniu decyzję o zniesieniu różnic między zgrupowaniami sił a strukturami dowodzenia okręgów wojskowych. Być może Putin zamierzał jeszcze bardziej uprościć strukturę dowodzenia operacjami na Ukrainie, ale powstrzymał się od tego, gdy siły ukraińskie rozpoczęły kontrofensywę w obwodach charkowskim i chersońskim. Sychevoy prawdopodobnie nadal pełnił funkcję dowódcy Zachodniego Zgrupowania Sił w jakimś charakterze przez rozpoczęcie ukraińskiej kontrofensywy w obwodzie charkowskim, dopóki seria niepowodzeń w strefie odpowiedzialności Syczewoja wokół północno-wschodniego obwodu charkowskiego skłoniła rosyjskie dowództwo wojskowe do przesunięcia dowództwa zgrupowania z dala - od Sychevoya i jego rzekomego następcy, generała porucznika Romana Berdnikova - do Łapina. Powołanie Łapina do nadzorowania prawie całości rosyjskich operacji w obwodach charkowskim i ługańskim, prawdopodobnie odzwierciedlało ówczesną pozycję Łapina u Putina. Kreml w coraz większym stopniu czynił Łapina twarzą rosyjskiej ofensywy na wschodniej Ukrainie przez całe lato 2022 roku, a Putin mógł przewidywać mianowanie Łapina na kolejnego ogólnego dowódcę teatru, ponieważ od dawna krążyły pogłoski, że Łapin jest prawdopodobnym następcą Gierasimowa i nie wydawał się być blisko powiązany z głównymi frakcjami MON. Obie frakcje w MON prawdopodobnie z zadowoleniem przyjęły, a nawet poparły nominację Łapina na tak odpowiedzialne stanowisko, zdając sobie sprawę, że ktokolwiek dowodzi tym sektorem frontu, prawdopodobnie stanie się wygodnym kozłem ofiarnym rosyjskich niepowodzeń wojskowych.

Sukces ukraińskich kontrofensyw w obwodach charkowskim i chersońskim doprowadził do głębszych zmian w dowodzeniu i powstania frakcji antygerasimowskiej w rosyjskim Ministerstwie Obrony (MON). Niestabilna i zagmatwana struktura dowodzenia i kontroli obejmująca Wschodni i Zachodni Okręg Wojskowy oraz odpowiadające im ugrupowania sił prawdopodobnie spotęgowała chaotyczną ucieczkę Rosjan w obwodzie charkowskim i całkowite załamanie się rosyjskich linii wokół Izyum w połowie września. Późniejsze wyzwolenie przez Ukrainę Izyum i szerokich połaci terytorium obwodu charkowskiego prawdopodobnie skłoniło Putina do przystania na propozycje rosyjskiego ministra obrony generała armii Siergieja Szojgu i Gierasimowa, by ogłosić częściową mobilizację. Po rozpoczęciu częściowej mobilizacji siły rosyjskie wysłały tysiące zmobilizowanego personelu na front z niewielkim lub żadnym przeszkoleniem, aby ustabilizować front wzdłuż osi obwodu charkowsko-ługańskiego, co im się udało po ostatnim decydującym wyniku kontrofensywy w Charkowie, jakim było wyzwolenie Lymana przez Ukraińców 1 października. Ustabilizowanie frontu pozwoliło Putinowi na dokonanie zmian w dowództwie, które prawdopodobnie zamierzał przeprowadzić, zanim uniemożliwiła mu to kontrofensywa ukraińska, a wrzawę w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej na temat rosyjskich niepowodzeń, zwłaszcza utraty Lymana, wykorzystał do usprawiedliwienia szerokiego wachlarza zmian. Putin odwołał -- Żidko zarówno jako dowódcę ogólnego teatru działań, jak i dowódcę EMD i zakończył rolę dowódcy zgrupowania sił jako stanowiska odrębnego od dowódcy okręgu -- w tygodniu następującym po wyzwoleniu Łymana przez Ukrainę. 

