Chińskie MSZ zarzuciło we wtorek władzom USA nadużywanie pojęcia bezpieczeństwa narodowego i tworzenie "dyskryminujących list". To reakcja na wpisanie przez Pentagon chińskich firm, w tym Alibaby i BYD, na listę podmiotów wspierających chińską armię. Spółki te określają decyzję USA jako bezpodstawną.
- Wzywamy Stany Zjednoczone do skorygowania swoich błędnych praktyk i zaprzestania nieuzasadnionego represjonowania chińskich przedsiębiorstw - powiedział rzecznik resortu dyplomacji Lin Jian podczas regularnego briefingu. - Podejmiemy niezbędne środki, aby chronić legalne prawa naszych firm - dodał.
W poniedziałek Pentagon opublikował zaktualizowaną listę przedsiębiorstw operujących w USA, które uważa za zaangażowane we wspieranie chińskiej armii. Znaleźli się tam m.in. potentat handlu elektronicznego Alibaba, gigant internetowy Baidu, producent aut elektrycznych BYD, a także wiodące firmy z sektora biotechnologicznego i zaawansowanej robotyki.
Wpisane na listę korporacje stanowczo zaprzeczyły powiązaniom z wojskiem. Spółka Alibaba oświadczyła, że "nie ma żadnych podstaw" do takiej klasyfikacji i zapowiedziała kroki prawne. Baidu podkreśliło, że "nie zawaha się użyć wszelkich opcji", aby zniknąć z zestawienia.
Obecność na liście Pentagonu nie oznacza nałożenia na te firmy klasycznych sankcji gospodarczych, lecz służy odcięciu ich od amerykańskich zamówień obronnych. Zgodnie z nowymi przepisami resort obrony USA straci pod koniec czerwca możliwość zawierania z nimi bezpośrednich kontraktów. Z kolei w 2027 r. amerykańskie wojsko będzie mieć całkowity zakaz kupowania ich sprzętu i usług - nawet za pośrednictwem innych, zewnętrznych dostawców. Decyzja Pentagonu to także wyraźny sygnał ostrzegawczy dla pozostałych amerykańskich urzędów, by unikały współpracy z wyszczególnionymi podmiotami.
PAP
- Wzywamy Stany Zjednoczone do skorygowania swoich błędnych praktyk i zaprzestania nieuzasadnionego represjonowania chińskich przedsiębiorstw - powiedział rzecznik resortu dyplomacji Lin Jian podczas regularnego briefingu. - Podejmiemy niezbędne środki, aby chronić legalne prawa naszych firm - dodał.
W poniedziałek Pentagon opublikował zaktualizowaną listę przedsiębiorstw operujących w USA, które uważa za zaangażowane we wspieranie chińskiej armii. Znaleźli się tam m.in. potentat handlu elektronicznego Alibaba, gigant internetowy Baidu, producent aut elektrycznych BYD, a także wiodące firmy z sektora biotechnologicznego i zaawansowanej robotyki.
Wpisane na listę korporacje stanowczo zaprzeczyły powiązaniom z wojskiem. Spółka Alibaba oświadczyła, że "nie ma żadnych podstaw" do takiej klasyfikacji i zapowiedziała kroki prawne. Baidu podkreśliło, że "nie zawaha się użyć wszelkich opcji", aby zniknąć z zestawienia.
Obecność na liście Pentagonu nie oznacza nałożenia na te firmy klasycznych sankcji gospodarczych, lecz służy odcięciu ich od amerykańskich zamówień obronnych. Zgodnie z nowymi przepisami resort obrony USA straci pod koniec czerwca możliwość zawierania z nimi bezpośrednich kontraktów. Z kolei w 2027 r. amerykańskie wojsko będzie mieć całkowity zakaz kupowania ich sprzętu i usług - nawet za pośrednictwem innych, zewnętrznych dostawców. Decyzja Pentagonu to także wyraźny sygnał ostrzegawczy dla pozostałych amerykańskich urzędów, by unikały współpracy z wyszczególnionymi podmiotami.
PAP