Taki wniosek wyciągnęli analitycy Międzynarodowego Instytutu Badań Strategicznych (IISS). Zgodnie z opublikowanym w czwartek raportem, w okresie od sierpnia 2024 r. do lutego 2026 r. odnotowano 144 przypadki, w których drony wleciały na terytorium dziesięciu krajów NATO oraz Irlandii, co w niektórych przypadkach spowodowało poważne zakłócenia, takie jak zamknięcie dużych lotnisk. Około połowa zarejestrowanych przypadków wykrycia bezzałogowych statków powietrznych dotyczyła obiektów wojskowych.
Zgodnie z raportem drony pojawiały się nad szeregiem obiektów strategicznych, w tym nad miejscami przechowywania amerykańskich bomb atomowych B61-12 oraz nad francuską bazą okrętów podwodnych wyposażonych w pociski balistyczne.
Incydenty te stały się częścią zakrojonej na szeroką skalę kampanii Rosji polegającej na wykorzystaniu dronów w przestrzeni powietrznej nad Europą i miały na celu sporządzenie mapy oraz sprawdzenie europejskich systemów obrony przeciwlotniczej, przeznaczonych do przeciwdziałania poważniejszym zagrożeniom, takim jak rakiety, bombowce i myśliwce — zaznaczono w raporcie. Systemy te mają jednak trudności z wykrywaniem nisko lecących, powolnych i niewielkich statków powietrznych, w tym dronów.
- Uważamy za prawdopodobne, że statki powiązane z Rosją oraz jej tajna flota były wykorzystywane jako morskie platformy do wystrzeliwania, przechwytywania lub retransmisji sygnałów z dronów — powiedział dziennikarzom współautor raportu Charlie Edwards.
Kraje europejskie, które padły ofiarą inwazji dronów, w tym Niemcy, Dania, Belgia, Holandia i inne, w większości starały się unikać obarczania Rosji odpowiedzialnością za takie działania, choć autorzy raportu twierdzą, że powiązania są oczywiste. (...)
Według Edwardsa brak aktywności dronów w basenie Morza Śródziemnego wynika w znacznej mierze z bardziej rozwiniętych możliwości w tym regionie, zwłaszcza w zakresie obserwacji morskiej i wykorzystania amerykańskich okrętów podwodnych. Poruszanie się tam niezauważenie, nie mówiąc już o wystrzeliwaniu dronów, jest znacznie trudniejsze — podkreślił analityk.
Inny współautor badania, Louis Bern, zauważył, że niektóre rządy aktywnie badają te incydenty. Jednocześnie, jak stwierdził, kiedy na początku 2026 r. kraje europejskie zaczęły zatrzymywać i przeszukiwać statki floty cieniowej, incydenty z dronami praktycznie ustały.
onet.pl\The Moscow Times
Zgodnie z raportem drony pojawiały się nad szeregiem obiektów strategicznych, w tym nad miejscami przechowywania amerykańskich bomb atomowych B61-12 oraz nad francuską bazą okrętów podwodnych wyposażonych w pociski balistyczne.
Incydenty te stały się częścią zakrojonej na szeroką skalę kampanii Rosji polegającej na wykorzystaniu dronów w przestrzeni powietrznej nad Europą i miały na celu sporządzenie mapy oraz sprawdzenie europejskich systemów obrony przeciwlotniczej, przeznaczonych do przeciwdziałania poważniejszym zagrożeniom, takim jak rakiety, bombowce i myśliwce — zaznaczono w raporcie. Systemy te mają jednak trudności z wykrywaniem nisko lecących, powolnych i niewielkich statków powietrznych, w tym dronów.
- Uważamy za prawdopodobne, że statki powiązane z Rosją oraz jej tajna flota były wykorzystywane jako morskie platformy do wystrzeliwania, przechwytywania lub retransmisji sygnałów z dronów — powiedział dziennikarzom współautor raportu Charlie Edwards.
Kraje europejskie, które padły ofiarą inwazji dronów, w tym Niemcy, Dania, Belgia, Holandia i inne, w większości starały się unikać obarczania Rosji odpowiedzialnością za takie działania, choć autorzy raportu twierdzą, że powiązania są oczywiste. (...)
Według Edwardsa brak aktywności dronów w basenie Morza Śródziemnego wynika w znacznej mierze z bardziej rozwiniętych możliwości w tym regionie, zwłaszcza w zakresie obserwacji morskiej i wykorzystania amerykańskich okrętów podwodnych. Poruszanie się tam niezauważenie, nie mówiąc już o wystrzeliwaniu dronów, jest znacznie trudniejsze — podkreślił analityk.
Inny współautor badania, Louis Bern, zauważył, że niektóre rządy aktywnie badają te incydenty. Jednocześnie, jak stwierdził, kiedy na początku 2026 r. kraje europejskie zaczęły zatrzymywać i przeszukiwać statki floty cieniowej, incydenty z dronami praktycznie ustały.
onet.pl\The Moscow Times