Porażka dwóch generałów, którzy byli przedstawicielami MON i współpracownikami Gierasimowa, prawdopodobnie ugruntowała decyzję Putina o mianowaniu dowódcy niezwiązanego z Gierasimowem na stanowisko ogólnego dowódcy teatru po klęsce w Charkowie. Jeśli Putin zamierzał mianować Łapina generalnym dowódcą teatru, intensywny jad skierowany przeciwko niemu ze strony rosyjskiej prowojennej ultranacjonalistycznej społeczności za utratę Lymana prawdopodobnie zniechęcił Putina do przyznania Lapinowi większej roli w rosyjskiej kampanii na Ukrainie w tamtym czasie. Kreml w coraz większym stopniu polegał również na ultranacjonalistycznych postaciach i wzmacniał je, tworząc własne struktury paramilitarne na Ukrainie: Kadyrowa i finansistę Wagnera Jewgienija Prigożyna. Putin prawdopodobnie starał się zapewnić sobie poparcie prowojennej społeczności ultranacjonalistów, kiedy mianował ich preferowanego kandydata, Surowikina na stanowisko głównego dowódcy teatru działań wojennych. Putin prawdopodobnie uważał Surowikina za ostatniego nieskazitelnego wysokiego rangą dowódcę na Ukrainie, którego mógłby wyznaczyć do ogólnego dowództwa teatru. Surowikin został pierwszym publicznie uznanym dowódcą teatru działań wojennych, co było jednym z najważniejszych aspektów kampanii Kremla i MON mającej na celu publiczne odniesienie się do krytyki niepowodzeń rosyjskiej armii na Ukrainie. Putin prawdopodobnie również publicznie wyznaczył Surowikina do odizolowania Kremla i rosyjskiego establishmentu wojskowego od dalszej krytyki za wszelkie przyszłe niepowodzenia operacyjne związane z trwającą ukraińską kontrofensywą w obwodzie chersońskim. 

Kreml prawdopodobnie nie zamierzał zastąpić Łapina na stanowisku dowódcy CMD pod koniec października 2022 r. Łapin podobno zrezygnował, bo nie chciał być publiczną twarzą niepowodzeń związanych z kontrofensywą w Charkowie oraz z powodu złości na Gierasimowa i MON, nie broniących go przed publiczną krytyką, tak jak robiono to w przypadku innych dowódców na początku wojny.

Kadencja Surowikina jako ogólnego dowódcy teatru działań wojennych zwiększyła wpływy i rolę Prigożyna na Ukrainie, gdy Wagner zaczął otrzymywać znaczne dostawy od rosyjskiego wojska i przejął odpowiedzialność za ofensywę mającą na celu schwytania Bachmutu. Rosyjska przestrzeń informacyjna albo tolerowała, albo celebrowała wycofanie się Surowikina z zachodniego (prawego) brzegu obwodu chersońskiego i początkowo chwaliła Surowikina za nadzorowanie rozpoczęcia rosyjskiej kampanii powietrznej przeciwko krytycznej infrastrukturze Ukrainy. Rosnące wpływy Surowikina i Prigożyna wytrąciły jednak z równowagi wielu członków Kremla i MON, zwłaszcza że Prigożyn zaczął publicznie wyrażać swoje opinie na temat tych dwóch instytucji.

Gierasimow i jego współpracownicy prawdopodobnie próbowali przekonać Putina, że mogą z powodzeniem przeprowadzić nadchodzącą rosyjską ofensywę zimowo-wiosenną, gdy ukraińska jesienna kontrofensywa osiągnęła kulminację, od grudnia 2022 r. do początku stycznia 2023 r. Niepotwierdzone źródło rosyjskie stwierdziło, że Gierasimow próbował przekonać Putina do ponownego zainstalowania „starej gwardii” – czyli Łapina, Dwornikowa, Żurawlewa, Serdiukowa i Czajko – podczas spotkania z Putinem w Rostowie nad Donem 18 grudnia. Chociaż ISW nie może zweryfikować tego stwierdzenia, Gierasimow zaczął pojawiać się na kilku głośnych spotkaniach z Putinem, Szojgu i rosyjskim dowództwem wojskowym pod koniec grudnia, gdzie prawdopodobnie próbował przesunąć łaskę Putina na swoją stronę. Obóz Gierasimowa prawdopodobnie rozpoczął kampanię informacyjną mającą na celu zdyskredytowanie najemników Wagnera w celu przedstawienia generałów powiązanych z Wagnerem jako lekkomyślnych. ISW zaobserwował wzrost doniesień medialnych o wysokich ofiarach wśród więźniów Wagnera, nieostrożnym używaniu amunicji przez Wagnera, i słabej dyscyplinie u Wagnera około grudnia - pomimo faktu, że rosyjskie siły konwencjonalne cierpiały z powodu podobnych problemów podczas wcześniejszych operacji ofensywnych. Nienazwani urzędnicy Kremla ujawnili wcześniej rosyjskiej opozycji, że rosyjskie siły bezpieczeństwa celowo ujawniają poufne informacje, aby podkopywać się nawzajem.

