Czwartym powodem jest to, że jakkolwiek nasz kraj udzielił Ukrainie bardzo dużej pomocy wojskowej, to już obecnie bardziej skupia się na podkreślaniu swoich minionych zasług, zamiast na realnej pomocy finansowej.
/Mamy własne, gigantyczne wydatki bezpieczeństwa - red./
Jak stwierdza rozmówca Onetu w polskiej dyplomacji, istnieje bardzo już nikła szansa, by Polska odegrała jakąkolwiek istotną rolę w rozmowach na temat pokoju w Ukrainie. Częściowo dzieje się tak oczywiście dlatego, że przy stole rozmów nie chcą nas mocarstwa. Niestety, nie mniejszą przyczyną jest nasza własna głupota.
onet.pl