czwartek, 18 czerwca 2026



Dokument, jaki przedstawiły USA kilka godzin temu, to Memorandum of Understanding, opisujące ogólne warunki porozumienia między stronami. Nie ma on w polskim prawie legalnej definicji, choć tłumaczy się go na język polski jako protokół ustaleń bądź, bardziej dosłownie, memorandum o porozumieniu. Może on stanowić wstęp do przyszłych negocjacji. W jego pierwszym punkcie oświadcza się, że USA i Iran zaprzestaną działań wojennych „na wszystkich frontach, w tym w Libanie”. Liban pojawia się w tym punkcie po chwili po raz drugi: ma mu być zapewniona integralność terytorialna.

Dlaczego jest to tak ważne? Bo wojnę z Iranem u boku USA (a może raczej ciągnąc je za sobą) rozpoczął Izrael. Ten sam Izrael, który od tygodni bombarduje Liban, a jego działania wobec tego kraju są już porównywane do zbrodni wobec Palestyny. „Mam obowiązek bronić Izraelczyków, a wycofanie się z Libanu w tej chwili stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Obowiązek wymaga, abyśmy uderzali na cały Liban, przez całą dobę, z maksymalną siłą” – powiedział Reutersowi Mosze Saada, polityk z rządzącej Izraelem partii Likud. Oficjalnym powodem wojny Izraela przeciw Libanowi jest to, że kraj ten jest siedzibą Hezbollahu. Ostatnie informacje o atakach pojawiały się w mediach zaledwie kilka godzin temu i na razie nie wygląda na to, aby Izrael zamierzał się z nich wycofywać.

(...)

A co naprawdę przełomowe, „USA zobowiązują się do zniesienia wszelkich rodzajów sankcji wobec Islamskiej Republiki Iranu, w tym rezolucji Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, tj. rezolucji Rady Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) oraz wszystkich jednostronnych sankcji USA, zarówno pierwotnych, jak i wtórnych, zgodnie z uzgodnionym harmonogramem”. W 2006 r. odpowiedzi na rozwój irańskiego programu wzbogacania uranu, USA zaostrzyły wcześniej już nakładane sankcje finansowe, a do presji dołączyła również Rada Bezpieczeństwa ONZ oraz Unia Europejska.

W 2015 roku Iran podpisał porozumienie nuklearne (JCPOA), co skutkowało częściowym zawieszeniem sankcji. Jednak w 2018 roku prezydent Donald Trump wycofał USA z umowy i wprowadził politykę „maksymalnej presji”, przywracając i drastycznie zaostrzając restrykcje.

energetyka24.com