Gierasimow prawdopodobnie odniósł pewien sukces, przekonując Putina, że Wagner marnuje personel i zasoby, biorąc pod uwagę, że Wagner stracił dostęp do rekrutacji więźniów i dostęp do amunicji od rosyjskiego MON na początku 2023 roku. Nie jest jednak jasne, w jakim stopniu Gierasimow był w stanie zniesławić dowódców, takich jak Surowikin i dowódca WDW, generał pułkownik Michaił Tepliński – reprezentujących członków obozu antygerasimowskiego. Tepliński coraz bardziej zyskiwał przychylność rosyjskich głosów ultranacjonalistycznych w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej, a WDW zaczęła współpracować z siłami Wagnera na kierunku Bachmut. Ukraiński wywiad ujawnił, że związany z Wagnerem szef sztabu Wschodniego Okręgu Wojskowego generał porucznik Jewgienij Nikiforow zastąpił 26 grudnia generała pułkownika Siergieja Kuzowlewa na stanowisku zachodniego dowódcy wojskowego. Putin również publicznie przyznał Surowikinowi 31 grudnia /dowództwo teatru działań wojennych?/ i podobno mianował 1 stycznia Teplinskiego dowódcą nowo utworzonego operacyjnego zgrupowania sił „Dniepr”, w celu obrony korytarza lądowego na Krym. Obie nominacje mogą wskazywać, że chociaż Putin prawdopodobnie stawał się coraz bardziej sceptyczny co do zdolności Wagnera do schwytania Bachmutu przynajmniej do końca roku, nadal faworyzował frakcję antygerasimowską.

Wysoce wyczerpujące zdobycie Soledaru w styczniu prawdopodobnie skłoniło Putina do przystania na kampanię Gierasimowa i mianowania go generalnym dowódcą teatru operacji ofensywy zimowo-wiosennej. Rosyjskie MON ogłosiło 11 stycznia, że Gierasimow objął stanowisko dowódcy teatru na Ukrainie, degradując Surowikina do stanowiska zastępcy dowódcy sił rosyjskich na Ukrainie. Putin prawdopodobnie częściowo ugiął się pod presją Gierasimowa, ponieważ siłom Wagnera nie udało się schwytać Bachmutu do 1 stycznia, ale zdecydowanie zmienił strony podczas bitwy pod Soledar, która nasiliła się między 4 a 13 stycznia. Nienazwane źródło w administracji prezydenta Putina stwierdziło, że długie i krwawe zdobycie Soledaru spowodowało zmiany dowództwa, prawdopodobnie dlatego, że Putin był w stanie potwierdzić wcześniejsze doniesienia o nieskuteczności Wagnera w walce. Putin przypisał nawet zwycięstwo nad Soledarem rosyjskiemu MON i Sztabowi Generalnemu w państwowej telewizji, ostentacyjnie demonstrując zmianę przychylności wobec obozu Gierasimowa. Gierasimow mógł również skutecznie opowiadać się za powrotem zhańbionego Łapina, który objął stanowisko szefa sztabu rosyjskich wojsk lądowych 10 stycznia, w końcowej fazie bitwy pod Soledarem. W szczególności, Lapin nie został wyznaczony do dowodzenia siłami na linii frontu, co może wskazywać na napięcie w stosunkach Lapin-Gerasimow - prawdopodobnie w wyniku niezdolności Gierasimowa do ochrony Lapina przed krytyką. Prigozhin twierdził, że największym błędem Łapina było to, że ślepo wykonywał rozkazy, co jeśli byłoby prawdziwe, mogłoby być powodem konfliktu, gdyby Gierasimow nie odpłaciłby Lapinowi taką samą lojalnością, kiedy ten objął stanowisko szefa sztabu rosyjskich Wojsk Lądowych, 10 stycznia w końcowej fazie bitwy pod Soledarem.

Gierasimow stanął na czele bezwzględnej kampanii mającej na celu wyeliminowanie nieregularnych formacji zbrojnych, takich jak Wagner i jego afilianci, dzięki nowo odkrytej przychylności, jaką uzyskał u Putina. Gierasimow zaczął szybko integrować Doniecką i Ługańską Republikę Ludową (DNR i LNR) z rosyjskimi siłami zbrojnymi, odwoływać zastępczych dowódców i wprowadzać środki profesjonalizacji, które denerwują wielu ultranacjonalistów i bojowników zastępczych. Gierasimow mógł próbować ukarać Teplinsky'ego za jego przynależność do Wagnera, wysyłając siły VDV do zaciekłej bitwy o Soledar; chociaż mógł po prostu używać jedynych dostępnych mu wysokiej jakości niezaangażowanych rezerw. Niepotwierdzone źródła rosyjskie twierdziły, że Teplinsky złożył rezygnację lub wziął urlop 12 stycznia po osobistym konflikcie z Gierasimowem dotyczącym użycia sił WDW w atakach fal ludzkich – prawdopodobnie w okolicach Soledaru. Zastępca szefa Rosyjskiej Akademii Sztabu Generalnego generał pułkownik Oleg Makarevich zastąpił Teplińskiego na stanowisku dowódcy WDW, mimo że nie miał wcześniejszego doświadczenia z WDW. ISW wcześniej obserwowało rosyjskie jednostki WDW działające w rejonie Bachmut-Soledar na początku stycznia i możliwe, że Gierasimow próbował przyćmić Wagnera w Bachmucie przy użyciu sił WDW w Soledarze, jednocześnie przypinając wysokie straty obozowi anty-Gierasimowa. Obóz Gierasimowa również wydawał się mścić na Prigożynie, siłach Wagnera i obozie anty-Gerasimowa, odbierając Wagnerowi dostęp do rekrutów więźniów, posiłków i amunicji.

Obóz Gierasimowa podobno wyznaczył generała pułkownika Siergieja Kuzowlewa, który został usunięty ze stanowiska dowódcy BMR pod koniec grudnia, na dowódcę SMD około 23 stycznia. Źródła rosyjskie twierdziły, że „frakcja opozycyjna” w rosyjskim MON była w stanie zastąpić Linkowa generałem pułkownikiem Andriejem Mordwiczowem jako dowódcą CMD po poprzedniej nieudanej próbie w październiku. Nominacja Mordvicheva może sugerować, że Putin albo próbował zrównoważyć frakcje, albo że niektórzy członkowie obozu antygerasimowskiego nadal mieli wpływy pomimo rozkazów Gierasimowa.

Rosyjscy dowódcy wojskowi z frakcji antygerasimowskiej coraz częściej zwracali uwagę na rosyjskie niepowodzenia militarne podczas ofensywy zimowo-wiosennej, ale nie udało im się przekonać Putina do pożądanych zmian w lutym. Prigożyn rozpoczął głośną kampanię informacyjną, próbując przekonać Putina do ponownego mianowania dowódców z obozu antygerasimowskiego, konsekwentnie powątpiewając w zdolność rosyjskich sił zbrojnych do zdobycia Donbasu przed wiosną. Obóz Gierasimowa prawdopodobnie zintensyfikował ograniczenia w dostawach dla sił Wagnera w Bachmucie, aby uniemożliwić Prigożynowi wykorzystanie porażki rosyjskich sił konwencjonalnych wokół Vuhledaru na początku lutego do odzyskania przychylności Putina. Rosyjskie źródło twierdziło, że Prigożyn miał nadzieję, że sekretarz Rady Generalnej Jednej Rosji Andriej Turczak wzmocni swoje skargi na rosyjskie niepowodzenia wojskowe podczas zimowo-wiosennej operacji ofensywnej bezpośrednio u Putina 16 lutego i 17 marca. Źródła rosyjskie twierdziły, że w lutym Turczak przedstawił Putinowi dosadną odprawę, ale nie był w stanie przekonać Putina do zmiany ustaleń w dowodzeniu wojskowym i prawie wywołał konflikt z Szojgu. Niepotwierdzone źródło rosyjskie twierdziło, że Surowikin przekonał Teplinskiego do opóźnienia oficjalnej rezygnacji pod koniec lutego w nadziei, że raport Turczaka z 17 marca przesunie szalę na korzyść frakcji antygerasimowskiej.

Odprawa Turczaka z 16 lutego mogła zaalarmować rosyjskie MON o wzmagających się wysiłkach obozu antygerasimowskiego w celu zdyskredytowania obecnych dowódców u Putina. Rosyjskie Ministerstwo Obrony publicznie potwierdziło cztery wcześniej zgłoszone nominacje dowódców 17 lutego, identyfikując Mordvicheva jako dowódcę CMD, Kuzowlewa jako dowódcę SMD, Nikiforowa jako dowódcę broni masowego rażenia i Muradowa jako dowódcę EMD. Rosyjskie Ministerstwo Obrony mogło potwierdzić, że czterech czynnych dowódców zostanie wykorzystanych jako kozły ofiarne w nieudanej zimowo-wiosennej operacji ofensywnej na Ukrainie. Putin nadał też 18 lutego stopień generała pułkownika Nikiforowowi i Muradowowi, zgodnie z ich pozycjami jako dowódców okręgów wojskowych, mimo że żaden z nich nie odniósł żadnych sukcesów na polu bitwy podczas ofensywy zimowej. New York Times, powołując się na dokumenty Pentagonu, które wyciekły, doniósł, że Putin osobiście próbował rozwiązać spór między Wagnerem a rosyjskim MON, organizując spotkanie Szojgu i Prigożyna 22 lutego. Spotkanie prawdopodobnie wskazuje, że Putin był świadomy skarg Prigożyna na obecny przebieg wojny, ale starał się wtedy unikać zajmowania jasnej strony.

Tepliński postawił warunki dla kolejnych zmian dowódczych, wyrażając niezadowolenie z obecnego dowództwa wojskowego bezpośrednio Putinowi pod koniec lutego, ostatecznie obejmując czołowe stanowisko dowódcze wojskowe w kwietniu 2023 r. Tepliński opublikował 23 lutego wideo gratulujące oddziałom WDW, w którym wezwał rosyjskich dowódców do „ratowania [swoich] żołnierzy” i nie „płacenia życiem żołnierzy za zdobyte wioski i wzgórza”. Tepliński ostrzegł również dowódców, że „nadejdzie czas, że historia rozliczy wszystkich” i przyznał, że od stycznia nie walczył na froncie, ale chce wrócić do walki. Wideo Teplińskiego prawdopodobnie potwierdziło jego frustrację z powodu użycia jego sił w Soledarze i doniesienia o jego niesubordynacji wobec Gierasimowa. Tepliński i jego sojusznicy w społecznościach weteranów WDW, zaapelowali bezpośrednio do Putina 15 marca w sprawie rzekomego złego traktowania sił Wagnera przez MON, braku przejrzystości i lekceważenia rosyjskich wysiłków wojennych.

Teplińskiemu udało się zdyskredytować Gierasimowa i odzyskać dowództwo na Ukrainie. Rosyjscy blogerzy twierdzili 26 marca, że rosyjskie dowództwo wojskowe zwolniło Muradowa i spekulowali, że generał-podpułkownik Siergiej Kuzmenko zostanie dowódcą EMD. Prominentni rosyjscy blogerzy twierdzili, że rosyjskie Ministerstwo Obrony odwołało Teplińskiego z urlopu 30 marca, po czym został wysłany do kwatery głównej rosyjskiego połączonego ugrupowania w Rostowie nad Donem w Kraju Krasnodarskim, aby 1 kwietnia objąć dowództwo nad WDW. Rosyjskie Ministerstwo Obrony podobno wezwało również Łapina obok Teplinsky'ego.

Powszechne niepowodzenia rosyjskiej ofensywy zimowo-wiosennej prawdopodobnie skłoniły Putina do równego podziału odpowiedzialności za operacje na Ukrainie między obie frakcje w MON przed spodziewaną ukraińską kontrofensywą. Putin publicznie zidentyfikował dowódców odpowiedzialnych za pokonanie planowanych ukraińskich kontrofensyw podczas swoich wizyt w okupowanych obwodach ługańskim i chersońskim, przed prawosławną Wielkanocą 16 kwietnia. Putin spotkał się z Teplińskim i Makarewiczem w obwodzie chersońskim oraz Łapinem w obwodzie ługańskim. Kreml przedstawił Teplińskiego jako dowódcę WDW, Makarewicza jako dowódcę Grupy Sił Rosyjskich Dniepr, a Łapina jako dowódcę nadzorującego kierunek ługański. Źródła rosyjskie twierdziły, że Putin wręczył Teplińskiemu także ikonę, która wcześniej należała do urodzonego na Ukrainie rosyjskiego ministra obrony imperialnej – symboliczny ukłon w stronę Teplińskiego, który jest rodowitym Ukraińcem. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podkreślił w szczególności, że Szojgu i Gierasimow nie podróżowali z Putinem ze względu na „wysokie ryzyko bezpieczeństwa”.

Powrót Łapina na front wskazuje, że Putin stara się zachować pewną równowagę między dwiema frakcjami dowództwa wojskowego, aby w nadchodzących miesiącach przejąć kontrolę nad wschodnią i południową Ukrainą. Rosyjskie źródło twierdziło 25 kwietnia, że Tepliński został zastępcą dowódcy teatru nadzorującego „najbardziej niebezpieczne” kierunki Zaporoża, Chersonia i południowego Doniecka. Podwładnymi Teplińskiego są m.in. Makarewicz, który dowodzi kierunkiem Chersoń „Dniepr” i Kuzmenko, który nadzoruje Zaporoże i południowy kierunek „Wschód” Doniecka. Łapin objął podobno dowództwo nad wschodnią Ukrainą (być może w celu zrównoważenia wpływów obozu antygerasimowskiego) i nadzoruje: „Centrum” Lymana, „Południe” na kierunkach Kostiantynówka-Awdijiwka-Marinka-Łysyczańsk i „Zachód” Kupyańsk-Starobielsk. Mordvichev, Kuzovlev, i Nikiforow są podobno odpowiedzialni odpowiednio za kierunki „Centrum”, „Południe” i „Zachód”. Wybitny rosyjski bloger twierdził również, że Putin oficjalnie przeniósł na emeryturę Dvornikova i Zhuravlyova oraz zwolnił Muradowa 20 kwietnia. Wagner zaczął otrzymywać amunicję i posiłki na początku kwietnia, co prawdopodobnie wskazuje, że Putin po raz kolejny zmienił zdanie w sprawie Wagnera i Prigożyna.

(...)

Zamiłowanie Putina do rotacji personelu, a nie odwoływania od razu dowódców, jest charakterystyczne dla jego stylu rządów wewnętrznych, stylu przywództwa niezbyt odpowiedniego do kierowania armią zaangażowaną w kosztowną wojnę. Putin od dawna dokonuje rotacji personelu na stanowiskach rządowych, aby upewnić się, że żadna z postaci nie zgromadzi zbyt dużego wpływu politycznego, i aby utrzymywać poparcie wśród konkurujących ze sobą frakcji. Putin rutynowo unika jawnego zwalniania urzędników i zamiast tego tymczasowo ich degraduje, aby zachęcić ich do odzyskania jego przychylności i zachowania opcji na przyszłe nominacje. Były dowódca EMD Czajko i były dowódca WDW Sierdiukow pojawili się w Syrii, a podobno były dowódca EMD Muradow służy jako doradca kontyngentu sił pokojowych w Górskim Karabachu. Te pozorne degradacje pozostawiają otwartą możliwość, że ci dowódcy mogą powrócić do łask Putina, tak jak zrobił to Gierasimow na początku 2023 r. i jak podobno zrobił ostatnio Łapin, nadzorując operacje we wschodniej Ukrainie. Regularny i rotacyjny charakter wymiany urzędników może sprawdzać się w systemie autorytarnym, nastawionym wyłącznie na utrzymanie instytucjonalnej władzy Kremla, ale taki styl rządzenia jest szkodliwy dla stworzenia efektywnej i stabilnej struktury dowodzenia wojskowego. Regularność zmian dowództwa zakłóca wysiłki na rzecz sformalizowania dowodzenia i kontroli, a powrót wcześniej zdegradowanych dowódców (którzy ponieśli porażkę) prawdopodobnie pogłębia wszechobecne problemy reputacyjne MON, a także jego skuteczność operacyjną.

understandingwar.org